Ranking Żakowskiego

Najdowcipniejsza rzecz, jaką (z pewnym opóźnieniem) przeczytałem w tym tygodniu:

„Ziobro jest najgorszym możliwym politykiem polskim chyba od II wojny światowej” – oznajmił Jacek Żakowski podczas piątkowej porannej dyskusji publicystów w Radiu TOK FM. Na co nieśmiało Tomasz Wołek wtrącił, że może jednak nieco gorszy był Stanisław Radkiewicz, szef Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w czasach Bieruta.
Na szczęście kwiat publicystów zgromadzonych w studiu nie podzielił tych inteligenckich wątpliwości i zgodnie uznał, że Wołek ma najpewniej zbyt miękkie serce, albowiem Radkiewicz działał w czasach dyktatury, musiał więc robić to, co robił, a Ziobro działa w wolnej Polsce, zatem nie musi robić tego, co robi.

Jackowi Żakowskiemu i jego świcie trzeba to przyznać: na polu talentu komicznego biją nawet Sobecką z przyległościami. Ciekaw jestem tylko, czy rodziny ofiar Radkiewicza i jego kumpli dowcip złapały… Rodziny ofiar Zbiory – na pewno.