Pokalane niepoczęcie

Jak wiadomo, Matka Boska nagminnie ukazuje się wiernym, czy to na szybach familoków, czy na pniakach i gałęziach, czy nawet w grzybie atomowym z Hiroshimy. Teraz jednak Najświętsza Panienka postanowiła spróbować czegoś absolutnie nowego i – jak doniósł na swym Twitterze goszczący już kiedyś na łamach moich blogów Richard Wiseman – objawiła się w produkcie ubocznym pewnego pokalanego niepoczęcia:

Matka Boska w kondomie

Jako że Maryja tradycyjnie (La Salette, Fatima etc.) najbardziej lubi ukazywać się dzieciom, nie dziwi fakt, że – jak sugerują ławki i tablica – do objawienia doszło w szkole. Kto wie, może nawet na lekcji religii..

Drugi Kopernik

Na Pardonie garść cytatów z wywiadu, którego Stefan Niesiołowski udzielił przedwczoraj w „Kropce nad i” Monice Olejnik. Wicemarszałek Sejmu nieoczekiwanie udowadnia w nich, że entomologia nie jest jedyną dziedziną akademicką, którą dogłębnie zgłębił i w której może robić za eksperta.

I tak w toku rozmowy okazuje się m.in. wybitnym ekonomistą:

Pieniądze zainwestowane w Kościół to jedne z najlepiej zaiwestorawnych pieniędzy w przyszłosć, dlatego że moralności chrześcijańskiej nic nie zastąpi.

…etykiem, historykiem i religioznawcą:

Kościół katolicki to od dwóch tysięcy lat religia miłości i dobra. Nikt nie zaproponował lepszej moralności przez te dwa tysiące lat.

…wreszcie seksuologiem, specjalizującym się w pedofilach gwałcących nastoletnich chłopców:

Ksiądz szerzy dobro, naukę Chrystusa. Jeżeli ktoś z tym walczy jest idiotą.

Najmocniejsze wrażenie robi jednak Niesiołowski jako jurysta i konstytucjonalista, który zrewolucjonizował nasze myślenie o ustroju Polski i procesie wyłaniania prezydenta. Dość wspomnieć, że do wtorku Polacy żyli w błogim przekonaniu, że głowę państwa wybiera się w ich kraju w wyborach powszechnych. Marszałek, powtarzając manewr Kopernika, pokazał im, jak bardzo się mylili – toż prezydenta z obywatela może w Polsce zrobić tylko jeden człowiek. Dziwnym przypadkiem jest nim, zapewne z urzędu, prezes PiS:

Jarosław Kaczyński jest moralnie odpowiedzialny za śmierć brata, gdyż uczynił go prezydentem.

Proste i logiczne (zwłaszcza po tym, jak w lipcu Kaczyński – widać celowo – przegrywając w zainscenizowanych wyborach, uczynił prezydentem Bronisława Komorowskiego), a rewolucyjne. Gdyby dawali Noble za całokształt, marszałek już mógłby się pakować do Sztokholmu.

Chrześcijanie kontra Einstein

Wszyscy wiedzą, że amerykańscy odpowiednicy naszych obrońców krzyża mają na pieńku z teorią ewolucji Darwina, badaniami na komórkach macierzystych, klonowaniem i w ogóle całą resztą współczesnej biologii, nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, że niewiele mniej kontrowersyjną dziedziną jest dla nich fizyka. Ot, choćby ze względu na datowanie Wielkiego Wybuchu (13-14 miliardów lat przed stworzeniem świata w Biblii). Za jeszcze bardziej niebezpieczną uznają teorię względności (ang. relativity) Alberta Einsteina. Dobrze wiedzą, że to właśnie jej upowszechnienie w XX stuleciu odpowiada za wszechobecny dziś relatywizm moralny. By wydobyć Amerykę z jego macek, proponują rozwiązanie, które w Europie (o czym fundamentaliści zza oceanu raczej nie wiedzą, bo historią nie-Ameryki na ogół się brzydzą) forsowali w swoim czasie i Hitler, i Stalin: usunąć z podręczników fizyki wszelkie wzmianki o równaniu E=mc² i jego autorze. O paleniu w piecach lub zamykaniu w psychuszkach autorów poprzednich podręczników oraz tych, co je przeczytali i zrozumieli, na szczęście na razie nie wspominają…

Jak Jezus zabił Playboya

Okładka, za opublikowanie której amerykańska centrala zamknęła właśnie portugalską edycję Playboya. Ponoć dla spójnosci przekazu marketingowego: Playboy to pismo dla grzecznych, pruderyjnych kryptogejów (dość wspomnieć, że w latach 90-tych pierwszym naczelnym polskiej edycji był niewyoutowany jeszcze wówczas Tomasz Raczek?) i nie można dopuscić, by się klientom mylił z wyuzdanym, heteroseksualnym, drwiącym z religii Hustlerem. Nisza rynkowa to w końcu świętość.

Obrazek przysłał Gniewomir.