Szkoła z jajami

Pedagogiczne realia w Australii i placówka edukacyjna, która próbuje je okiełznać. Nawet jeśli samo nagranie (które robi ostatnio furorę w anglojęzycznym necie) to fake, i tak wystarczająco mówi o tym, ile już wkrótce będą warte dyplomy ukończenia jakichkolwiek szkół (w tym polskich zerówek, w których nauczycielom nie wolno uczyć dzieci czytać ani pisać; swoją drogą czy fakt, że odpowiedzialna za to pani minister jako niemal jedyna z platformowej wierchuszki utrzymała się w rządzie po środowej rzezi, nie zakrawa na jeszcze większy absurd?) w świecie, w którym dobre samopoczucie dziecka i samozadowolenie rodzica już dawno stały się ważniejsze od nauczenia kogokolwiek czegokolwiek.

Is it a choice?

Dyskusja pod wpisem o uśmierceniu dziecka jako metodzie ochrony przed adopcją przez dwóch gejów (tudzież linia argumentacji Bianki) przypomniała mi, że kiedyś planowałem pokazać tu pewien amerykański dokument o racjonalności opartych na Piśmie Świętym i teoriach Freuda przekonań, które część Amerykanów (i większość Polaków) żywi na temat homoseksualizmu. Zeszło trochę, niemniej co się odwlecze to nie uciecze, poza tym wreszcie mam komu (tak, tak, Biance) zadedykować emisję…

Perspektywy po studiach

Sierpień to ostatni dzwonek dla kandydatów na studentów, którzy nie podjęli jeszcze decyzji co do kierunku studiów. University of Phoenix postanowił ułatwić im wybór, prokazując możliwości kariery, jakie otwiera dziś przed absolwentem ukończony kierunek biznesowy, humanistyczny i ścisły:

postudiach

Ewolucja w 6 minut

Telewizja edukacyjna to od lat w Polsce czysta egzotyka. W USA, gdzie biolodzy wciąż muszą walczyć o rząd dusz z religijnymi fanatykami, powstają tymczasem na tym polu istne arcydzieła:

Ściąga doskonała

Pokutuje nad Wisłą stereotyp, że w kulturze anglosaskiej uczniowie i studenci nie ściągają, czego dowodem dla szczególnie nieobeznanych z angielszczyzną miałaby być m.in. nieobecność w języku Szekspira odpowiedników naszego zapuszczania żurawia (jakby cheat, crib i plagiarize nie wystarczały). Prawda okazuje się, jak zwykle, mniej wzniosła: Anglicy i Amerykanie rżną, zżynają i zjeżdżają wcale nie mniej niż Polacy, tyle że przy użyciu znacznie bardziej zaawansowanych technologii:

Kuźnie Wszechpolskości

Minister Edukacji Narodowej, Roman Giertych publicznie ogłosił, że już za dwa lata rozpocznie się nabór do nowych ośrodków edukacyjnych, które zamierza stworzyć dla wybranych młodych Polaków. Znajdzie w nich swe miejsce 2-3 procent młodzieży, absolutna elita: o tym, by się dostać do takiej placówki, będą mogli myśleć tylko najlepsi z najlepszych. Szansę na naukę w renomowanym ośrodku dostaną wyłącznie osoby, które już wcześniej udowodnią swą męskość i polskość: przywłaszczą sobie jakąś rzecz na terenie „starej” szkoły, zaczepią nieznajomego bez powodu (najlepiej wyzywając go od pedałów), zniszczą jakiś sprzęt szkolny, uniemożliwią nauczycielowi prowadzenie lekcji lub ośmielą się mu grozić, zmuszą kogoś do czynności upokarzających, pobiją jakiegoś lewaka lub innego mięczaka, wreszcie będą się mogli w swoim CV pochwalić zatrzymaniem lub przynajmniej notowaniem przez policję.

W ekskluzywnych placówkach, które – wzorem najbardziej renomowanych szkół angielskich – mają być zamknięte i wyposażone w niekoedukacyjne internaty (te nadzorować będzie osobiście poseł Wojciech Wierzejski), na wybrańców czekać mają warunki, o jakich tylko marzyć będą mogli ich rówieśnicy w „zwykłych” szkołach: lekcje pod okiem psychologa (w tej roli preferowani absolwenci UKSW, członkowstwo w LPR jest zrozumiałe samo przez się), klasy najwyżej 15-osobowe, specjalne stypendia motywacyjne za zachowanie godne Polaka, wreszcie dodatkowe zajęcia pozalekcyjne i kluby hobbystyczne prowadzone przez instruktorów i wolontariuszy z Młodzieży Wszechpolskiej. Każdy ośrodek posiadał będzie stronę internetową i obowiązkowo wydawał gazetkę poświeconą współczesnemu rozumieniu patriotyzmu i oraz problemom czystości rasowej i etnicznej. Najlepsze gazetki obejmie swym patronatem wiceprezes Telewizji Polskiej, Piotr Farfał.

W ramach zajęć lekcyjnych i pozalekcyjnych uczniowie poznają m.in. tajniki wschodnich sztuk walki i metody kopania tak, by najbardziej bolało. W programie przewidziano także wieczory poezji patriotycznej i konkursy w rzucaniu kamieniami w gejów i feministki. Nade wszystko jednak młodzi ludzie hartować się będą do walki o lepszą i czystszą Polskę. Polskę, w której – co już dziś możemy zobaczyć na niektórych proroczych spotach – metalowcy, obszarpańcy i inni wrogowie Giertycha nie będą wpuszczani nawet do „zwykłej” szkoły: