Efekt cieplarniany w Wielkiej Brytanii

Tyle narzekano na to, że zaklęcia wygłaszane przez Wielkich Wodzów w Kopenhadze nie wyegzorcyzmują z naszej planety demona Globalnego Ocieplenia, a tymczasem… magia znów okazała się skuteczna! Zdjęcie zrobione wczoraj przez NASA pewnej świeżo upieczonej (no pun intended!) wyspie arktycznej pokazuje, że może nawet trochę zbyt skuteczna…

20 thoughts on “Efekt cieplarniany w Wielkiej Brytanii

  1. – dla mnie to żaden szok, bo gdy byłam jakiś czas temu na Wyspach, to była bardzo ładna pogoda przez dwa tygodnie prawie. Z tego, co widać na łobrazku, to londyńczykom słoneczko nie dopisało. Tomka ja tam nie wiżu 😛

  2. Dzięki, żyłem cały czas (i ci, co mają TV, mogli mnie nawet czasami zobaczyć), tylko czasu absolutnie nie było pisać. Niedostatki motywacji, jakie czasami dopadają mnie na zimę, też zrobiły swoje…

  3. – proponuję Tomku, żebyś w ramach domotywowania się zapodawał tutaj ciekawe tematy, da się zrobić?..

  4. Z tym klimatem to chyba trochę bardziej skomplikowana sprawa niż się wydaje denialistom globalnego ocieplenia: http://doskonaleszare.blox.pl/
    Myślę, że lepiej nie polegać na medialnych „ekspertach” (czyt. ideologach prawicowych bądź lewicowych) od klimatu (czy też ewolucji, natury ludzkiej, GMO, itd…)
    Pozdrawiam.

  5. Pa, nie lubię etykietek typu „denialista”. Wolę określać się mianem sceptyka – czyli ostrożnie podchodzić do wszelkich rewelacji, których autorzy nie potrafią jasno dowieść istnienia tego, w co wierzą. Bez względu na to, czy wiara ta dotyczy Boga, krasnoludków, szkodliwości GMO czy ocieplania się klimatu.

  6. – no to mamy coś wspólnego Tomku, bo ja mam podobne sceptyczne podejście do tak zwanych naukowych rewelacji wszelkiej maści, w tym na przykład ewolucjonistów i specjalistów od obliczania lat w milionach. Skąd oni takie kalendarium wytrzasnęli? Toż to już Majowie byli bardziej rozsądni w obliczeniach i nie szastali tak cyferkami, jak zwolennicy stworzenia świata przez ‚samo się’, a takie żonglerki czasem, to żaden przecież naukowy dowód, a jedynie dowód na to, że przeciętnego człowieka łatwo oszołomić ‚milionami’.

    A klimat jaki jest i jak się zmienia każdy widzi, więc też nie ma co na ten temat konfabulować i wydawać kolejne pieniądze na konferencje i szczyty, lepiej głodnych na świecie dożywiać, bo to jest prawdziwy problem ludzkości i tragedia.

  7. Droga Bianko! Twoj komentarz jest najlepszym przykladem na to, ze przecietnego czlowieka najlatwiej oszolomic poprzez razace braki w szkolnej edukacji oraz odrobine podstawowej wiedzy z zakresu nauk scislych.

  8. – moje komentarze, kolego nie z mojej ławki, mogą razić tych, którym się zdaje, że złapali Pana Boga za nogi, bo wydaje im się, że jak już są podstawowo wyedukowani z zakresu nauk ścisłych, to daje im to poczucie ‚wiedzy na każdy temat’. Poczytaj lepiej sobie, co mają do powiedzenia naukowcy, z którymi w większości ja się osobiście zgadzam, na stronie szacownego Polskiego Towarzystwa Kreacjonistycznego: http://www.creationism.org.pl/. Tego powinni w szkołach uczyć, przynajmniej alternatywnie, do wyboru, bo to kwestia wyboru światopoglądu, a nie nauk ścisłych. Jak poczytasz, to może zrozumiesz o czym ja tutaj napisałam.

    – a na drugi raz, zanim zaczniesz piać peany na temat reminiscencji o pożal się podstawowej edukacji, to zobacz sobie w necie, jakie byki młodzież i nie tylko, sadzi w necie, ojczystego języka nie uczą jak należy, i to są rażące braki w szkolnej edukacji.

  9. Droga Bianko! Jak sama slusznie zauwazasz, swiatopoglad jest w istocie kwestia wyboru. Fakty naukowe juz nie. Bog istnieje, jesli w niego wierzysz i tylko i wylacznie wtedy. Fakty naukowe pozostaja niezmienne bez wzgledu na to w co wierzysz Ty, czy przywolowani przez Ciebie kreacjonistyczne oszolomy. Aczkolwiek powinnas zrozumiec, iz nazywanie ich ‚naukowcami’ jest bledem semantycznym, co z kolei idzie w zgodzie z kolejna Twoja obserwacja, ta blednym i niepoprawnym zastosowaniu jezyka polskiego w ‚necie’.

    Acha, i tak na marginesie – bog chrzescijan jest istota pozbawiana plci, podczas gdy Pan to grecki bog, opiekun lasow i pol. Forma ‚Pan Bog’ jest wiec podwojnie niepoprawna.

  10. – toż, znawca językowy mi się tu trafił, a nawet ba! znawca płci Pana Boga.
    Te, jak ich nazywasz ‚kreacjonistyczne oszołomy’, to również naukowcy i specjaliści w swoich dziedzinach, którzy zdecydowali się ustosunkować do odkryć naukowych z różnych dziedzin nauki, tak, by faktów nie naginać do światopoglądu, jest różnica? – a widzisz. Dlatego macham ręka na Twoje aczkolwiek.

    Pan Bóg – hebrajskie ‚Adonai’, każdy Żyd wymawiał je z nabożnym szacunkiem, bo taka była bojaźń przed Stwórcą, że nie wymawiano Jego imienia. Dla chrześcijan Bóg też jest Panem, a zwracając się do Boga nie chodzi tu o potoczny zwrot, ‚proszę pana’ albo ‚panie Kowalski’.
    Więcej szacunku dla Boga, który jest Panem (Kyrios w greckim), a którego cierpliwość dla takich ignorantów, jakim jesteś plus kilku innych, których niestety też zdarza mi się czytywać tudzież i na innych forach, jest wielka.

  11. Droga Bianko Polskie Towarzystwo Kreacjonistyczne jest równie szacowne jak Polskie Towarzystwo Makaronogeniczne (nawet jeśli takowego nie ma).

    Oczywiście, teoria ewolucji to rzeczywiście wybór światopoglądu – wybór między uznawaniem faktów i trzymaniem się rzeczywistości, a dziecinnym zawierzeniem bajędom pokrewnym opowieściom o świętym mikołaju. Ile ty masz lat dziewczyno żeby wierzyć w duchy?

    Ja nie wiem, czy nie widzisz, że kreacjonistyczne opowieści są równie dorzeczne jak na przykład szintoistyczne wizje świata zrodzonego z kupy wysranej przez bóstwa?

  12. – Sylwku wcale nie drogi, z takimi wizjami, jakie miewasz to nawet mi się nie chce szacownie polemizować.
    – Tomku, nie wiem, czemu Ty pozwalasz na robienie wc z Twojego bloga, przez jakichś przypadkowych szajsowników. To jakiś socjologiczny eksperyment?

  13. Mimo wszytko DROGA Bianko, kreacjonizm, pomijając już jego pustotę, istnieje tylko dlatego, że niektóry rodzice opowiadają bajki o stworzeniu swoim dzieciom.

    Nie dyskutuj z faktami, nie warto.

  14. – Sylwku, mnie rodzice bajek nie opowiadali, sama je sobie czytywałam, dlatego cieszy mnie, że mam w kwestii bajek wystarczająco rozeznania, by w nie włożyć i teorię ewolucji. Pustota? wątpię, czy aby obejmujesz znaczenie tego słowa.

  15. Droga Bianko, kreacjonizm jest poznawczo pusty, ponieważ jest niefalsyfikowalny.
    Filozofii nauki wśród czytanych bajek, obawiam się, nie miałaś.

  16. – Sylwku Strasznie Zaciekły, a cóż to chciałeś powiedzieć, mówiąc ‚niefalsyfikowalny’, hm?
    A jeśli w dalszej części swej wypowiedzi prawisz o filozoficznych ‚zapędach za daleko’, te które między bajki można włożyć, to szkoda mi obecnie czasu na rozmyślania o nich, bowiem bajkami już dawno się nie pasjonuję, gdyż tylko prawda jest ciekawa.

    ——————————————————————————–

    – Toomkuuu.. obiecałeś zapodawać jakieś elektryzujące i zachęcające do wypowiedzi tematy, ciągle czekam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s