Szkoła z jajami

Pedagogiczne realia w Australii i placówka edukacyjna, która próbuje je okiełznać. Nawet jeśli samo nagranie (które robi ostatnio furorę w anglojęzycznym necie) to fake, i tak wystarczająco mówi o tym, ile już wkrótce będą warte dyplomy ukończenia jakichkolwiek szkół (w tym polskich zerówek, w których nauczycielom nie wolno uczyć dzieci czytać ani pisać; swoją drogą czy fakt, że odpowiedzialna za to pani minister jako niemal jedyna z platformowej wierchuszki utrzymała się w rządzie po środowej rzezi, nie zakrawa na jeszcze większy absurd?) w świecie, w którym dobre samopoczucie dziecka i samozadowolenie rodzica już dawno stały się ważniejsze od nauczenia kogokolwiek czegokolwiek.

4 thoughts on “Szkoła z jajami

  1. Kształt nowej matury to chyba w większym stopniu zasługa Łybackiej. Ale z pozostałymi spostrzeżeniami spokojnie mogę się zgodzić.

  2. – mnie się podoba następujący model edukacyjny: francuska guwernantka, wakacje na Wyspach Brytyjskich, i pensja dla panien w Szwajcarii.

  3. Gazecie Prawnej coś się pomyliło, bowiem nie ma zakazu uczenia czytania i pisania w przedszkolu, ba, nawet ta nauka jest powszechna (w związku z wykonywaną pracą odwiedzam po kilka różnych przedszkoli miesięcznie). Po prostu nie ma programowego wymogu nauczania dzieci tych umiejętności, co wynika z podpisania umowy z UE o europejskich poziomach kształcenia. Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s