Kill me!

Gorący klip z Pamelą Anderson, który miał być pokazywany na amerykańskich lotniskach, ale nie będzie. I to bynajmniej nie z powodu nasycenia sugestiami seksualnymi i golizną, lecz z uwagi na fakt, że gwiazda „Baywatch” stosuje w nim przemoc (CNN, które odmówiło emisji, broniło się argumentem, że na lotniskach przebywają również dzieci). I to przemoc wobec osób, których jedynym „przestępstwem” jest założenie ciucha, który nie podoba się aktorce:

Przemoc musiała być, bo spot wyprodukowała PETA (People for the Ethical Treatment of Animals) – największa na świecie organizacja broniąca praw zwierząt. Obrona w wydaniu PETA wygląda na ogół dość kuriozalnie: jej działacze walczą z naturalnymi futrami, ale nie przeszkadzają im futra z tworzyw sztucznych, mimo że emisja zanieczyszczeń przy produkcji tych drugich pośrednio kosztuje życie nieporównywalnie większej liczby stworzeń. Dodatkowo PETA potępia trzymanie zwierząt na farmach, promuje również odbieranie pupili niedostatecznie dobrze traktujących je właścicielom. Psy i koty zbierane w ten sposób przez aktywistów PETA są następnie zabijane w centrali organizacji w Norfolk w stanie Wirginia, grupa wychodzi bowiem z założenia, że lepiej dla zwierząt, żeby zginęły, niż by miały cierpieć w ludzkiej niewoli. Samych zainteresowanych nikt tu oczywiście o zdanie nie pyta.

Nic dziwnego, że przy takich celach i środkach ich realizacji, od lat stanowi PETA atrakcyjny temat dla mediów i satyryków, o czym mogliśmy się przekonać m.in. w genialnym odcinku South Park o amerykańskich wyborach prezydenckich 2004 (tudzież o każdych polskich wyborach po 1989) pod tytułem „Douche and Turd”. Poniżej kawałek o PETA (z ostrzeżeniem: TYLKO DLA DOROSŁYCH!):

Vodpod videos no longer available.

42 thoughts on “Kill me!

  1. fajnie, tylko że za podaną przez autora stroną petakillsanimals.com oraz kilkunastu innych podobnych witryn stoi organizacja Center for Consumer Freedom finansowana przez biznes, do czego sama się otwarcie przyznaje:
    http://www.consumerfreedom.com/about.cfm
    Poza tym to jest raczej wątpliwej jakości źródło informacji.

  2. a ja jestem rozczarowany.
    Autorem jestem rozczarowany.
    Niby człowiek mądry, oczytany, a tu okazuje się, że….
    Szanowny autorze, czerpanie informacji o PETA od TCfCF jest równie sensowne, co pisanie o LGBT przy pomocy ‚materiałów’ Radia Maryja, albo innego Naszego Dziennika.
    Wstyd. Po prostu wstyd.

  3. Wojs, Kwiryniusz, jeśli PETA zabija wspomniane zwierzątka, to ta informacja jest prawdziwa bez względu na źródło. Jeśli nie jest, tzn. jeśli PETA zwierząt nie zabija, proszę o link (z moich wynika, że jednak zabija).

  4. I jeszcze same linki. Czy za mediami takimi jak CNN, Newsweek lub amerykańską policją też stoi organizacja Center for Consumer Freedom?
    PETA and Euthanasia: http://www.newsweek.com/id/134549
    Zapis programu Andersona Coopera o zabijaniu zwierząt przez PETA, wyemitowanego w CNN: http://transcripts.cnn.com/TRANSCRIPTS/0512/16/acd.01.html
    Najciekawsze fragmenty raportu CNN (dla tych, którym nie chce się czytać wszystkiego) z komentarzem: http://brianoconnor.typepad.com/animal_crackers/2005/12/cnn_report_on_p.html

    Mój ulubiony kawałek:

    Suspicious workers at Rainbow Rescue, a North Carolina shelter located in Warren County, had repeatedly asked PeTA’s agents what was to become of the animals they were surrendering, and repeatedly received assurances that the animals would be put up for adoption. When they finally learned otherwise from a whistleblower, they severed ties with PeTA. So I have no trouble at all believing that Dr. Proctor and his people were misled by PeTA and their agents.

    But police, who had been tipped off about dead animals being dumped behind a local supermarket, were already following Hinkle and Cook, first to a county shelter, where they picked up more animals, then to this dumpster, where police say the pair dumped 18 dead animals, including Jet the cat and her two kittens.

    (on camera): And, inside this van, they found another 13 dead animals, and they also found something else. They found something they refer to as a death kit, which is essentially a toolbox filled with hypodermic needles used to inject into the animals to put them to sleep. Police say that tells them there was no intention of finding homes for these animals.

    (voice-over): The veterinarian and his staff say they were duped.

    PROCTOR: And I’m assuming that they were put to sleep by the time they left the parking lot.

    SANCHEZ: Police are also convinced Proctor was duped. That’s why they’re charging Hinkle and Cook with obtaining the animals under false pretenses and animal cruelty.

  5. nie wiem, czy PTEA zabija zwierzęta czy nie, bo nie uczestniczę w tym.
    Wiem natomiast, że bez względu na to czy PETA te zwierzęta uśmierca czy nie, to powoływanie się na takie źródła jakie szanowny Autor podlinkował godności Autorowi nie dodaje.
    Nie wiem jakie intencje ma PETA (jeśli) uśmiercając te zwierzęta, ale potrafię dostrzec różnicę pomiędzy eutanazją zamęczaniem.

    Nie wiem Jak Autor, ale ja dostrzegam różnicę w wypowiedziach o eutanazji, aborcji czy homoseksualizmie serwowanych nam przez ś.p. LPR, księdza Rydzyka, czy pana Urabańskiego (teraz Farfała) wykrzywianych przez ich media, od wypowiedzi chociażby pani Środy.
    Sprowadzanie kwestii do stwierdzenia: ‚jeśli (aborcja, eutanazja) zabija wspomnianych ludzi, to ta informacja jest prawdziwa bez względu na źródło’ jest na poziomie wyżej wzmiankowanych przeze mnie osób.
    Dziękuje za uwagę.

  6. Ja też dostrzegam różnice w wypowiedziach „w wypowiedziach o eutanazji, aborcji czy homoseksualizmie” między Rydzykiem, PiS i LPR a Środą – pierwsze są na nie, druga na tak. Ale już np. w wypowiedziach nt. niekompletnie ubranych atrakcyjnych pań w reklamach takich różnic nie będzie (wszyscy wymienieni będą tu raczej na nie). Czego to ma dowodzić poza tym, że ludzie różnią się czasami w poglądach?
    Piszesz, Kwiryniuszu, „powoływanie się na takie źródła jakie szanowny Autor podlinkował godności Autorowi nie dodaje”, ale jak na razie kwestionujesz intencje (nie fakty opisane) tylko jednego ze źródeł. Nie wykazałeś, dlaczego dwa pozostałe, Newsweek i CNN, też miałyby kłamać.
    Najlepsze w tym wszystkim jednak, że dla mnie intencje nie mają tu znaczenia. Zacytowałem stronę PETA KIlls Animals a nie inne media, z jednego, bardzo dla mnie ważnego powodu: mało na niej dziennikarstwa, za to dużo liczb. I jest bezpośredni link do skanu źródła, z którego te liczby pochodzą: oficjalnego dokumentu Virginia Department of Agriculture and Consumer Services. Instytucji, której raportuje sama PETA.
    Miałbym nie ufać oficjalnym raportom PETA, jeśli chodzi o ilość zwierząt zabijanych przez tę instytucję, tylko dlatego, gdzie je zacytowano lub wklejono? Brzmi, jak nawoływanie do niedyskutowania np. nad rocznym zeznaniem podatkowym jakiejś organizacji gejowskiej, tylko dlatego, że wątpliwości na jego temat (wraz z fragmentami samego zeznania) jako pierwsza wydrukowała Rzepa – lub jakiegoś zakonu, tylko dlatego, że do dokumentu pierwszy dotarł Urban. Może w tym być pewna racja dla wielbiciela danej instytucji (po co z niewygodnymi faktami dyskutować, skoro można zamiast tego krzyczeć, że źródło takie, iż na pewno zmanipulowane, a „nasi”, jak zawsze, niewinni), powinien jednak pamiętać, że w oczach tych, którzy do tej instytucji nie mają aż tak nabożnego stosunku, tylko sobie takimi „argumentami” zaszkodzi.

  7. Kwiryniusz :
    nie wiem, czy PTEA zabija zwierzęta czy nie, bo nie uczestniczę w tym.

    Wspaniałe zdanie! Wyklucza każdy sąd o rzeczach, w których się nie brało udziału, i o osobach, które się nie zna.

  8. Zieutek, święta prawda. Aż boję się myśleć, kim Kwiryniusz musi być w realu, jeśli na co dzień rozmawia osobiście i z Rydzykiem i ze Środą (wnoszę, że ich wypowiedzi słyszał na własne uszy, skoro teraz do nich się odnosi) 😀

  9. wszystko to nie zmienia faktu, że podane przez szanownego Autora źródło można określić jako „śmieciowe”. Na jego miejscu podlinkowałbym już te niusy z CNN czy Newsweeka. Czy one są prawdziwe – nie wiem, dobry piarowiec potrafi wiele. Na pewno są bardziej wiarygodne.
    Ponieważ to nie zdarza się pierwszy raz, mam prośbę do szanownego Autora, aby w przyszłości bardziej starannie dobierał źródła.
    Pozdrawiam

  10. Doczytałem o organizacji i przyznaję, że jest to grupa lobbingowa (podobnie jak PETA, tyle że lobbuje w dokładnie odwrotnym kierunku, a jej aktywiści nikogo nie zabijają), która jednak jasno stawia sprawę, od których dużych korporacji bierze pieniądze, więc nie widzę powodów, by nie linkować jej na tym blogu, gdy w jakimś opracowaniu podaje dokładniejsze dane, niż inne media (które przecież donoszą o tym samym). Szczególnie że co dzień linkuję tu równie (lub nawet mniej niż Center) wiarygodne polskie organizacje i media (przez który to termin rozumiem prawie wszystkie nasze gazety i czasopisma tudzież telewizje, utrzymujące się przecież z pieniędzy praktycznie tych samych korporacji, co TCfCF) i jakoś nikomu to do tej pory nie przeszkadzało.

  11. [-> wojs] „wszystko to nie zmienia faktu, że podane przez szanownego Autora źródło można określić jako “śmieciowe”….” Wszystko to nie zmienia faktu, ze PETA zabija zwierzątka….
    PETA zabija zwierzątka, PETA zabija zwierzątka, PETA zabija zwierzątka,…

  12. No toż przecie cytowana przez Tomka oryginalnie strona zawiera skany raportów samej PETY składanych odpowiedniemu stanowemu urzędowi. Zełgali na tej stronie? NIC na to nie wskazuje. No to o jakich do licha „standardach” mowa?? Nie podoba ci sie, że ideowa konkurencja organizacji X wygrzebała jej ciemne sprawki i o nich krzyczy? Takie jej prawo.

  13. tomek łysakowski :
    Zieutek, święta prawda. Aż boję się myśleć, kim Kwiryniusz musi być w realu, jeśli na co dzień rozmawia osobiście i z Rydzykiem i ze Środą (wnoszę, że ich wypowiedzi słyszał na własne uszy, skoro teraz do nich się odnosi)

    Cóż… pozostaje mi tylko wyrazić współczucie i zapewnić ‚duchowe wsparcie’, bo jeśli strach wzbudzają w Tobie dziennikarze (na ten przykład) czy politycy, to niesamowicie traumatycznym przeżyciem musi być wystąpienie w jakiejś audycji radiowej czy telewizyjnym programie. Że o samym wejściu do danego budynku (jaskini zbójców) jakiejś korporacji medialnej nie wspomnę.

  14. zieutek :

    Kwiryniusz :
    nie wiem, czy PTEA zabija zwierzęta czy nie, bo nie uczestniczę w tym.

    Wspaniałe zdanie! Wyklucza każdy sąd o rzeczach, w których się nie brało udziału, i o osobach, które się nie zna.

    Nie no, sądów o rzeczach o których się nie ma pojęcia nie wyklucza.
    Ja co prawda nie ustosunkowuje się w konkretny sposób do spraw, w których nie jestem zainteresowany (zaangażowany) osobiście, ale (nie tylko) nasza scena polityczna czy religijna w pełni z takiego prawa korzysta.
    Tym samym bezdzietni księża ferujący wyroki o wychowywaniu dzieci, heteroseksualni politycy stanowiący prawo dla ‚obrzydliwych pedałów’, to tylko wierzchołek góry lodowej, jaką jest ferowanie wyroków i posiadania zdania na tematy dla siebie obce.
    Cóż, głupie to, ale…. jakże modne.

  15. Kwiryniusz :
    Cóż… pozostaje mi tylko wyrazić współczucie i zapewnić ‘duchowe wsparcie’, bo jeśli strach wzbudzają w Tobie dziennikarze (na ten przykład) czy politycy, to niesamowicie traumatycznym przeżyciem musi być wystąpienie w jakiejś audycji radiowej czy telewizyjnym programie. Że o samym wejściu do danego budynku (jaskini zbójców) jakiejś korporacji medialnej nie wspomnę.

    Uspokoję: nie wzbudzają.

    Rozumiem, ze w w Twoim rozumieniu zwierzęta, zjadane przez nich są ‘żywe’ i takimi pozostają nawet po konsumpcji.

    A co ma piernik do wiatraka? To członek Center nie może być wegetarianinem (np. z powodów zdrowotnych)? Nie doczytałem, by wstępując do organizacji ludzie składali śluby zabijania zwierząt i jedzenia mięsa.

    No chyba, że stawiasz tu znak równości między zabijaniem zwierząt, a działaniem na korzyść korporacji, które to robią. Ale w takim razie każdy klient KFC czy McDonalda czy amator kotletów schabowych jest równie, a może nawet bardziej winny niż całe TCfCF. Organizacja działa bowiem na zlecenie i bierze za to pieniądze, a on żre mięso mimo że nikt mu za to nie płaci.

  16. tomek łysakowski :

    Uspokoję: nie wzbudzają.

    Pisałeś, że ‚aż boisz się mysleć, kim…’
    cóż…

    A co ma piernik do wiatraka? To członek Center nie może być wegetarianinem (np. z powodów zdrowotnych)? Nie doczytałem, by wstępując do organizacji ludzie składali śluby zabijania zwierząt i jedzenia mięsa.
    No chyba, że stawiasz tu znak równości między zabijaniem zwierząt, a działaniem na korzyść korporacji, które to robią. Ale w takim razie każdy klient KFC czy McDonalda czy amator kotletów schabowych jest równie, a może nawet bardziej winny niż całe TCfCF. Organizacja działa bowiem na zlecenie i bierze za to pieniądze, a on żre mięso mimo że nikt mu za to nie płaci.

    a co ma piernik do wiatraka? Czy każdy członek TCfCF wegetarianem jest? – napisałes, wszakże, ze oni ‚nikogo nie zabijają’.
    No, chyba, że pisząc ‚jej aktywiści’ miałeś na mysli jedynie ten wątpliwy promil hipotetycznych wegetarian walczących o prawa wrogiej sobie ideowo grupy społecznej.
    Poza tym, tak, stawiam tu znak równości. Zgadzam sie równiez z Twoimi wnioskami dot. klientów McDonald’s etc.

  17. tomek łysakowski :
    Ja też dostrzegam różnice w wypowiedziach “w wypowiedziach o eutanazji, aborcji czy homoseksualizmie” między Rydzykiem, PiS i LPR a Środą – pierwsze są na nie, druga na tak. ….

    ależ ja nie kwestionuję ‚faktów’. Czepiam się po prostu sposobu ich podania.
    Nie bez kozery zapytałem o różnice pomiędzy zdaniem Środy a Rydzyka. I nie chodzi mi tutaj o to, które z nich jest ‚na tak’ a które ‚na nie’ – to nie jest ‚Mam Talent’. Problem tkwi w całym tym socjotechnicznym bełkocie, którym są otaczane dane ‚fakty’, do których interpretacja jest dorabiana wcześniej, niż się je zdąży zaprezentować.
    Pisząc o PETA i podpierając się informacjami z TCfCF robisz dokładnie to samo, co robi Orzechowski pisząc o LGBT posiłkując się rewelacjami z ND, RM czy innego Gościa Niedzielnego albo Znaków Czasu.
    Zauważ, że Rydzyk czy Orzechowski tez piszą o FAKTACH, a ich sympatycy są w stanie nawet to udowodnić.

  18. Kwiryniusz :
    Pisząc o PETA i podpierając się informacjami z TCfCF robisz dokładnie to samo, co robi Orzechowski pisząc o LGBT posiłkując się rewelacjami z ND, RM czy innego Gościa Niedzielnego albo Znaków Czasu.
    Zauważ, że Rydzyk czy Orzechowski tez piszą o FAKTACH, a ich sympatycy są w stanie nawet to udowodnić.

    Jeszcze raz: te informacje nie zostały (jak wszystko wskazuje) wymyślone przez TCfCF, tylko tam przetworzone. Tzn. z raportów, które PETA przedstawiła w odpowiednim departamencie stanu Wirginia, wyciągnięto dane i ułożono je w słupki. Gdyby ktokolwiek z tu dyskutujących udowodnił mi, że słupki te nie są prawdziwe, wycofałbym odnośnik i wzmiankę, może nawet przeprosił w oddzielnym poście.
    Mnie naprawdę nie interesuje, kto publikuje dane, tylko czy są prawdziwe. Nawet Radiu Maryja czy Naszemu Dziennikowi się od czasu do czasu zdarza pewnie powiedzieć lub napisać prawdę, ba, nawet na temat gejów. Gdyby ND jako pierwszy zdemaskował przekręt finansowy w jakiejś organizacji LGBT, i jego doniesienie okazałoby się prawdą, nie widzę powodu, dla którego nie należałoby się powoływać na pierwszy artykuł o sprawie.

  19. tomek łysakowski :

    Kwiryniusz :
    Pisząc o PETA i podpierając się informacjami z TCfCF robisz dokładnie to samo, co robi Orzechowski pisząc o LGBT posiłkując się rewelacjami z ND, RM czy innego Gościa Niedzielnego albo Znaków Czasu.
    Zauważ, że Rydzyk czy Orzechowski tez piszą o FAKTACH, a ich sympatycy są w stanie nawet to udowodnić.

    Jeszcze raz: te informacje nie zostały (jak wszystko wskazuje) wymyślone przez TCfCF, tylko tam przetworzone. Tzn. z raportów, które PETA przedstawiła w odpowiednim departamencie stanu Wirginia, wyciągnięto dane i ułożono je w słupki. Gdyby ktokolwiek z tu dyskutujących udowodnił mi, że słupki te nie są prawdziwe, wycofałbym odnośnik i wzmiankę, może nawet przeprosił w oddzielnym poście.
    Mnie naprawdę nie interesuje, kto publikuje dane, tylko czy są prawdziwe. Nawet Radiu Maryja czy Naszemu Dziennikowi się od czasu do czasu zdarza pewnie powiedzieć lub napisać prawdę, ba, nawet na temat gejów. Gdyby ND jako pierwszy zdemaskował przekręt finansowy w jakiejś organizacji LGBT, i jego doniesienie okazałoby się prawdą, nie widzę powodu, dla którego nie należałoby się powoływać na pierwszy artykuł o sprawie.

    Jak sam słusznie zauważyłeś, są to informacje dostarczane jakiemuś tam urzędowi przez PETA, więc nie rozumiem o jakich kuriozalnych działaniach tej organizacji piszesz i jakie przekręty insynuujesz.
    Toć PETA nie ukrywa niczego (skoro śle takie raporty), zatem TCfCF nie ma czego im udowadniać – no, chyba, że to co sami piszą wymaga ‚ujawnienia’.
    Słusznie zauważyłeś, że są to dane ‚wyciągane’ z raportów i układane w słupki. Tyle, że dane ‚wyciągnięte’ nie są już danymi przekazywanymi przez daną organizację, tylko ich fragmentami – uzupełnionymi o pewną dozę informacji, które nie mają z oryginałem wiele wspólnego.
    Dane ‚wyciągnięte’ są pozbawione oryginalnego uzasadnienia, ‚półsłupkowane’, a potem zostaje do nich to ‚uzasadnienie’ dorobione – tyle, że inne.

    PETA nie znaczy: Ludzie na rzecz przedłużania zwierzęcego życia.
    PETA znaczy: Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt.
    Nie wiem, czy uważasz nieetyczne traktowanie za życia za bardziej etyczne od godnej śmierci, ale sądzę, że ton Twojego nie do końca przemyślanego wpisu wynika właśnie z tego, że informacje z ‚danymi’ (jak je nazywasz) czerpałeś z tych, a nie innych źródeł.
    No bo jeśli nie jesteś przeciwnikiem eutanazji, to skąd taka nagła zmiana poglądów? I skąd chęć udowodnienia swojej racji przy pomocy stronniczego źródła aż cieknącego demagogią?

    Uważasz, że ludzie uważający się za specjalistów od piaru nie są podatni na psychomanipulację?

    Wiem, w jakich kręgach standardem jest czerpanie informacji o danej grupie ludzi ze źródeł przeciwnych im ideologicznie i wiem też, że nie jestem w stanie tego ani czytać ani słuchać zbyt długo.
    Dlatego tylko wyraziłem ubolewanie, że i na hardkorze (który z różna częstotliwością czytuję od kilku lat) spotkałem się z tak nieprofesjonalną praktyką.
    Poza tym, niezbyt wiarygodnie wyglądają takie ‚dowody’ – pomijając już ich wartość merytoryczną, sprowadzającą się do hasła: ‚PETA zabija zwierzęta’.
    ‚Feministki mordują ludzi’ jest tego samego kalibru ‚faktem’ wynikających ze statystyk dotyczących aborcji i feminizmu.

  20. Kwiryniusz :
    bezdzietni księża ferujący wyroki o wychowywaniu dzieci, heteroseksualni politycy stanowiący prawo dla ‘obrzydliwych pedałów’, to tylko wierzchołek góry lodowej, jaką jest ferowanie wyroków i posiadania zdania na tematy dla siebie obce.Cóż, głupie to, ale…. jakże modne.

    Większość księży nie-pedałów, jakich znam, ma dzieci. Homofobiczni politycy na ogół nie są heteroseksualni – przykładem Jaru Kaczyński. Poza tym w tym wywodzie, który miał mi odpowiedzieć, są podobne dziury i nie widzę, do czego on prowadzi, więc nie wiem, z czym polemizować. Może jestem za głupi.

  21. zieutek :

    Kwiryniusz :

    bezdzietni księża ferujący wyroki o wychowywaniu dzieci, heteroseksualni politycy stanowiący prawo dla ‘obrzydliwych pedałów’, to tylko wierzchołek góry lodowej, jaką jest ferowanie wyroków i posiadania zdania na tematy dla siebie obce.Cóż, głupie to, ale…. jakże modne.

    Większość księży nie-pedałów, jakich znam, ma dzieci. Homofobiczni politycy na ogół nie są heteroseksualni – przykładem Jaru Kaczyński. Poza tym w tym wywodzie, który miał mi odpowiedzieć, są podobne dziury i nie widzę, do czego on prowadzi, więc nie wiem, z czym polemizować. Może jestem za głupi.

    Może.

  22. Kwiryniusz :
    Jak sam słusznie zauważyłeś, są to informacje dostarczane jakiemuś tam urzędowi przez PETA, więc nie rozumiem o jakich kuriozalnych działaniach tej organizacji piszesz i jakie przekręty insynuujesz.

    Nie insynuuję zadnych przekrętów. Napisałem tylko w tekscie głównym, że PETA zabija zwierzęta (rzecz jawna, do której przyznaje sie sama organizacja) i zacytowałem statystyki. Ba, bynajmniej nie potępiłem organizacji za to – próbowałem tylko dojść ich intencji.

    Toć PETA nie ukrywa niczego (skoro śle takie raporty), zatem TCfCF nie ma czego im udowadniać – no, chyba, że to co sami piszą wymaga ‘ujawnienia’.

    Z tym sie nie zgodzę. To, że coś znalazło sie w jakimś raporcie, niby jawnym, ale w zamierzeniu skierowanym do ograniczonej grupy urzedników, nie znaczy, że nie może być ujawnione opinii publicznej, gdy jakaś organizacja lub medium zwróci na nie uwagę. I to własnie stało się tutaj.

  23. cd.

    Kwiryniusz :
    Słusznie zauważyłeś, że są to dane ‘wyciągane’ z raportów i układane w słupki. Tyle, że dane ‘wyciągnięte’ nie są już danymi przekazywanymi przez daną organizację, tylko ich fragmentami – uzupełnionymi o pewną dozę informacji, które nie mają z oryginałem wiele wspólnego.
    Dane ‘wyciągnięte’ są pozbawione oryginalnego uzasadnienia, ‘półsłupkowane’, a potem zostaje do nich to ‘uzasadnienie’ dorobione – tyle, że inne.

    Ale mnie nie interesują uzasadnienia – te mieli bowiem i Hitler, i Stalin, i Mao, i Bush, gdy atakował Irak. Mnie interesuje, czy zabijają. I z danych, które przedstawili, wynika, że tak.

    PETA nie znaczy: Ludzie na rzecz przedłużania zwierzęcego życia.
    PETA znaczy: Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt.
    Nie wiem, czy uważasz nieetyczne traktowanie za życia za bardziej etyczne od godnej śmierci,

    Co jest godnego w byciu uśpionym, a przynajmniej bardziej godnego od bycia zjedzonym?
    W przyrodzie, w stanie naturalnym (czyli zapewne „godnym”) zwierzęta kończą raczej w ten drugi sposób.

  24. cd.

    Kwiryniusz :
    jeśli nie jesteś przeciwnikiem eutanazji, to skąd taka nagła zmiana poglądów? I skąd chęć udowodnienia swojej racji przy pomocy stronniczego źródła aż cieknącego demagogią?

    Uważam że eutanazja moze być uzasadniona tylko wtedy gdy ktoś cierpiąc i nie mając widoków na wylecznie sam podejmuje decyzję, że nie chce żyć. Za te zwierzaki nie dość że decyzję podjął ktoś inny (nie sądzę, by same chciały umierać), to zrobił to mimo faktu, że nie były nieuleczalnie chore i cierpiące.

    Uważasz, że ludzie uważający się za specjalistów od piaru nie są podatni na psychomanipulację?

    Nie. Ale co to ma do rzeczy?
    Powtarzam raz jeszcze: mnie tu nie interesuje, kto i jak manipuluje, tylko fakty. A nikt mi dotąd nie udowodnił, że wspomniana statystyka kłamie.

    ‘Feministki mordują ludzi’ jest tego samego kalibru ‘faktem’ wynikających ze statystyk dotyczących aborcji i feminizmu.

    Nie zgadzam się. Zdefiniowanie, kiedy płód staje się człowiekiem, to rzecz, o którą kłócą się filozofowie, teologowie i bioetycy. Poza tym większość feministek pewnie nigdy ciąży nie przerwała.
    Definicja zwierzęcia tez nie jest prosta, ale nikt nie ma, wątpliwości, że pies, których własciciele przekazali aktywistom PETA, zwierzęciem jest.
    Zresztą zabijanie nie równa się mordowaniu (zabijać można z litości lub w wypadku, morduje się najczęściej z najniższych pobudek). Nie napisałem w tekście, że PETA morduje, tylko że zabija.

  25. Tomek Łysakowski napisał, cytuję:

    „Uważam że eutanazja moze być uzasadniona tylko wtedy gdy ktoś cierpiąc i nie mając widoków na wylecznie sam podejmuje decyzję, że nie chce żyć. Za te zwierzaki nie dość że decyzję podjął ktoś inny (nie sądzę, by same chciały umierać)”

    – Widziałam raz film o gęsiach tuczonych na wątróbki, co doprowadzało do tego, że ich wątroby rozrastały się do nienormalnych rozmiarów, a jak było w tym filmie powiedziane musiało to powodować olbrzymi ból, tak , że niektóre z nich waliły głowami o ściany w celach samobójczych..Widok ten ściskał za serce, bo pokazywał, że zwierzęta czują, a cierpiąc potrafią targnąć się na swoje życie.

    Tomek Łysakowski napisał, cytuję:
    „Nie zgadzam się. Zdefiniowanie, kiedy płód staje się człowiekiem, to rzecz, o którą kłócą się filozofowie, teologowie i bioetycy.”

    – czyli Tomku, co, sugerujesz, że kobiety noszą w brzuchu, przynajmniej do czasu, aż ktoś zdefiniuje inaczej, jakieś ‚ogniwa pośrednie’? .. Myślę, że taka koncepcja mogłaby ucieszyć jedynie darwinistów, bo z pewnością nie przyszłe mamusie. Zobacz do jakiej zgrozy takie nomen omen poronione koncepcje mogą prowadzić, ano do tego, że w niektórych szpitalach kobietom, które poroniły odmawia się pochówku nienarodzonych dzieci, utylizując je jak śmieci.

  26. tomek łysakowski :
    [CIACH]
    B/blockquote>

    Tomaszu, nie mam zamiaru przeprowadzać tutaj dyskusji o aborcji, eutanazji, ‚moralności’ i innych ‚lewackich’ pojęciach.
    Forma Twojego wpisu i wnioski jakie wyciągasz z ze strony TCfCF nie dopuszczają takiej mozliwości, a i ja (jak już wspomniałem) nie jestem bezpośrednio zainteresowany w działaniach PETA, więc nie mam zamiaru odnosić sie do ich działaności.
    Nie jestem tym bardziej zainteresowany działaniami czy pogladami TCfCF.
    Nie chcę rozsądzać tutaj, czy PETA ma rację, czy jej nie ma (Nie muszę zresztą, Ty przy pomocy materiałów TCfCF juz zrobiłeś to za mnie), i nie tego dotyczą moje uwagi odnośnie Twojej notki.

    Denerwuje mnie, kiedy ktoś przyprowadza tylko Rydzyka czy Orzechowskiego i przy ich pomocy ‚udowadnia’ obrzydliwość pedalstwa, czy antyludzkie, prowadzące do wyniszczenia ludzkości zapędy feminstycznych eurooszołomów.
    Dokładnie tak samo reaguję na sytuacje, w których ktoś pisząc np. o PETA za jedyny autorytet i źródło ‚danych’ przytacza TCfCF i pochodne.
    Nie zauważyłem jakoś linku do stanowiska PETA w tej sprawie (chociaz od tego trzeba było zacząć).

    Dlatego powtórzę: zawiodlem się Tomku na Twoim profesjonalizmie. Bardzo się zawiodłem.
    Chociaż…. mogę się przecież mylić, i wcale bym się nie zdziwił, gdyby sie okazało, ze to Ty masz rację i że statystyka czy inne ‚słupki’ mają tą samą wartość bez względu na poglądy przentującej jej osoby czy organizacji.

    To, co robi TCfCF, to czarny PR, szkoda, że i Ty w tym uczestniczysz.

  27. I to

    no i wyciągnąłem trupa z szafy. 😀
    Skłonił mnie do tego ten nius, który tylko na pierwszy rzut oka nie ma z PETA i ich faszystowskimi metodami nic wspólnego.

    Tomku, powiedz mi proszę, czy po przeczytaniu tego niusa ciągle nie wiesz

    tomek łysakowski :
    Co jest godnego w byciu uśpionym

    ?

    Jeśli organizacja, która odbierze mu te zwierzęta uśpi je z braku warunków do utrzymywania ich przy życiu (w natłoku takich spraw takie warunki NIE MAJĄ PRAWA zaistnieć) będziesz dalej obstawał przy swoich teoriach o braku uzasadnienia dla zwierzęcej eutanazji tylko dlatego, że psy nie są chore nieuleczalnie i same nie mogą wyrazić woli uśpienia?

    No tak, ale PETA (i inne organizacje walczące o ‚prawa zwierząt’) to stada hipokrytów, próbujących odebrać ludziom ich pupili po to, żeby je niecnie pozabijać.

    Tez uważam, że

    przemoc wobec osób, których jedynym “przestępstwem” jest założenie ciucha, który nie podoba się aktorce

    To straszna sprawa.
    Pocieszające jest jednak to, że w tej sprawie nikt wobec pana Franciszka przemocy nie stosował.
    A przynajmniej nie pokazały tego lotniskowe telebimy.

  28. Kwiryniuszu, nie rozumiem, jaki tu miałby być dylemat. Czy to, że nie popieram niepotrzebnego usypiania psów ma znaczyć, że jestem za tym, by je trzymać w dołach z padliną? Dla mnie okrucieństwo dla zwierząt jest okrucieństwem, bez względu na to, czy sprowadza się do ich męczenia, czy do mordowania „z litości”. Słyszałeś kiedyś o podejściu hitlerowców do pacjentów szpitali psychiatrycznych? Mordując argumentowali identycznie co PETA: że lepiej kogoś „godnie” zabić niż pozwalać mu na życie „bez godności”.

    Ba, okrucieństwo można też stopniować – i tu każdy może sobie ocenić, kto gorszy: PETA czy pan Franciszek. Ja w każdym razie nie mam wątpliwości: gdyby jakiś świr zawziął się na mnie, chyba bym wolał, żeby mnie trzymał przez zamkniętego z padliną, niż zabił zastrzykiem w tył głowy.

  29. :
    Kwiryniuszu, nie rozumiem, jaki tu miałby być dylemat. Czy to, że nie popieram niepotrzebnego usypiania psów ma znaczyć, że jestem za tym, by je trzymać w dołach z padliną?

    W ogromnej ilości przypadków, którymi zajmują się PETA (i inne organizacje) jest to jedyna alternatywa. Więc tak, dokładnie to ma to znaczyć.

    Dla mnie okrucieństwo dla zwierząt jest okrucieństwem, bez względu na to, czy sprowadza się do ich męczenia, czy do mordowania “z litości”.

    A jeszcze parę dni temu pisałeś, że PETA nie ‚morduje’ tylko ‚zabija’ i że między jednym a drugim pojęciem jest spora różnica. Zmieniasz zdanie, czy zaczynasz mówić to, co naprawdę myślisz?

    Poza tym zajrzyj proszę do słownika, a potem powiedz mi jaka jest różnica pomiędzy okrucieństwem a eutanazją (‚mordowaniem’ z litości).

    Słyszałeś kiedyś o podejściu hitlerowców do pacjentów szpitali psychiatrycznych? Mordując argumentowali identycznie co PETA: że lepiej kogoś “godnie” zabić niż pozwalać mu na życie “bez godności”.

    Cieszę się, że jesteś przeciwny eutanazji, a usypianie niemających szansy na godne, pozbawione cierpienia życie pacjentów porównujesz do zbrodni hitlerowskiej (odwołując się do najniższych uczuć i emocji czytelników). I choć ja mam w tej kwestii odmienne zdanie, to naprawdę cieszę się, że Ty się w końcu tak konkretnie i jednoznacznie określiłeś. (Jednak jest coś w czym zgadzasz się z Bianką. 😉 )

    Ba, okrucieństwo można też stopniować – i tu każdy może sobie ocenić, kto gorszy: PETA czy pan Franciszek. Ja w każdym razie nie mam wątpliwości: gdyby jakiś świr zawziął się na mnie, chyba bym wolał, żeby mnie trzymał przez zamkniętego z padliną, niż zabił zastrzykiem w tył głowy.

    Och, zatem i w kwestii aborcji zmieniasz poglądy, stawiając ‚prawo’ do życia ponad jego jakość i sens.
    Ciesze się, ze taka przemiana nastąpiła w Twoim systemie wartościowania. W świetle poglądów, które głosiłeś publicznie trzy lata temu w tekście Aborcja czy eutanazja, przekonującym, ze lepiej jest ‚dostać zastrzyk w tył głowy(zostać wyskrobanym), niż być zamkniętym z padliną (żyć jako niedoróbka, mecząc siebie i otoczenie)’ wygląda to na nawrócenie.
    Alleluja Tomku.

    Smuci tylko wyraźna niższość prawa do życia ludzi, których byś wyskrobywał i usypiał wtedy, kiedy już (albo jeszcze) społeczeństwu na nic nie mogą się przydać na rzecz wyższości prawa do życia zwierząt, którego tak bronisz.
    Ja pomiędzy ludźmi a zwierzętami nie stwarzam takich różnic. Choć patrząc na poczynania większości tych pierwszych zaczynam się skłaniać do Twojego stanowiska w tej sprawie.

  30. [kwiri] „Cieszę się, że jesteś przeciwny eutanazji, a usypianie niemających szansy na godne, pozbawione cierpienia życie pacjentów porównujesz do zbrodni hitlerowskiej (odwołując się do najniższych uczuć i emocji czytelników).”

    Co za pieprzenie. Do NAJWYŻSZYCH, wyłącznie do najwyższych uczuć. Śmierć człowieka w „systemie” – obojętnie czy w narodowo-socjalistyczno-niemieckiej wersji – jak w przypadku choćby pacjentów niemieckich szpitali psychiatrycznych i innych zabitych podczas akcji T4), czy w tzw. „eutanazji” – czyli godzie na urzędnicze uśmiercanie pacjentów, to odmiany jednej i tej samej zbrodni przeciwko ludzkości – aprobowania systemu, w którym urzędnicy mogą decydować o śmierci swoich bliźnich. Niezgoda na taki system, to po prostu wyraz czyjegoś człowieczeństwa. A nie „odwoływanie się do najniższych uczuć i emocji”.

  31. Kwiryniuszu, ja jestem za wolnością. Jeśli mnie spytasz, czy człowiek, który cierpi, powinien mieć prawo podjąć decyzję, że chce zakończyć swoje życie, odpowiem ci, że tak – bo to jego życie. I sądzę, że wszyscy powinni tę decyzję uszanować i nie przeszkadzać, gdy będzie sobie „wprowadzał ją w życie”.
    Ale jeśli mnie spytasz, czy powinno się państwu lub ludziom pozwolić zabijać innych ludzi tylko dlatego, że komuś się wydaje, że cierpią lub że ich życie jest bez „godności” (złowrogie słowo bez desygnatu, którym najczęściej szermują ci, co chcą innym odebrać wolność albo życie) odpowiem, że nie widzę różnicy między tym, a mordowaniem niepełnosprawnych umysłowo przez Niemców w latach 30-tych i 40-tych.
    Jeśli to sprawia, że jestem przeciw eutanazji, niech ci będzie. Hitlerowcy to, co robili, nazywali właśnie eutanazją.

  32. tuje :
    [kwiri] “Cieszę się, że jesteś przeciwny eutanazji, a usypianie niemających szansy na godne, pozbawione cierpienia życie pacjentów porównujesz do zbrodni hitlerowskiej (odwołując się do najniższych uczuć i emocji czytelników).”
    Co za pieprzenie. Do NAJWYŻSZYCH, wyłącznie do najwyższych uczuć. Śmierć człowieka w “systemie” – obojętnie czy w narodowo-socjalistyczno-niemieckiej wersji – jak w przypadku choćby pacjentów niemieckich szpitali psychiatrycznych i innych zabitych podczas akcji T4), czy w tzw. “eutanazji” – czyli godzie na urzędnicze uśmiercanie pacjentów, to odmiany jednej i tej samej zbrodni przeciwko ludzkości – aprobowania systemu, w którym urzędnicy mogą decydować o śmierci swoich bliźnich. Niezgoda na taki system, to po prostu wyraz czyjegoś człowieczeństwa. A nie “odwoływanie się do najniższych uczuć i emocji”.

    Tuje, Tobie się coś pochrzaniło.
    Ja nie piszę o ‚zgodzie czy niezgodzie’ na system, tylko o odwoływaniu się do hitleryzmu, wciąż budzącego bardzo silne, najniższe (jak nienawiść) emocje w czytelniku.
    Co ciekawe, funkcjonariusze i zwolennicy KRzK tez odwołują się hitleryzmu, stalinizmu, etc. kiedy piszą czy mówią o eutanazji, homoseksualistach, aborcji czy euroentuzjastach.
    To bardzo silne kotwice. Ciekawe jak jest ze świadomością tego faktu u ludzi posługujących się nimi.

  33. Kwiryniusz :
    W świetle poglądów, które głosiłeś publicznie trzy lata temu w tekście Aborcja czy eutanazja, przekonującym, ze lepiej jest ‘dostać zastrzyk w tył głowy(zostać wyskrobanym), niż być zamkniętym z padliną (żyć jako niedoróbka, mecząc siebie i otoczenie)’ wygląda to na nawrócenie.
    Alleluja Tomku.

    Smuci tylko wyraźna niższość prawa do życia ludzi, których byś wyskrobywał i usypiał wtedy, kiedy już (albo jeszcze) społeczeństwu na nic nie mogą się przydać na rzecz wyższości prawa do życia zwierząt, którego tak bronisz.

    Polecam mimo wszystko lekturę tego tekstu. Zwłaszcza radziłbym wziąć pod uwagę, że:
    1. Opisuję w nim pewien artykuł w Guardianie – to wszystko. Nie nawołuję w żadnym miejscu do zabijania kogokolwiek – pokazuję tylko, że przez Wielką Brytanię przetacza się taka a nie inna dyskusja.
    2. Artykuł nie jest o zabijaniu kogokolwiek, tylko stawia pytania, czy warto na siłę utrzymywać przy życiu ludzi, których mózg już nie pracuje (czyli są de facto martwi) lub nigdy pracował nie będzie. O ile wiem, nawet wykładnia Kościoła katolickiego nie jest tu jednoznaczna (w przeciwnym razie, pewnie JP2 wciąż „żyłby” z martwym mózgiem, ale resztą podłączoną do kroplówek i aparatury). I nie chodzi tam o umyślne zabijanie, tylko o to, by pozwolić komuś umrzeć, skoro i tak nie jest w stanie żyć bez maszynerii podtrzymującej funkcje życiowe.

    Co to wszystko ma wspólnego z arbitralnym ustalaniem, że osoba X czy zwierzę Y, które są w dobrym zdrowiu i zapytane o to, czy chcą umierać, raczej zaprzeczyłyby (gdyby mogły mówić), mają być zabite, bo tak wymaga jakaś ideologia – czyli tym, co wprowadza w życie PETA?

  34. Tomaszu, czytałem ten tekst i pewien jestem, że pomimo doraźnych problemów z pisaniem czytać potrafię całkiem nieźle.
    1. jak już zaznaczyłam wyżej: potrafię czytać i Twój tekst nie był obiektywną informacja mającą na celu pokazanie istnienia dyskusji.
    2. nie chcę tutaj pisać o tamtym artykule (gdybym chciał się do niego szczegółowo odnosić napisałbym pod nim).

    To wszystko ma tyle wspólnego z tamtą sprawą, że pokazuje iż nie jesteś całkiem obiektywny w podejściu do tej samej sprawy (‚zabijania’), tylko kierujesz się sympatiami w ocenie sytuacji poprzez pryzmat własnych ‚potrzeb’. To się bodajże nazywa relatywizm.

    Tomku, podsumowując i starając się zamknąć tą dyskusję (nie chcę tutaj roztrząsać systemu prawnego, wyrzucającego zwierzęta poza nawias i traktując je jak przedmioty, których ‚właściciel’ co prawda nie ma prawa męczyć zbyt intensywnie, ale wyrzucić może w każdej chwili. Nie chce tutaj rozkładać na części pierwsze różnic, pomiędzy ubezpieczonym, posiadającym rodzinę czy oszczędności człowieku chorym czy pozbawionym opieki, a całkowicie pozbawionym środków do życia zwierzęciu, którego wypuszczenie na ‚wolność’ wiązałoby się ze stwarzaniem zagrożeń nie tylko dla niego samego ale i dla społeczeństw skazanych na życie ze sforami zdziczałych psów czy kotów).
    To nie PETA maja chora ideologię, tylko system prawny, pozwalający (czy nakazujący, jak w przypadku pana Franciszka) na ‚przejęcie’ zwierząt i nie zapewniający środków na ich utrzymanie.
    A wystarczyłoby nałozyc obowiązek ‚alimentacyjny’ na takiego własciciela i problem byłby rozwiązany, bo to i PETA mieliby na utrzymanie takich pupili środki, i ‚właściciele’ nieco inaczej obchodziliby się ze zwierzetami, elimnując tym samym potrzebę funkcjonowania schronisk dla zwierzat czy takich organizacji jak PETA.

    Zupełnie inną kwestią jest fakt, że… TCfCF (i Ty jako ich podstawowy mocodawca) wykorzystuje zwierzęta do zaspokajania swoich własnych potrzeb, TCfCF i Ty również (co jadłeś wczoraj na obiad? jakim mydłem umyłeś ręce? jakich kosmetyków ożywasz? z czego są zrobione Twoje buty? zażywasz czasem jakieś leki? etc.?) męczycie i zabijacie zwierzęta dla własnego zysku czy przyjemności – nie pytając ich o zgodę!!!.
    Powiedz mi proszę: kim Wy jesteście, żeby rozliczać PETA z ich celów czy metod postępowania?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s