Skuteczność po niemiecku

Stara (bo przynajmniej sprzed dwóch lat – w świecie marketingu to wieczność) reklama społeczna zza Odry, wygrzebana przez niezastąpionego na polu wygrzebywania takich reklam Abiekta:

Przekaz niezbyt subtelny, ale nie oszukujmy się: targetem kampanii nie byli profesorowie uniwersytetów, tylko zwykły przeciętny Schmidt. Pomysł na spot też niespecjalnie skomplikowany: Schmidt miał zobaczyć, jak to byłoby oberwać w mordę za to, że jest się stereotypowym samcem, ceniącym oznaki swej heteroseksualności (dzidziuś), męskości (auto) i sukcesu (puchar). I zastanowić się, gdy następnym razem najdzie go ochota przywalić gejowi.

Całość wychodzi o niebo lepiej, niż wszystko, na co w Polsce wpadła i wpadnie KPH, ale kto wie, może w Niemczech kampanie społeczne robi się po to, by rzeczywiście zmieniać postawy… U nas, jak wiadomo, raczej by to nie przeszło, w końcu z czegoś trzeba żyć, a gdyby nie było homofobii, kto by na jej zwalczanie dał działaczowi pieniądze?

2 thoughts on “Skuteczność po niemiecku

  1. „U nas, jak wiadomo, raczej by to nie przeszło, w końcu z czegoś trzeba żyć, a gdyby nie było homofobii, kto by na jej zwalczanie dał działaczowi pieniądze?”
    W Niemczech jest homofobii o niebo mniej, ale jakoś organizacje LGBT mają kasę. Argument nietrafny. Chyba proporcjonalnie do homofobii maleją możliwości organizowania się LGBT, a nie rosną.

  2. Tomku, to, o czym pisałem, odnosi się nie do wszystkich organizacji, tylko do naszych. Homofobia sama nie zniknie, można ją jednak zwalczać przekazami skutecznymi lub przynajmniej rokującymi skuteczność (takimi jak ten), albo pozorującymi, że coś się robi, lub wręcz szkodzącymi. Nie widziałem jeszcze teorii psychologicznej, która by mówiła, że bombardowanie ludzi słowami „pedał” i „lesba” zmniejszy uprzedzenia wobec gejów – badania, jak również zdrowy rozsądek, zgodnie wskazują, że wręcz przeciwnie. Niemniej KPH tę akcję zrobiła, i na kampanię, której nie powstydziłaby się Młodzież Wszechpolska, dostała pieniądze. Po tego typu akcjach promocyjnych naprawdę trudno się dziwić, że mamy sytuację w Polsce taką, jaką mamy, i że nawet lewicujący i podlizujący się Unii na wszelkie sposoby rząd Tuska nie pali się do legalizacji jakiejkolwiek formy związków.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s