I love you Phillip Morris

Trailer wygląda na parodię, ale są tacy, co już w styczniu film widzieli (debiutował dwa miesiące temu na Sundance Film Festival) i nawet zarzekają się, że jest dobry. Niestety, zanosi się, że mimo gwiazdorskiej obsady (Jim Carrey i Evan McGregor w rolach głównych) nie będzie pokazywany w amerykańskich kinach, bo… za dużo w nim gejowskiego seksu między gwiazdorami (!). Ptaszki ćwierkają, że dystrybutorzy są głęboko przekonani, że to, co uszło w docelowo niszowym „Brokeback Mountain” (blisko 100 mln $ zysków) i w paradokumentalnym „Milku” (tegoroczny Oscar), nie przejdzie w przypadku mainstreamowej komedii. I, co za tym idzie, nie kwapią się z ofertami (rzecz skądinąd zrozumiała w czasie kryzysu), przez co produkcja trafi prawdopodobnie od razu na półki z płytami DVD. Niby tylko w Stanach, ale powiedzmy sobie szczerze: nie wróży to sukcesu także w mniej pruderyjnych krajach (ryzyko jest ryzykiem, zwłaszcza jesli Wielki Brat czegoś nie pobłogosławił). O bardziej pruderyjnych, jak Polska, w której nawet na kodowanym kanale z emitowanych w okolicach północy odcinków „Torchwooda” starannie wycina się pocałunki damsko-damskie (nie mówiąc o męsko-męskich), nie ma chyba co wspominać.

4 thoughts on “I love you Phillip Morris

  1. film to na pewno dzielo w swojej kategorii. Jim i Evan dali z siebie wszystko dobrze sie przy tym bawiac. uwazam ze brokeback mountain bylo duzo bardzej powiedzialabym wymowne gdyz temat filmu byl skadinad rzecz jasna bezogródkowy, w i love you phillip morris to niewymownie zabawna gra Carreya oraz wprost dziecinnie naturalny talent aktorski Evana sprawiaja ze ta komedia jest zarowno zabawna,lekka jak i ma swoja historie, ponadto ogromnie zaluje ze tak sie stalo iz inne filmy mozna bez przeszkod ogladac i dostac w wielu meisjcach a tego nie.

  2. Byłam na tym wczoraj w kinie i podobało mi się, dużo scen erotycznych i niektóre bardzo śmieszne 😉 ogólnie to polecam ;p

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s