Błogosławieństwo

Björn Borg, znany tenisista i producent bielizny, zaskoczył wszystkich reklamą, która – nawet jeśli nie wszystkim się spodoba – to i tak ma szansę na status najbardziej dyskutowanego przekazu tej jesieni. Przynajmniej jeśli chodzi o dyskusje na wszelakich forach chrześcijańskich…

Spotu (na który natknąłem się myszkując po bezkonkurencyjnym w kategorii reklam branżowych blogu Wojtka Szota), trudno nie zapamiętać. Prosta, choć zaskakująca historia, czytelne przesłanie i nieprzeciętna dawka akceptacji (nawet ksiądz ma prawo do inności) – wszystko to sprawia, że jeszcze trudniej podejść do niego obojętnie. Już zatem sobie wyobrażam protesty, gdyby znienacka pojawił się na naszych „tolerancyjnych” ekranach.

15 thoughts on “Błogosławieństwo

  1. W Polsce takiej reklamy nie puści oczywiście żadna telewizja, nawet komercyjna (chyba że w nocy, w programie „Zboczeńcy są wśród nas”)…
    Choć właściwie może mogłaby się pojawić w jakimś programie katolickim, opatrzona odpowiednim komentarzem księdza zaproszonego do studia, żeby skomentował zepsucie zachodniej cywilizacji… Jakiś mały wykładzik na temat „skrzywionego” rozumienia miłości… dałoby się zrobić :-))

  2. każdy ma prawo do miłości,każdy ma prawo do okazywania jej i każdy ma prawo być kim jest i kim sie urodził…

  3. I właśnie dla tego lubię tu zaglądać 🙂 kawałek <hm normalnego miejsca na ziemi.
    Pokój nam wszystkim

  4. Bardzo miły filmik, ładny montaż i wogle, ale akurat w tym przypadku, gdyby treść mieściła się w codzienności, to chyba całość nie miałaby racji bytu. Przekaz, jak mi się zdaje, sprowadza się do „wyobraźcie sobie taki fajny świat, w którym taka scena może mieć miejsce”. W naszej pięknej i bogatej w tradycje tolerancji ojczyźnie ten spot nawet nie poszedłby do produkcji (chyba że akurat byłby produkowany na zlecenie jakiejś lewicowej organizacji w ramach kampanii antyklerykalnej, ale to se odpuśćmy, bo to political fiction), bo przekaz brzmiałby raczej „wyobraźcie sobie tę sodomię z gomorią”. No, inna sprawa, że podobnej produkcji (choć z inną muzyką, z pewnością), móglby dopuścić się superduet Bielan-Kamiński, by przekazać „patrzcie, do czego prowadzą rządy Tuska”.

  5. Jeszcze moze parę słów o tej domniemywanej przeze mnie political fiction.
    1.Lewicowe organizacje o nastawieniu antyklerykalnym nie mają kasy na produkcję i emisję spotów telewizyjnych w ogóle, więc co dopiero na produkcję DOBRYCH spotów telewizyjnych. To o fictioności tej wizji.
    2. podejrzenie, że w ogóle lewicowe organizacje o zabarwieniu antyklerykalnym mogłyby się zainteresować takim motywem bierze się z faktu, że antyklerykalizm w Polsce często przejawia się w postawie „księża są be, bo to głównie pedały i inni zboczeńcy”, czyli w lustrzanym odbiciu klerykalizmu.

  6. Loghos, nie chciałbym tu w jakikolwiek sposób obrażać panów Bielana i Kamińskiego, ale boję się, że nawet oni na taki spot pod adresem KK by się nie poważyli. Szczyt antyklerykalizmu to po prawej stronie zgadzanie się z księdzem X, że biskup Y donosił lub że właśnie przeleciał seminarzystę, za co powinien zostać przeniesiony na bardziej eksponowane stanowisko w Watykanie 😉

  7. cytat:
    (…)każdy ma prawo do miłości,każdy ma prawo do okazywania jej i każdy ma prawo być kim jest i kim sie urodził…(..)

    – taa, urodziłem się, patrzę – gej.. to taka parafraza znanego powiedzenia, znanego polskiego komika; – urodziłem się, patrzę – chłopak.

    cytat:
    (..)I jeszcze, żeby uniknąć podejrzenia o ściemę, uważam się za dumnego ateistę i jestem lewicowy do szpiku.(..)

    – a chrzczony byłeś?

  8. Pingback: Szwedzki ślub

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s