Parodia?

Wyrwał mnie dziś rano ze snu dziennikarz agorowego Politbiura, pytając, czy ta reklama to parodia wystąpień naszego kochanego prezydenta:

Wytłumaczyłem mu spokojnie, że to raczej pastisz – w końcu Kondrat ani nie mlaska, ani nie kwacze, ba, nawet nie przeinacza nazwisk. A już po odłożeniu słuchawki naszła mnie smutna refleksja, że z parodią (głównie wystapień amerykańskich prezydentów, których sztabowcy wypromowali ongiś taki właśnie sposób mówienia do kamery) to my mamy do czynienia raczej wtedy, gdy orędzia nasza ukochana głowa państwa wygłasza osobiście, a nie gdy jakiś aktor próbuje ją mniej lub bardziej udolnie naśladować…

10 thoughts on “Parodia?

  1. To może niech MK wypowiada się za prezydenta. Bo przecież nawet głupie pomysły Kamińskiego i spółki można dużo lepiej powiedzieć.

  2. A ja bym rzekł to nie parodia, a ulepszona wersja prawdziwego show w wydaniu Pana Prezydenta 🙂 Tak czy inaczej, kolejny przykład doszukiwania się wszędzie wyszydzania z głowy państwa, a przecież wystarczy zrobić coś lepiej niż ona:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s