Orgia, której nie ma

Nie tylko w Polsce telewizja publiczna nie ma ostatnio lekko. Brytyjskiemu Channel 4 oberwało się właśnie za poster reklamowy popularnego (oglądalność w grupie wiekowej 16-24 lata na poziomie 60 proc.) i nagradzanego (Rose d’Or, BAFTA) serialu dla młodzieży Skins. Tamtejsze ciało kontrolujące zawartość przekazów reklamowych, Advertising Standards Authority, ni mniej ni więcej tylko zakazało rozpowszechniania plakatu, oficjalnie z powodu przedstawionej na nim orgii. I nie byłoby w całym zajściu nic godnego wzmianki, gdyby nie fakt, że na plakacie (nota bene: sprzed kilku miesięcy, zakaz rozpowszechniania nie uderzy więc w Channel 4 jakoś przesadnie) w rzeczywistości żadnej orgii nie widać. Skąpo odziana nastolatka na kołderce i całująca się obok łóżka para to mimo wszystko chyba ciut za mało w tej materii…

Orgia była, i owszem, ale gdzie indziej: w trailerze drugiej serii Skins, do którego nawiązuje zakazany poster. Sęk w tym, że emisja serii dobiegła końca miesiąc temu i o tamtych materiałach promocyjnych nikt by dziś nie pamiętał, gdyby nie ASA. Zresztą, z tej perspektywy nic złego się nie stało: zwiastun był artystycznym majstersztykiem, zatem fakt, że dzięki medialnemu szumowi obejrzy go teraz więcej osób, to prawdopodobnie dla marketingowców Channel 4 powód do świętowania…



Tymczasem na deser, w roli teasera, kilka fragmentów pierwszego odcinka drugiej serii, składających się na krótki moralitet z zaskakującą pointą:

9 thoughts on “Orgia, której nie ma

  1. Hm, to ostatnie, jak dla mnie – obleśne. Widać nie wpisuję się w kształt tak zwanej „zjednoczonej Europy”. Choć muszę przyznać, że gdyby na miejscu chłopaków były dziewczyny, odbierałbym to inaczej – ot, dwoistość natury. 🙂

  2. Co dokładnie ma zjednoczona Europa wspólnego z tarzaniem się chłopaków po lesie?

    A co do dwoistości natury, polecam „Coupling”. Zwłaszcza wspomniany w poprzedniej notce odcinek (Lesbian Spank) Inferno.

  3. Serial niegłupi jest, o dziwo. Dobry, gdy zabawny, bo w tych bardziej „telenowelowych”momentach średnio sobie radzi. Trailer to faktycznie majstersztyk, a plakat…no nie ma się do czego przyczepić. Można pewnie do treści lansowanych przez sam serial, ale Ameryki tam nie odkrywają – tak, nastolatki uprawiają seks, palą trawkę i lubią kolorowe piguły. Nie każdy może być doktorem Lubiczem.

  4. @Tomek: IMHO, tak zwana „zjednoczona Europa” – bo do prawdziwego zjednoczenia nigdy nie dojdzie, zbyt duże różnice kulturowe – stara się lansować zachowania homoseksualne uchwalając tu i ówdzie przepisy pozwalające zawierać związki małżeńskie parom homoseksualnym. Nie mam nic przeciwko temu, żeby się chłopaki tarzały po lesie, jedwabnym prześcieradle, czy co tam znajdą (co nie zmienia faktu, że mnie to brzydzi w męskim wykonaniu). Natomiast mój niepokój budzi deprecjonowanie roli rodziny – z punktu widzenia interesu gatunku jest to działanie samobójcze gdyż osłabia zdolność przedłużania istnienia tegoż.

  5. A jak [mojblogu] osłabia?

    Bo ja rozumiem, że można olewać państwo/zjenoczoną europę, które z jednej strony łaskawie ‚da mi’ pozwolenie za wspóne życie (a nie łudźmy się, poza kilkoma procentami warstwy symbolicznej, całe 90 parę procent tego pozwolenia to korzyści materialne – a to ubezpieczenia wspólne, a obniżka podatku itp.) a z drufiej strony przypieprzy większy podatek, albo wprowadzi kolejną debilną regulację o zasięgu unijnym itp. To ja rozumiem doskonale. Sam nie darzę szacunkiem takiego ustroju (zresztą antydemokratycznego), ale jak to się ma do deprecjonowaniu rodziny

    Może o te pieniądze chodzi? No to powiedzmy, że dzęki genom i ciężkiej pracy mogę zarobić tyle, że większość korzyści jakie mógłbym z zaleglizowania mojego związku są jakąś śmieszną jałmużną, z której bez żalu zrezygnuję. Cz y w takiej sytuacji też byłbyś przeciwny temu, żebym mógł ze swoim facetem zawrzeć legalny związek mał.. tj. cywilny czy jak tam się będzie nazywał? Czy sama świadomość (bez komponentu finansowego), że być może gdzieś tam żyje dwóch facetów (bądź dwie babeczki) na ‚legalnych papierach’ deprecjonuje rodzinę. Bo przecież statystycznie to ty nie znasz żadnych gejów i lesbijek, poza tym paroma durniami z telewizora. Czyli pozostaje ci tylko ta nieszczęsna świadomość…

    No ale tego to już w cholerę nie rozumiem: jak to osłabia zdolność przedłużania gatunku ???

  6. @tuje: Lansowanie zachowań homoseksualnych sprawia, że część osobników biseksualnych łączy się w związki homoseksualne, a co za tym idzie – nie ma możliwości przedłużenia gatunku. W przypadku gdyby homoseksualizmu nie lansowano część z tych osobników połączyłaby się w związki heteroseksualne (wg wzorców zachowań większości populacji) i przedłużenie gatunku miałoby miejsce. W świetle obiektywnych faktów moje subiektywne odczucia nie mają znaczenia. I żeby było jasne – nie przeszkadzasz mi ani Ty, ani Twój Facet. Przeszkadzają mi próby manipulacji i wmawianie ludziom, że nie ma różnicy między rodziną, a związkiem dwóch osób tej samej płci. Różnica jest zasadnicza i przeciętny konsument telenowel i prasy kolorowej (czyli pewnie jakieś 70% populacji 🙂 ) powinien otrzymywać jasny sygnał – rodzina OK, związki homo – nie. W przeciwnym razie, że zacytuję klasyka: „pewnego dnia mogłoby się okazać, że tylko my dwaj musielibyśmy koniom grzywy pleść” – i gatunek by wyginął.

    PS.
    Statystycznie skąd wiesz, że nie znam? 🙂

  7. No właśnie statystycznie – skoro to niewielki odsetek populacji, to szanse na osobistą znajomość są odpowiednio mniejsze. Dodatkowo spora część tej populacji nie trąbi o swojej odmienności na lewo i prawo – co jeszcze zmniejsza szanse na ‚znanie’ kogokolwiek. Czy ty osobiście znasz? A nie mam pojęcia. Za to na podstawie statystyki mogę przypuszczać, że nie.

    No a dalej (czy raczej wcześniej) to nie rozumiem – chodzi ci o biseksualistów, którzy zamiast płodzić dzieci w związkach heteroseksualnych będą nie płodzić dzieci w związkach homoseksualnych (i cały czas oczywiście mamy na myśli tylko te zalegalizowane). Hola, hola – sam w tę pułapkę prawie wpadłem, w której ty zdajesz się tkwić – no więc po pierwsze płodzić i rodzić (na świecie prócz gejów mamy tez lesbijki). Nic nie stoi na przeszkodzie, aby lesbijki dochowały się gromadki swojego naturalnego potomstwa (in vitro to to może tylko w Polsce taka niemoralna nowinkami w paru bardziej rozwiniętych krajach to jednak przede wszystkim zabieg medyczny). I tak jak nie widzę niczego pozytywnego w aborcji (kto zdrowy na umyśle i ciele okalecza siebie i likwiduje zalążek następnego człowieka?) tak nie widzę, żeby z in vitro były takie problemy. A nawet przecież – jak się trochę lukier historii zarysuje to bardzo prędko się może okazać, że np. nasze mamy, babcie, prababcie itp. czasami spoglądały łaskawszym wzrokiem nie tylko na swoich mężów, a nasi tatusiowie, dziadkowie, pradziadkowie itp. może nawet nie wiedzą, że prócz nas mają na świecie jeszcze tabunek innych dziatek. Takie życie. Mówiąc krótko statystyki wskazują, że poza sformalizowanymi związkami rodzi się całkiem sporo milusińskich.

    Wracając do meritum – zdajesz sobie sprawę ile osób biseksualnych nie rozmnożyłoby się gdyby wybrało związek jednopłciowy w sytuacji gdy takie związki będą mogły być legalizowane? Bo dla mnie to jednak bajka o żelaznym wilku.

    Aha i jeszcze jedno – ja np. lansuję swój homoseksualizm nie ukrywając, że wspólnie i legalnie (czyli meldunki, administracja domu itp., biblioteka) z moim facetem. Jak chciałbyś sprawić, żebym przestał ‚lansować’? A zaręczam Ci, nic tak nie rozszerza horyzontów w tym przypadku jak zwykły codzienny kontakt z sąsiadami, urzędami itp. Mówiąc inaczej – ja odróżniam lansowanie się paru skurwysynów politycznych jak Biedroń i spółka (polityka, pieniądze, seks – po to sie lansują) od nieukrywania tym, kim się jest w codziennym życiu. Podobnie nie uważam by możliwość zapoznania się w szkole z aktualnym stanem wiedzy medycznej i psychologicznej w zakresie homoseksualizmu była lansowaniem czegokolwiek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s