13 thoughts on “Plaża marzeń

  1. Nie zawsze skuteczny 🙂 Ja byłem tak zaabsorbowany faktem, że moja 1,5-roczna córka właśnie karmi mnie parówką, że nawet nie drgnąłem 😀

  2. Znałam, więc wolałam nie oglądać po raz kolejny, bo już znam swoją reakcję 😉 Przerażające za każdym razem!

  3. Umarłam :). Mój przyszły mąż będzie Cię po sądach ciągnął mam nadzieje 😉 . A tak na serio to NIENAWIDZĘ tych reklam 🙂 – mogę się domyślać, że to o to chodzi a i tak mam zawał i dopada mnie śmierć (kliniczna na szczęście 🙂 ).

  4. Massepain, i jak było tam po drugiej stronie?

    A tak na serio, to ja wcale nie jestem pewien, czy to w ogóle dobre reklamy. Stawiają bowiem na nogi (zwłaszcza rano) nie gorzej niż samo K-fee. Co to za perswazja, jeśli zamiast kupować produkt, wystarczy obejrzeć promujący go przekaz?

  5. Cudnie 🙂 . Ekhm, teoretycznie byłam dzisiaj po “drugiej stronie”… sześć razy 😉 … Polecam 😛 .

    Tomku, obawiam się, że reklama działa lepiej niż produkt 😉 – nie było jeszcze kawy, która aż tak na mnie działała 🙂 , nawet jeżeli robię sobie baaardzo mocną z rana.

    Szczerze? Wolę najgorszą (mocną!) kawę od tych reklam 🙂 – mam słabe serce.

  6. Hmmm, no to trzeba serducho hartować. A swoją drogą, fraza “słabe serce” jakoś mi się nieodmiennie kojarzy z pewnym bohaterem serialu “Allo allo” 😉

    A (znów) na serio – to chyba już ostatnia z tej serii reklam na tym blogu. Powoli się kończą.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s