Miłość w sprayu

Ptaszki ćwierkają, że być może już za kilka miesięcy pojawi się na europejskim rynku prezerwatywa w sprayu. Nowatorski produkt rozprowadzany będzie w formie tuby (!), na tyle dużej, by w środku mieścił się w stanie erekcji nawet największy ludzki członek (ba, niekoniecznie ludzki – twórcy przyrządu twierdzą, że jest on w stanie obsłużyć nawet prącie słonia). Po naciśnięciu odpowiedniego guzika penis będzie ze wszystkich stron spryskiwany lateksem. Pięć sekund po rozpyleniu kondom ma być gotowy do użycia.

Niecodzienny gadżet, wymyślony przez niemieckich naukowców trzy lata temu, przeszedł właśnie przez fazę testów i jest już gotowy do komercyjnego debiutu. Tuba ma kosztować ca. 20 euro i wystarczać średnio na 20 lateksowych sesji (zużycie płynu zależeć będzie od wielkości przyrodzenia). Jej powtórne napełnienie wiązać się będzie z wydatkiem około 10 euro. Urządzenie ma być dostępne w kilku wersjach kolorystycznych:

Producent zapowiada wejście na rynek w 2008 roku, dokładna data jednak wciąż nie jest znana. W oczekiwaniu na tubki miłości, amatorzy łatwych w użyciu kondomów mogą tymczasem pocieszać się znacznie szybszą alternatywą – Pronto:

41 thoughts on “Miłość w sprayu

  1. Spełniają się moje marzenia 😛 😉
    A co do reklamy, to chyba szybciej się już nie da 🙂

  2. jeśli z tej tuby będzie się dało jeszcze wycisnąć jakieś udziwniacze (prążki, wypustki itp.) to chyba się przestawie 😉

  3. Offtopic:
    Tak dorzucam do kolekcji z nieco innej bajki, szczęka mi opadła, jaja zadrżały, a brzuch rozbolał od spazmatycznego śmiechu 😀
    Wygląda na to, że są nośniki danych bardziej i mniej uświęcone, a także takie zupełnie nie do przyjęcia.
    O ile wypełniona woda MB z odkręcaną główką należy do tych przenajświętszych i holly cool, o tyle:…

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4735798.html

    😀
    I jak tu tych ludzi traktować poważnie?

  4. A swoją drogą, założę się, że gdyby operator odpalił z tych 2 eurasów Kościołowi choć z 50 eurocentów (jak za 3 MMS-y i tak by się obłowił), księżulkowie sami w ramach kazań nawoływaliby wiernych do kupna usługi…
    A tak wyszło bluźnierstwo i świętokradztwo.

  5. Zresztą czyż nie prześmieszne byłoby, gdyby każdy taki gadżecik (jak święty obrazek, ww zdekapitowana MB lub różowy odpustowy różaniec) był oznaczony „© by Congregatio pro Doctrina Fidei”

  6. Ja za płytki na to jestem, za szybko powalają mnie te powierzchownie odklepywane idiotyzmy, po prostu rozśmieszają mnie i uznaję, że może warto, by KTOŚ za tę moją rozrywkę płacił 😀

  7. No i to też tak nie jest, że się nie mówi. Co jakiś czas cos tam wyłazi, np. jakieś 15 eurobaniek zajumane z jakiegoś kosmicznego funduszu na rozwój energetyki geotermalnej, jakieś środki przeznaczone na drogi i autostrady do Świątyni Opatrzności Bożej, jakieś cudownie przemienione w eter (bo cóż innego jest nośnikiem fal radiowych) pieniądze na ratowanie Stoczni Gdańskiej. Złe Media trzeszczą o tym jakiś czas, dopóki im się nie znudzi, Najgorsze Media nawet od czasu do czasu do takiego tematu wracają… I co? Aktor patrzy w lewo… Aktor patrzy w prawo… I nic… Nic się nie dzieje…
    – Dłużyzna.
    Najwyraźniej nikomu nie przeszkadza, że ta kasa płynie właśnie w takim kierunku. Ludzie przyzwyczaili się, że gwiazdy showbusinessu mają raczej wygórowane wymagania względem wynagrodzenia. To może przynajmniej warto zauważyć, że toto, co się ogląda, to nie Najjaśniejsze Objawienie Peruna, tylko komedia obyczajowa.

  8. „To już było. Nazywało się Średniowiecze…”
    Tia, wiem, ale to jeszcze siermiężne było wtedy. Nieokraszone wszystkimi smaczkami, które niesie za sobą znaczek „©”

  9. Nota bene, może ja naprawdę prosty jestem, ale ni chuja nie rozumiem różnicy miedzy aferą Rywina a tymi piętnastoma baniami eurasów na geotermalne docieplenie dupy Rydzyka. Wiem, że jest sześciokrotna różnica kwotowa i to, że ojciecderektorowi raczej się uda, ale tak poza tym to co? Że Rydzyk nie poszedł do Michnika? Że Anitka Błochowiak nie obejrzała mu skarpetek? To w końcu łapówa jak każda inna. Jak zawsze dawana przez klienta seniorowi (bo w drugą stronę to się, chyba, renta nazywa).

  10. Loghos, ale zdanie, że Czarni (w tym ojdyr) kradną nie mniej niż Czerwoni, Różowi i Zieloni (ci od koniczynki), to też banał. Boję się tylko, że po zmianie władzy zmieni nam się co najwyżej kolor złodziei – a nie kultura polityczna czy etyka polityków…

  11. Kurna, wyobraźnia mnie ponosi: inspektorzy handlowi konfiskujący szyby z zaciekiem a bez hologramu, sprzedawane na jakimś odpowiedniku stadionu ikslecia drzewa z zaciekami z żywicy, zdjęcia płomieni ścigane przez niezłomną policję wrocławską (za użycie wizerunku bez pozwolenia albo za kradzież własności intelektualnej, co lepsze :D) No i – oczywiście – cennik rejestracji. Kwoty za uznanie wizerunku cudownym, umowa o przekazaniu tantiem jako datku na msze za dusze Talibów (dajmy na to), przeniesienie majątkowych praw autorskich, umowa o wyłączności interpretacji…

    Kurdeż, nie widziałeś gdzieś ogłoszenia typu „młody, kreatywny, dyspozycyjny, na stanowisko kardynała”?

  12. Zresztą, skoro już des gouts et des couleurs, czarni mają w tym biznesie zdecydowanie dłuższe doświadczenie niż jakakolwiek barwa tęczy 😀

  13. Co do ogłoszeń, to nie wiem. Słyszałem różne rzeczy o naborze do Opus Dei… Może nie od razu na stanowisko kardynała, ale i tak to, mimo wszystko, coś.

  14. A co do doświadczenia czarnych, wypada mi zaoponować: demokratycznie wybierani politycy kradli i korumpowali się już w starożytnej Grecji i Rzymie, na długo przed wynalezieniem chrześcijaństwa. Co najwyżej jestem się w stanie zgodzić, że katolickie duchowieństwo wyniosło korupcję i pazerność do rangi cnót – o ile tylko dotyczą one osób duchownych.

  15. Za 50 lat (kiedy tą drogą dostałbym ten upragniony czerwony biret z pomponem) to już, po pierwsze, moje pomysły mogą być już o pół wieku przedawnione, a po drugie, alzheimer może spowodować, że już nic z nich nie będę pamiętał i wezmę swoją funkcję poważnie…

  16. E tam, pomyśl o tych wszystkich młodych ciałach ministrantów i ministrantek (Kościół idzie z duchem czasu i dopuszcza teraz do wyższych funkcji duszpasterskich także heteroseksualistów, stąd też zapewne dziewczynki przy ołtarzach), które przysługiwać ci będą z urzędu już po uzyskaniu stopnia biskupa (czyli najdalej po dekadzie). Nie mówiąc już o strumieniu kasy – naprawdę się opłaci zainwestować te parę latek…
    😉

  17. Co do korupcji – kwestia rozciągliwości pojęć 😉 Korupcja kapłaństwa jest starsza niż pojęcie demokracji, w przypadku rządów tyrańskich zaś w ogóle trudno mówić o korupcji władzy świeckiej 😀
    Co zaś do ciła ministrantów i ministrantek – w Kościele pociąga mnie co najwyżej poczucie prawa do władzy absolutnej. No i może trochę to pole do usprawnień marketingowo-finansowych. Jeśli chodzi o ciała ministrantek i ministrantów, to w sumie kk nie ma tu żadnej wyłączności. Mogę równie dobrze zostać raperem albo gwiazdą popu. Pod względem autorytetu i dominacji w takim… hm… związku nie widzę różnicy, a nie jestem fetyszystą i nie muszę zadzierać WŁASNEJ sukienki, żeby osiągnąć podniecenie…

  18. Heh, ale chyba mam nieco z fetyszysty, gdyż właśnie naszła mnie fantazja artykułu:
    „Watykan potępił dostawców Internetu, w którym, bez żadnych działań z ich strony wciąż pojawiają się treści takie jak dialogi między loghosem a Łysakowskim. W takich warunkach obrazą uczuć religijnych jest pobieranie opłat za dostęp do medium, w którym można znaleźć same bluźnierstwa, które bezrefleksyjnie dopuszczają do świętokradztwa, a uwarunkowanie podniecenia płciowego noszeniem sukienki określają mianem <>”.

  19. Przestawiają mi się notki znów – już drugi raz dziś wpisana później wbiła się przed wcześniejszą (już opublikowaną).

  20. Uwaga techniczna: notki przestawiłem. Jak wiadomo, jestem na tym blogu bogiem i mogę np.czas cofać.

    Swoją drogą, coś dziś w tym względzie tu świruje. Zdarzyło mi się nawet, ze jakaś moja odpowiedź ukazała się w pierwszym momencie przed tym, do czego się odnosiła.

    Kara boska czy co?

  21. Pingback: seks randki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s