Femme fatale w reklamie

Miłość (a przynajmniej chuć) i śmierć (a przynajmniej ostre obrażenia) nie od dziś chodzą w parze. Zwykle jest to para bardzo dłuuugich nóg, reszta też jednak może być niczego sobie:

8 myśli na temat “Femme fatale w reklamie

  1. Oczywiście. Niejedną. Próbuję ustalić, w jaki dokładnie sposób różnice międzypłciowe w budowie i funkcjonowaniu mózgu oraz w preferencjach dotyczących idealnego partnera przekładają się na obraz kobiet i mężczyzn w reklamie. Ujęcie jest ostro socjobiologiczne, więc pewnie niewielu tu zainteresuje…

  2. czyli trywializując na ile reklamy przemawiają do zwierzatka w nas? 😉
    a tak poważnie to wydaje się, że obraz kobiet i meżczyzn w reklamie jest stereotypowy – kiedyś robiłam analizę polskich i brytyjskich reklam pod kątem seksizmu i wyszło że im wyżej w rozwoju ( Brytania) tym seksizmu mniej – wiadomo poprawność polityczna, która obawiam się moze być zmienną zakłócającą.

  3. Cherry, zwierzątka nie siedzą w nas (chyba że ktoś ma robaki), tylko to my jesteśmy zwierzątkami. A poza tym żadna z tych reklam nie jest polska.
    Co do postępu cywilizacyjnego w reklamie, zgodzę się zaś, że istnieje. Przede wszystkim zaznacza się tym, że kobiety coraz rzadziej przedstawiane są jako matki, zapracowane żony czy kucharki, coraz częściej zaś jako czyste obiekty seksualne (nawet jeśli jednocześnie ubrane elegancko i posadzone przed komputerem robią za profesjonalistki). Jak dla mnie po prostu przesiadka z jednego do drugiego stereotypu.

    Pytanie tylko, czy kobiety wolałyby naprawdę być przedstawiane w reklamie tak, jak faceci: troglodyci, głupcy, alkoholicy, lenie, brudasy, ryzykanci i aroganci…

  4. dla ścisłości jesteśmy skolonizowani przez bakterie i grzyby więc jak by nie patrzeć każdy z nas ma „zwierzatka” a odnosząc się do Twojego postu to oczywiście zgadzam się ze stwierdzeniem że jesteśmy zwierzetami z biologicznego punktu widzenia – choć to co stworzyliśmy czyli kultura odróznia nas od wszystkich innych przedstawicieli fauny.
    Stereotyp matki i obiektu seksualnego wg mnie funkcjonuje równolegle. Ja jednak dostrzegam pozytywne zmiany – szczególnie na tzw. zachodzie.
    co do stereotypu meskiego to widzę ze nie dotarłeś do rekalm które pokazują męzczyznę jako eksperta, odkrywcy, badacza, naukowca. Jako podróznika, samotnego wojownika lub lojalnego soldarnego członka zespołu itd….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s