Tusk nie krowa

Od dawna wiadomo, że tylko krowa nie zmienia poglądów, niemniej niektórzy nieco przesadzają z udowadnianiem, że nie są bydłem płci nadobnej. Przykład umieścił wieczorem na wykopie Castaneda. Link prowadzi do komentarza na blogu Asieńki; oryginalne zestawienie pochodzi z wpisu na forum gazeta.pl autorstwa niejakiego Palnicka:

Donald Tusk w sprawie taśm Oleksego, marzec 2007:
Chciałbym zwrócić uwagę rządzących, że metody jakich dzisiaj jesteśmy świadkami, a więc podsłuchiwanie prywatnej rozmowy, a później pozyskiwanie materiałów z nielegalnego podsłuchu przez dziennikarzy, poprzez przecieki z prokuratury, to jest aspekt tej sprawy, na który nikt nie zwraca uwagi. A moim zdaniem, aspekt niezwykle groźny z punktu widzenia normalnego funkcjonowania państwa.

Donald Tusk w sprawie taśm Beger, wrzesień 2006:
Jestem poruszony zawartością tych taśm. Dziękuję dziennikarzom, za wspieranie demokracji poprzez ujawnienie kompromitującego przypadku skandalicznej korupcji politycznej, jakiej dopuścił się PiS. Miliony Polaków mogły poznać dzięki tym nagraniom kulisy kuchni politycznej kompromitującej obecny rząd.

Na koniec filmik pokazujący, co jeszcze różnić może krowę od Donalda Tuska:

20 myśli na temat “Tusk nie krowa

  1. W mojej opinii, istnieje różnica między ujawnieniem przypadków klasycznej korupcji politycznej a ujawnieniem zapisu prywatnej rozmowy.

  2. no właśnie. zwłaszcza że nie wiadomo kto taśmy nagrał ani jak wyciekły. z beger wszystko było krystal klir. raczej bym się skoncentrował na hipokryzji typków, którzy wtedy twierdzili, że to spisek służb, a teraz takowy im na myśl nie przyjdzie (albo tejże hipokryzji nie przemilczał)

  3. Wiele w sowim życiu [Kamey] widziałoś przykładów „klasycznej korupcji politycznej”, że na ich bazie uroiłoś sobie wzorzec „klasyczności”? I nie, nie chodzi mi o to, ile razy obejrzałoś „taśmy prawdy” u tzw. dziennikarzy Sekielskiego i tego drugiego.

  4. Czescjacek, Migg, nie wiem, czy to wyciek z prokuratury, czy nie, gdyby jednak wyciek był z prokuratury, trzeba uznać, że czas (zapowiadany od tygodni powrotem Kwaśniewskiego do polityki) został wybrany doskonale. W spisek tajnych służb tymczasem po prostu nie wierzę.

  5. Kamey, rozumiem, że nie stawiasz równości między korupcją publiczną (negocjacje, ile komu dać z państwa przy podziale łupów między koalicjantów) i korupcją prywatną (ustalanie, ile i jak biznesmen zapłaci politykowi za to, co dzięki politykowi dostanie od państwa) – i że tylko tę pierwszą jesteś skłonny potępiać. Nie chcę cię martwić, ale słowniki jako korupcję (tym bardziej klasyczną) definiują raczej to, o czym mówił Oleksy, niż to, o czym mówiło się u Beger. Osobiście oba zjawiska uważam za patologię, nie zmienia to jednak faktu, że negocjacje między politykami na temat podziału stanowisk i koncesji nie są w Polsce uważane za przestępstwo.

  6. >kto stoi za wyciekiem, widać jak na dłoni

    no właśnie. strasznie mnie bawi, kiedy ludkowie się doszukują spisków, przecieków i innych takich tam, gdzie trzeba się ich doszukiwać właśnie, a kiedy spisek jest jasny, tylko jakiś taki grubymi nićmi szyty, to już go nie widzą.

    tym niemniej – Tusk w podanym cytacie odnosi się tylko do sposobu ujawnienia rozmowy. i ma, z tego co się orientuję, rację.

  7. Oddając hołd Twojej wybitnej przenikliwości [czescjacku]: wytłumaczysz nam zapewno dlaczego to ludzie Kaczyńskiego przygotowali akcję Gejbombera? A nie np. ludzi Tuska? A może nawet ci sami, którzy wykosili Cimoszewicza? Np. niejaki Biernacki i niejaki Miodowicz? A może z Jarucką im wyszło, a z Gejbomberem nie?

    Skoro tak dobrze się orientujesz, to pewnie nam to wszystko objaśnisz.

  8. dupa, wam powiem panowie. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia… Tusk sie bulwersuje, lub chwali sytuacje niezwykle podobne… Pis z reszta tez, tylko ze na odwrot. Mniejsze dla mnie ma znaczenie to, co jakies tasmy zawieraja, tylko jak szan. swinie z koryta na nie reaguja 😛

  9. nie mówiłem, że wiem, kto za wszystko odpowiada. mówiłem, że w tej sprawie są powody, żeby podejrzewać, że coś jest nie tak – albo ktoś założył nielegalny podsłuch, albo coś wyciekło z prokuratury.

    nie wiem, skąd Twój napastliwy ton. czym sobie zasłużyłem na taki brak szacunku?

  10. Jestem w dobrym humorze, zwłaszcza jak widzę, że „genialny analityk” [czescjacek], próbuje wykręcić się sianem, czy tam innym zielskiem, po którego zażyciu najwidoczniej zostawia tu komentarze.

    Ciao upalona złotko.

  11. Szacunek [czescjacku]? Nie pomyliły ci się słowa? Czasami to się zdarza nawet najlepszym „analitykom”.

    Szacunek zachowuję dla mojej Mamy, mojego Taty, paru zmarłych Dzielnych, kilku żyjących Mądrych albo Dobrych. Szanuję również mojego faceta. Ale anonimowego komentatora próbującego zlać niewygodne dla siebie pytania? Chyba, żartujesz [czescjacku].

  12. a ja myśle, że tak ci się znudzi , że nie masz się o co przypier…, Kwestia to nagiąć odpowiednio fakty do swojej teorii. hahahahha

  13. Tomku, nie wiem czy mozna w ten sposob porownywac te dwie wypowiedzi Tuska. Co prawda odnosi sie on do dwoch rozmow wzbudzajacych podejrzenia korupcji, ale dotyczy dwoch roznych kwestii. W odniesieniu do tasm Gudzowatego mowi o metodach publikowania i ujawniania(zgadzam sie z twoim pozniejszym kometarzem) tasm. W przypadku tas beger odnosi sie do tresci rozmow. Nie wydaje mi sie by mozna bylo na podstawie tych cytatow wyciagnac wniosek, ze poglady Tuska sie zmienily.
    Niewatpliwie zmienil sie punkt widzenia, ale to nie oznacza, ze w przypadku tasm Gudzowatego Tusk akceptuje „korupcje prywatna”.

    W kwestii oceny tresci rozmow, obydwie byly korupcyjne. Tu nie ma potrzeby spierac sie ktora korupcja jest mniej szkodliwa.

    Natomiast interesujaca jest reakcja na obywie rozmowy. Bo jezeli faktycznie prokuratura w ten sposob gra przeciekami, to jest to duzo bardziej szkodliwe dla naszego panstwa niz kilka zegarkow Kwasniewskiego, czy przyjecie Begier do PiSu, nawet za jakies stanowisko.

  14. Brawo! Gratulacje za bezstronniczość! W internecie prawie wszyscy „jadą” równo po Pis-e! Czemu wszyscy patrza na ręce władzy a nikt nie chce spojrzeć na opozycje!

  15. Emigranciku, ja bym jednak podyskutował nad potencjalną szkodliwością obu wspomnianych rodzajów korupcji – bo dla mnie sprawa jest dosyć jasna. W przypadku taśm Begerowej widzimy jak jeden polityk (polityczka) domaga się bycia skorumpowanym, a drugi polityk (z partii rządzącej) waha się, na skutek czego do aktu korupcji w ogóle nie dochodzi – i tyle. Taśmy Oleksego mówią o walce kilku mafii, które zawłaszczyły Polskę, o rządzących politykach tej samej partii, którzy organizują na siebie zamachy – jednym słowem o państwie, które korupcją stoi. Tam – kilku nieudaczników nie potrafiących się dogadać co do jakiejś sprawy w sądzie; tu – przerażające, gotowe na wszystko grupy interesu, które sprywatyzowały sobie państwo i za gigantyczne łapówki rozdają koncesje i ustawiają przetargi. Doprawdy, trudno to porównywać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s