Ciążowy sukces dwóch panów

Jednym z głównych postulatów, jakie wysuwały PiS i LPR idąc po władzę, było zatrzymanie spadku demograficznego. Dziś, po ponad roku rządów prawicy, widać, że obietnica ta realizowana jest z naddatkiem. Zwłaszcza w Giertychowej szkole.

Uparta walka z prezerwatywami i promocja naturalnych technik zapobiegania ciąży przynosi efekty szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Jak ogłosił dziś triumfalnie wiceminister Orzechowski (na zdjęciu: niższy jegomość), w roku szkolnym 2004/05 (ostatni rok rządów lewicy) w całym kraju w ciążę zaszły 143 dziewczęta w wieku 12-15 lat, gdy tymczasem w roku 2005/06 (pierwszy rok nowej koalicji) – 177. Wzrost dzietności gimnazjalistek o prawie 25 procent robi znacznie większe wrażenie, gdy weźmiemy pod uwagę, że – na co zwrócił uwagę minister – współżycie płciowe z osobami poniżej 15. roku życia to przestępstwo. Najwyraźniej jednak patriotycznie nastawieni Polacy coraz częściej są skłonni ryzykować nawet pobyt w więzieniu, byle tylko pomnażać ilość substancji narodowej. Według ekspertów dowodzi to, że prorodzinne projekty Ministerstwa „Edukacji” skazane są na sukces.

Statystyki w wyższych grupach wiekowych również dodają otuchy. Liczba ciąż wśród uczennic w wieku 16-18 lat – w roku szkolnym 2004/05 3515 przypadków – także wzrosła: do 4461. I choć w procentach to niewiele więcej niż 1/5, pamiętajmy, że w liczbach bezwzględnych oznacza to prawie tysiąc nowych obywateli! Ci ludzie może w ogóle by się nie urodzili, gdyby wybory 2005 wygrała lewica, tak ochoczo promująca w szkołach pigułki, prezerwatywy i inne środki mordowania dzieci niepoczętych. Prawdziwie wymierne efekty resort Giertycha (na zdjęciu: wyższy) zanotował jednak wśród uczennic pełnoletnich. W tej grupie w roku szkolnym 2004/05 przy nadziei było 1250 dziewcząt, w roku następnym – 1772. Wzrost dzietności na poziomie 40 procent! I jak tu nie podziwiać duetu Giertych-Orzechowski?

Sukcesy demograficzne tak upoiły resort edukacji, że już zapowiedział kolejną kampanię, tym razem promującą niezbędne młodym matkom cnoty: czystość (dzieci trzeba myć) i wierność (współżycie z więcej niż jednym partnerem jest marnowaniem energii w sytuacji, gdy zajść w ciążę można – przy odpowiednim przeszkoleniu – już po pierwszym stosunku). Tylko czekać na równie spektakularne efekty.

47 thoughts on “Ciążowy sukces dwóch panów

  1. Tak swoją drogą, czy te noty „techniczne” nie mogą być w jednym języku? Miesiąc – po polsku. Data – po angielsku. Dzień publikacji – po polsku. Kategorie – po angielsku. I tak dalej. Nie można tego jakoś wyrównać?
    Na Romcia chwilowo szkoda mi słów, to jest zbyt przerażające. Biedne dziewczyny. Przecież dla dwunastolatki ciąża i poród w ogóle nie mogą być fizycznie bezpieczne!

  2. Siteczko, niestety, chyba nie można 😦
    Sam kiedyś próbowałem zmienić te noty, niestety, WordPress za możliwość edycji każe sobie płacić… A ja wyznam, że nie jestem pewien, czy znam się na rzeczy wystarczająco, by nawet po zapłaceniu poradzic sobie z ustawieniem wszystkiego.

  3. Pingback: Dziennik Ju
  4. jeszcze tylko należy wprowadzić klątwę jako karę główną za grzech nieczystości i nasza młodzież będzie się wstydziła wyjechać na wymianę międzyuczniowską. edukacja seksualna nabierze odcieni średniowiecznego samobiczowania za grzechy. przede wszystkim niepopełnione. profilaktyka zawsze była najskuteczniejsza.
    a propos. czytałam, że watykan przygotowuje się do sporządzenia listy grzechów, ponieważ, katolicy przestali być świadomi tego, co grzechem jest, co wymaga spowiedzi i pokuty. czekam z niecierpliwością. zagubiona owieczka 🙂

  5. wiceminister pisze: „współżycie płciowe z osobami poniżej 15. roku życia to przestępstwo. ”

    ale dotyczy to osob pelnoletnich

  6. Kto wie, może będą niedługo w Polszcze procesy dwunastoletnich dziewczynek za współżycie z trzynastoletnimi chłopcami. I w drugą strone też.

  7. Ta, akurat wzrost jest spowodowany rzadzeniem obecnej wladzy… Przeciez wczesne/przypadkowe ciaze sa normalne teraz i caly czas beda sie zwiekszaly na przestrzeni lat, nie ma co tego tlumaczyc tego typu zdaniami: „Uparta walka z prezerwatywami i promocja naturalnych technik zapobiegania ciążyprzynosi efekty szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał.” mimo, ze te stwierdzenia dzialaczy LPR sa tragicznie smieszne.

  8. oczywiście tendencja zachodzenia w ciąże miała być odwrócona zaraz po objęciu władzy przez prawice.
    oczywiście wina leży również po stronie tych, którzy nie pozwoliły uczyć dzieci o antykoncepcji. nonsens
    a może jest to jednak pokłosie poprzednich rządów które w szkołach pozwalały na „wszystko” z przewodnim hasłem ‚róbta co chceta”
    i jeszcze jedno, przełom roku 2005/2006 to nie jest rok rządów nowej koalicji.

  9. Adj, tekst oczywiscie nie jest do końca serio. Ponieważ jednak, jak znam LPR, gdyby był spadek, nie omieszkaliby się nim pochwalić, nie zawadzi wytknąć im wzrostu. Zwłaszcza że zgadza sie on z generalnymi załozeniami programu społecznego partii, które można by streścić jednym hasłem: Rozmnazajcie się – byle po bożemu!

  10. AW, przełom 2005/2006 to nie rządy Giertycha, niemniej koalicja juz wówczas de facto istniała. Przypomnę tylko, że Kaczyński wyznaczył Marcinkiewicza na Prezesa Rady Ministrów we wrześniu 2005, a nowo sformowany gabinet otrzymał wotum zaufania 10 listopada. Poparły go LPR i Samoobrona, partie, które dopiero pół roku później oficjalnie znalazły się w koalicji, które jednak od początku aktywnie uczestniczyły w procesach decyzyjnych.

  11. Ponieważ nie mam dziś czasu na dyskusje, więc tylko link do ciekawego artykułu w temacie:

    Gertrude Himmelfarb, „Rodzina do naprawy”

    Dezintegrację rodziny, twierdził Schumpeter, powoduje przyzwyczajenie do racjonalistycznego sposobu myślenia, które charakteryzuje kapitalizm, a które rozciągnięto na życie prywatne. W wyniku stosowania „rachunku kosztów” ludzie doszli do wniosku, że zalety życia rodzinnego nie rekompensują problemów z nim związanych, takich jak ekonomiczne koszty utrzymania rodziny, „utrata komfortu, wolności od trosk i możliwości cieszenia się alternatywnymi przyjemnościami o zwiększonej atrakcyjności i zróżnicowaniu”.

    Nawiasem mówiąc, nie wiem dlaczego Wyborcza to opublikowała. I to jeszcze w kolumnie pod tytułem „Porażki nowoczesności”. Albo do redakcji przeniknął agent z Naszego Dziennika albo postanowili poudawać pluralizm światopoglądowy…

    I jeszcze akcent humorystyczny na temat naszej ulubionej mniejszości:

    „Indianie Navaho nie czcili homoseksualistów”>

    Oburzenie północnoamerykańskich Indian wywołali brytyjscy urzędnicy, którzy używają nazwy plemienia do promocji usług „przyjaznych dla gejów i lesbijek” – informuje „Rzeczpospolita”.

  12. Castaneda, nie bardzo rozumiem czepliwość. Z sądem, który cytujesz z Wyborczej, i ja byłbym się w stanie od biedy zgodzić – czy to znaczy, że jestem agentem Naszego Dziennika?

    A co do newsu drugiego, jest jeszcze bardziej absurdalny, zważywszy, że dopiero z niego dowiedziałem się, iż ktokolwiek kiedykolwiek twierdził, że Nawaho gejów czcili. Wartość poznawcza żadna (równie dobrze mógłbyś polecać artykuł o tym, że Eskimosi nie czcili aktorów z Monty Pythona), co najwyzej można podziwiać obrotnych Indian, że nawet informacją o tym, komu nie oddają czci są w stanie wywołać wokół siebie trochę promocyjnego hałasu.

    Żal tylko, że Rzepa takie rzeczy przeżywa…

  13. Dobrze, dziewczynki mają być czyste i wierne – a chłopcy? I znów to samo… Oni pewnie mają sie prawo wyszumiec, bo burza hormonów, jak powiedziała przy okazji gwałtu na Ani, jakaś pani pedagog wyższego szczebla a one szklanka wody. ja się nie dziwię, że tyle tych ciąż.

  14. A ja się założę, że nawet jeśli publicznie Giertych i jemu podobni będą nad moralnym zepsuciem młodzieży biadolić, to po cichu w zamian za przyrost naturalny są skłonni poswięcić i „czystość”. W końcu, jak pierwszego braknie, to drugie na nic im się nie zda. Ot i cała polityka.

  15. Problem w tym, że ci chłopcy z hormonami na kimś muszą te hormony wyładować. I teraz pojawia się problem, na kim… Na dziewczynkach nie, bo dziewczynki mają być czyste. Na innych chłopcach nie i chyba nie trzeba mówić, dlaczego. Na własną rękę nie, bo od tego się ślepnie. 😉 I co biednym chłopcom udręczonym burzą hormonów pozostaje?

  16. Uenifeu, a dlaczego Murzyni?
    Moja córka jest Mulatką, więc też…?
    Ale tak na powaznie(ja znowu na poważnie, bom Matka. 10 latki), to istna rozpacz w kratkę. Zamiast jakoś sensownie dzieciaki nauczyć, jak się NIE zachodzi w ciaze, to wyciągamy jakieś teorie starsze od węgla.
    Mni enie stać na taki luzik, jak Tomka, bo patrz wyżej. I jak słucham ministra Orzechowskiego, to wzbiera we mnie złość i wściekłość i mam ochotę wytoczyć mu proces za szkodzenie oswiacie.
    Ja swoją córkę uczę i nauczę zachowań antyciążowych. Ale ilu rodziców nie zrobi tego? Ilu nie nauczy synów antykoncepcji i szacunku dla dziewczyny? Ilu nie dopilnuje? Jak mozna dzieciom robić takie siano z mózgu? Ludzie, trzymajcie mnie.
    Chyba musze zacząć coś brać. Na uspokojenie.

  17. „współżycie z więcej niż jednym partnerem jest marnowaniem energii w sytuacji, gdy zajść w ciążę można – przy odpowiednim przeszkoleniu – już po pierwszym stosunku”

    Bynajmniej. Współżycie z więcej niż jednym partnerem oznacza przede wszystkim wyższe ryzyko zarażenia chorobami wenerycznymi. To co postuluje Giertych i Orzechowski to w 100% postulaty zbieżne z kampaniami „ABC” (abstinence-be faithful-condoms), jeśli tylko nie przegną pałki i nie obetną „C”. Taki numer w wykonaniu chrześcijańskich fundamentalistów w Ugandzie skończył się ponownym wzrostem dynamiki zakażeń.

    „Ja swoją córkę uczę i nauczę zachowań antyciążowych”

    Jedną z tych od Simona Mola rodzice uczyli słusznych zachowań od 8 roku życia i bardzo się tym szczyciła. No i teraz musi przyjmować w ciągu doby 6-8 tabletek antyretrowirusowych bo inaczej umrze na mięsaka Kaposiego lub jakąś inną egzotyczną chorobę.

    Racjonalne nauki w sytuacji intymnej można sobie wsadzić, zwłaszcza jeśli partnerem jest wielki Murzyn, który mówi lasce że wymaganie od niego prezerwatywy to rasizm.

    „Castaneda, nie bardzo rozumiem czepliwość. Z sądem, który cytujesz z Wyborczej, i ja byłbym się w stanie od biedy zgodzić – czy to znaczy, że jestem agentem Naszego Dziennika?”

    To co piszesz na blogu to bardzo często rzeczy logiczne i racjonalne. Problem polega na tym, że czasami z automatu ustawiasz się „na anty” do jakiejś tezy tylko dlatego że pochodzi ona od Giertycha czy Orzechowskiego. Z takiej bezmyślnej polaryzacji bierze się nasze polskie piekiełko. Przypomina to przypadek z pracą domową kobiet – kiedy w 2003 roku mówiły o tym feministki to wszyscy z zadumą kiwali głowami że „trzeba, trzeba” (tylko SLD powiedziało że nie ma kasy). Kiedy w 2006 roku zgłosił to samo PiS to media zatrzęsły się z oburzenia, jak można marnować publiczne pieniądze na ZUS dla gospodyń domowych (mój osobisty pogląd jest taki, że cały ZUS to marnowanie pieniędzy, ale mam przeciwko sobie 13,5 mln jego beneficjentów którzy głosują wprost przeciwnie).

    Moje czepialstwo i szyderstwa z Wyborczej są akurat w pełni usprawiedliwione jej dotychczasową linią programową, która od 17 lat uczy Polaków takiej polaryzacji poglądów.

    „A co do newsu drugiego, jest jeszcze bardziej absurdalny, zważywszy, że dopiero z niego dowiedziałem się, iż ktokolwiek kiedykolwiek twierdził, że Nawaho gejów czcili.”

    Jak śpiewał Kazik „niech się wstydzi ten co robi nie ten co widzi”. I nie news jest absuralny, absurdalni są brytyjscy aktywiści gejowscy – przecież tego kultu gejów nie wymyśliła ani Rzepa ani sami Indianie.

  18. Castaneda, ja Cię nawet lubię, ale chwilowo pier.. tego gadasz głupoty. Co ma do tego Simon Mol? Do tego,że min. Orzechowski jest ze swoimi tekstami tak wspólczesny, jak teoria W Fliessa o relacjach między nosem, a żeńskimi narządami płciowymi.
    Co do tego,że napalonych 16 latków trzeba uczyć prawidłowego zakładania prezerwatyw , nie zaś klandarzyka małżeńskiego. Ile miałeś partnerek /partnerów pomiędzy 16 a powiedzmy 25 rokiem życia? Jednego? Nie wierzę. Nie przeginaj.
    PS. Jakby Ci to powiedzieć… Nawet jeśli partnerem jest Wielki Murzyn, to używanie prezerwatyw nie jest wykluczone. To akurat wiem z autopsji;-)

  19. Panowie z LPR’u biją na głowę każdą inną formację polityczną. Tak popie******** pomysłu jak żyje nie słyszałem. Bravo, Giertych przekroczył kolejną granicę „mondrych” pomysłów… Czy ten którego ojciec nie wierzy że pochodzi od małpy jeszcze mnie czymś zaskoczy? 😛 Oby nie…

  20. Meg: nie przeczytałaś mojego postu dokładnie;. Napisałem, że edukacja w zakresie prezerwatyw jest również ważna. Niemniej ważna jest jednak edukacja „AB”, która w unijnej strategii jest niemal całkowicie ignorowana ze względów polityczno-światopoglądowych. Wiara, że ucząc swoją córkę o kondomach uchronisz ją przed zakażeniem to wiara w cuda. Z takim, czysto ideologicznym, nastawieniem możesz jej tylko zaszkodzić.

    Problem polega na tym, że 16-latki mają pstro w głowie i zero doświadczenia z ludźmi. Dlatego wiara, że w sytuacji intymnej 16-latka wykaże się taką asertywnością jak Ci się wydaje jest wiarą w cuda. Nie dotyczy to tylko 16-latek, te laski od Mola miały po 20-parę lat.

    Dlatego stanowisko Kościoła, który stara się opóźnić wiek inicjacji seksualnej jest stanowiskiem życiowym i racjonalnym bo w ten sposób nie doprowadzasz do sytuacji, w której niedojrzała dziewczyna prawie na pewno zapomni o wszystkich racjonalnych naukach i popełni błąd. Stanowisko tych którzy starają się ten wiek obniżyć w imię różnych ideologii (wolnościowcy, libertyni, pedofile) jest stanowiskiem utopijnym i, jak pokazują statystyki, nieracjonalnym.

  21. Ziemkiewicz ma 100% racji, tylko znowu za dużo gada o wzniosłych ideach jak kara śmierci, a za mało o zwykłym przyziemnym syfie i przestępczości, której za sprawą zachodnioeuropejskiej polityki tolerancji, otwartości i wielokulturowości jest coraz więcej w europejskich stolicach. Dużo jeżdżę po Europie prywatnie i w interesach i z roku na rok jest coraz gorzej.

    Robię też interesy z Arabami – główne uczucie jakie mają dla tzw. kultury zachodnioeuropejskiej to pogarda, a nie podziw czy też wdzięczność (biedacy). Okradanie czy zabijanie kogoś kim się gardzi nie jest aż takim dużym problemem moralnym, zwłaszcza jeśli dorzuci się do tego trochę bajek ideologicznych.

    Polska ma opinię kraju katolickiego, ksenofobicznego i nieprzyjaznego wobec imigrantów z innych kultur – i Bogu dzięki, niech tak zostanie.

  22. Castaneda, Twoje zdanie na temat Ziemkiewicza znam. Jesteś do bólu przewidywalny. Ciekawi mnie jednak zdanie gospodarza bloga, on – w przeciwieństwie do Ciebie (bez urazy) – potrafi zaskoczyć…

  23. Gdybym miał 16 lat i te dwa widoczne na zdjęciu pajace próbowały mnie do czegoś przekonać, czy nie daj Boże narzucić, skutek byłby odwrotny do zamierzonego.Nie jestem specjalnie „kościołowy” ale pamiętam z lekcji religii,że Pan Bóg dał człowiekowi rozum i wolną wolę. W takiej właśnie kolejności i to należy w człowieku rozwijać. Podsumowanie na temat mojej „ulubionej” partii: gdyby gnidy świeciły, to LPR wyglądałoby jak Las Vegas.

  24. Drogi Li-mu-bai, autor tego bloga to osoba inteligentna i w sposób widoczny tocząca w sobie walkę z lewicowym rakiem umysłu polegającym na ignorowania faktów w imię idei. Dlatego nieubłaganie zmierza ścieżką, którą przeszły Oriana Fallaci czy Karin Struck. Czego serdecznie życzę, jako że sam jakieś 10 lat temu tą drogą szedłem.

  25. Castaneda ten twoj wpis cyba sobie zachowam. „Autor bloga” co prawda „inteligentny”, dluga przed nim droga sladami Oriany i Castanedy. Ja na szczescie nie jestem „inteligentny” i mam chyba możliwość wyboru, czy tak? Nie wiem czy w szkole sredniej czy na studiach ktos przekanłby mnie do wstrzemięźliwości, ale prezerwatyw uzywalem dzieki czemu nie stalem się przypadkowym ojcem. Mi to odpowiada, a Castaneda jak nie chce niech nie używa 😉

  26. Jakbyś nie posuwał przypadkowych panienek to też nie zostałbyś przypadkowym ojcem ani nie złapałbyś syfa. Taka jest zasadniczo logika za nauczaniem Kościoła. Oczywiście wymaga nieco odpowiedzialności i panowania nad sobą, co jest obecnie deficytowe i nie w modzie.

    Po drugie to się chyba nazywa analfebetyzm wtórny ale nie napisałem wcale „Oriany i Castanedy”, co możesz sprawdzić sylabizując uważnie kilka linijek wyżej. Nie jest tam napisane „Oriana Fallaci czy Castaneda” tylko… no właśnie – pozostawiam to jako zadanie domowe.

  27. „Jakbyś nie posuwał przypadkowych panienek to też nie zostałbyś przypadkowym ojcem ani nie złapałbyś syfa.”
    No tak, przecież wg katolickiego doktrynerstwa przede wszystkim nie seks tylko rozmnazanie sie moze byc tylko po slubie. I tylko po to zeby robic dzieci. Pieprzenie wszystkiego co sie da jest na jednym biegunie bycia idiota a podejscie katolickie jest na drugim. Ah no i to wspaniale zalozenie, ze uprawianie seksu przed slubem sprowadza sie do przypadkowych panienek. No bo przeciez castaneda od razu trafil ta jedyna, pewnie na spotkaniu oazy albo na pielgrzymce i tylko za raczki sie trzymal.

    „Po drugie to się chyba nazywa analfebetyzm wtórny ale nie napisałem wcale “Oriany i Castanedy” ” – ale napisales Dlatego nieubłaganie zmierza ścieżką, którą przeszły Oriana Fallaci czy Karin Struck. Czego serdecznie życzę, jako że sam jakieś 10 lat temu tą drogą szedłem. tak wiec postawiles sie obok nich. Coz za skromnosc.

  28. Po pierwsze to nie jest „katolickie doktrynerstwo”. Identyczne zakazy znajdziesz w religii żydowskiej i w islamie. Mimo to nie poważyłeś się napisać „islamskie i żydowskie doktrynerstwo” bo zapewne panicznie boisz się posądzenia o antysemityzm lub islamofobię?

    Oczywiście że miałem dziesiątki dziewczyn do ślubu. Teologiczne pojęcie „grzechu pierworodnego” sprowadza się głównie do tego, że ludzie nigdy w 100% nie realizują odgórnych nakazów, tylko naginają je w pewnym stopniu.

    Jednak finalny rezultat zależy od punktu odniesienia. Jeśli wychodzimy z „nie posuwaj nikogo przed ślubem” to w praktyce otrzymamy pewną liczbę stosunków pozamałżeńskich i niewierność od czasu do czasu. To nie jest hipokryzja – to jest pragmatyzm i zrozumienie ludzkiej natury.

    Jeśli wychodzimy z liberalnego „róbta co chceta” to mamy dokładnie to co mamy czyli nawet nie zwykłą rozwiązłość tylko totalną Sodomę i Gomorę – np. pedofili i zoofili otwarcie domagających się „niedyskryminacji” i „praw” (Holandia, Massachussets).

    W tej sytuacji odwoływanie się do racjonalnych argumentów aby ludzie stosowali kondomy jest zwyczajnie nieskuteczne – co pokazują statystyki – i świadczy o braku kontaktu z rzeczywistością oraz niezrozumieniu ludzkiej natury przez akolitów postępu.

  29. Żydowskie i islamskie doktrynerstwo. Ulżyło? Ja szczam ogólnie na religie ktora jest proteza dla ludzi nie potrafiacych poradzić sobie ze sobą bądź rzeczywistością. Ogólnie masz zajebistą umiejetnosc wciskania swoich uprzedzen i debilnych przemyslen.

    Te twoje dwa wyjscia sa chyba z dupy wyjete, tak jak wiekszosc twoich wypowiedzi. Czlowiek zachowuje sie tak samo, ale jesli wychodzi z katolskiej idelogii to tylko grzeszy, ale jak z liberalnego ‚robta co chceta’ (szkoda ze w nauce kosciola nie trafiles na nic podobnego, ale pewnie padre rydzyk albo klamca wielgus o tym nie mowil – jak mi idzie wciskanie pierdol? ) to sodoma i gomora. Czyli standart u katoli: jak my to sie wybieli a jak ktos inny to zniszczyc. Przez lata mozna sie przyzwyczaic do podwojnej moralnosci.

    Racjonalne argumenty o gumkach sa nieskuteczne i swiadcza o oderwaniu od rzeczywistosci i niezrozumienu ludzkiej natury?
    To jak nazwac pieprzenie o ‚czystosci’ i nawolywanie do nieuprawiania seksu inaczej niz prokreacji, bo wg katoli wspozycie jest tylko po to zeby robic dzieci? Bajdurzeniem zdychajacych starcow ktorzy dopiero co nie wiedza nic o zyciu? (z reszta skad maja wiedziec jesli zyli wg tych bzdur dla niewolnikow sprzed 2000 lat).

  30. „Przez lata mozna sie przyzwyczaic do podwojnej moralnosci.”

    Zgodzisz się, że przez 2 tysiące lat chrześcijaństwa nikt publicznie nie podnosił postulatów legalizacji stosunków płciowych z dziećmi i zwierzętami? Zrobiono to dopiero w XX wieku w ramach „kultury tolerancji”.

    „Bajdurzeniem zdychajacych starcow ktorzy dopiero co nie wiedza nic o zyciu? (z reszta skad maja wiedziec jesli zyli wg tych bzdur dla niewolnikow sprzed 2000 lat).”

    Jak słusznie zauważyłeś – oni żyli wg tych „bzdur” przez 2 tysiące lat. I nie tylko żyli ale zbudowali na ich podstawie najpotężniejszą cywilizację na świecie. „Po owocach ich poznacie”.

    Tymczasem ukochany przez tolerastów marksistowski leseferyzm zaledwie w pół wieku doprowadził europejską gospodarkę do upadku a społeczeństwo do zbydlęcenia.

    I na własne oczy możemy obserwować jak na tej kupie wyrasta silny, zdrowy i bezwzględny dla spedalonej Europy islam – gratulacje, natura nie znosi próżni :)\

  31. O kurcze, „marksistowski leseferyzm” to już na prawdę muszę sobie zapisać. No i ciekawa diagnoza. Ostatnie pięćdziesiąt lat (chyba na Zachodzie bo w Polsce z pewnością nie było leseferyzmu) doprowadziło do upadku i zbydlecenia. Wiesz Castanedoa jest na swiecie parę miejsc, gdie ludzie zyją zgodnie z zasdadami religii. Może byś tak pojechał na wycieczkę. Wrócisz, podzielisz się wrażeniami, odpoczniesz, może nabieresz dystansu ;). A że kroczyłeś drogą Oriany, twoje słowa. Pozdrawiam i życzę udanych wakacji

  32. Hehe nie podnosili, bo po co, lepiej po cichu w konfesjonale, na plebanii czy tez w seminarium. Bylo bezpieczniej, bo do niedawna klecha byl bezkarny.

    Hehehe silny, zdrowy i bezwgledny dla spedalonej europy islam – widze ze masz fajnych idoli. Wrzuc recznik na glowe, 5 razy dziennie trykniesz czolem w beton i juz bedziesz mogl mordowac pedalow i reszte zbydleconej europy. Imponuja ci te turbany, poza swoja idiotyczna religia nic nie maja i nic nie potrafia ale za to chca to innym narzucic? Tez bys tak chcial ale za krotki jestes?

    Kosciol zbudowal cywilizacje? Heh no a ja ich zawsze mialem za wsteczniakow przeciwnyck postepowi i kazdej zmianie. Kiedy uznali kulistosc ziemi?

    A co do zbydlecenia – ty jestes ‚owieczka’ ktora nalezy wypasac. I doic.

  33. „Hehehe silny, zdrowy i bezwgledny dla spedalonej europy islam – widze ze masz fajnych idoli”

    Źle mnie zrozumiałeś. Moje odczucia w stosunku do europejskich islamistów są dalekie od fascynacji, wprost przeciwnie bo znam to środowisko z autopsji. Nikt tam nie ukrywa, że jedyne uczucie jakie mają w stosunku do tzw. kultury europejskiej to pogarda i konsekwentnie realizują swój cel, jakim jest islamizacja tych krajów.

    Natomiast nieco złośliwej satysfakcji dostarcza mi fakt, że zachodnioeuropejscy intelektualyści, którzy z taką zawziętością atakują Watykan w stosunku do islamistów wykazują postawę typowo cwelowską – czyli po gwałcie, zamiast stawiać opór rozluźniają mięśnie odbytnicy i udają że czerpią z tego przyjemność. Najbardziej podobało mi się jak w 2004 roku mer laickiego Paryża Bertrand Delanoe (nota bene jawny gej) zaczerpnął z laickiej kiesy i sypnał laickimi pieniędzmi z laickich podatków zlaicyzowanych Francuzów na budowę… meczetu. Nie ma to jak konsekwencja.

    „Kosciol zbudowal cywilizacje? Heh no a ja ich zawsze mialem za wsteczniakow przeciwnyck postepowi i kazdej zmianie. Kiedy uznali kulistosc ziemi?”

    Wiesz jaki mamy obecnie rok? A wiesz od jakiej daty jest on liczony?

    Szydzenie ze stosunku Kościoła do teorii heliocentrycznych w Średniowieczu jest typowe dla niedouczonych ćwierćinteligentów, którzy naczytali się swoich kumpli po fachu z portalu Racjonalista.pl. Teorie głoszone przez Galileusza i Kopernika miały jeden element zbliżony do prawdy – to, że Słońce jest w środku, na co wpadli już Grecy. Poza tym były przepełnione bredniami i fantazjami niemożliwymi do udowodnienia w tamtych czasach – różnymi epicyklami, sferami niebieskimi, złotymi obręczami itd.

    Ponieważ Galileusz był do tego bezczelnym plagiatorem i bufonem, więc wszedł w konflikt z Watykanem, który słusznie zabronił mu publikowania teorii niemożliwych do udowodnienia jako obowiązującego modelu. Chciałbyś żeby obowiązującym poglądem na istotę wszechświata była teoria ze złotymi obręczami?

    Tak więc Kościół uznał kulistość Ziemi i teorię heliocentryczną wtedy, kiedy została ona udowodniona naukowo.

    Nawiasem mówiąc, szkoda że w związku z osłabieniem roli Kościoła nie mógł on tego samego zrobić z Marksem – byłoby 100 mln trupów mniej… A teraz – hulaj dusza. Jakakolwiek fajna teoria wpadnie do głowy pierwszemu lepszemu niedouczonoemu socjologowi czy innemu historykowi sztuki wszyscy rzucają się ją wdrażać.

    Nieważne że się z tego wycofują chyłkiem po 5 latach niepowodzeń, bo zaraz znajduje się następna bzdura która ma rewolucjonizować świat a w rzeczywistości prowadzi do nieszczęść i osobistych dramatów. W latach 80-tych znani obecnie europarlamentarzyści Volker Beck i Daniel Cohn-Bendig otwarcie głosili że należy rozważyć dekryminalizację seksu z dziećmi. Wtedy walczyli o to jak lwy, dziś twierdzą, że był to wynik „szerokiego błędu w postrzeganiu seksualności dziecięcej”. To samo z „kreatywnym wychowaniem”, „wychowaniem bezstresowym”, „wychowaniem bez zakazów” itd.

    Ze wszystkiego się wycofali – ale ile dzieci zostało skrzywdzonych przez ich eksperymenty? Margaret Mead, Alfred Kinsey, „gay gene” to wszystko przykłady bzdurnych teorii, które hurraoptymistycznie uznano za obowiązujące po to by po kilku latach chyłkiem się z nich wycofać.

    Charakterystyczne że ci co najgłośniej drą mordy w ruchu feministyczno-gejowsko-postępowym mają pokończone jakieś historie sztuki, filozofie i inne przechowalnie dla leni i tępaków – np. Dunin, Szczuka itd.

  34. BTW gdyby ktoś przypadkiem chciał się dokształcić w zakresie europejskiej myśli naukowej na przestrzeni dziejów wykraczając nieco poza popularny stereotyp Watykan-Torquemada-Hitler to polecam książkę Artur Koestler „Lunatycy”. Warto też zahaczyć Paul Johnson „Intelektualiści”.

  35. Awaria!!!!
    Może jednak powinno rozdawać się gumki w szkołach???????????
    Do tego Giertychowe pieprzenie o nauczaniu dziewcząt o życiu w czystości.
    A chłopcy?
    Jak dalej będzie taki poziom wiedzy o antykoncepcji, to stracimy cały budżet na becikowe:)))

  36. śmiem twierdzić iż minister Ro-Man ma wiele wsóplego z działalnością wysoce podrzędnego pisma dla młodzieży, jakim jest ‚bravo’

    „jesteście młodzi, musicie rodzić, w tym wam pomaga liga polskich rodzin”

    fragment utworu zespołu ‚Butelka’

  37. Myślę że zamiast gadać tyle powinni się wziąść ostro do roboty.. nic nie jest tylko czarne lub tylko białe i nie ma sie co spierać…. Edukacja to jest nasza szansa na rozwój… ale nie z takim ministrem edukacji no ludzie… dajcie spokoj politycy powinni być wszyscy bezpartyjni.. większa szansa na kogoś normalnego niż w jakiejkolwiek partii 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s