Polowanie na Lwicę

Świat z dnia na dzień robi się ciekawszy. Lepper na Jasnej Górze modli się o powrót kapitalistki Gilowskiej do rządu. Opętany filosemityzmem Giertych już wkrótce będzie gotów się obrzezać. Tylko na lewicy nudy.

No, prawie. W poniedziałek bowiem niemal już zapomniana Aleksandra „I Czasopisma” Jakubowska rozwaliła na skrzyżowaniu rowerzystę, który zresztą sam jej ponoć pod koła wjechał. Wypadki takie zdarzają się w Polsce nagminnie (rowerzysta dla prowadzącego auto to mniej niż podczłowiek), pewnie więc i ten rozszedłby się po kościach, gdyby nie fakt, że kobita miała prawie promil we krwi. Promil miał się wziąć z tego, że… dzień wczesniej była poseł w alkoholu topiła rozpacz po porażce Francji w mundialu (ciekawe, ile wypiła i czy wtedy prowadziła). Jakże lewicowe tłumaczenie.

Przy okazji dowiedziałem się, że Jakubowska w ogóle po ulicach jeździ, zamiast siedzieć. Niepomiernie mnie to zdziwiło, zważywszy że za korupcję i przekręty wsadzono już chyba całą jej bliższą i dalszą rodzinę. Ba, za przekręty znacznie mniejszej wagi niż te, których dopuszczała się Ola.

Przypomnijmy tragiczne losy familii Jakubowskich: męża Oli, Maćka uwieziono na fali antylewicowych czystek za rządów Belki. Ponieważ jej samej, jako posłance, niewiele można było zrobić (mimo, iż pod koniec kadencji poprzedni Sejm brutalnie zabrał jej immunitet), pod pretekstem korupcji i prania brudnych pieniędzy aresztowano jej siostrę i siostrzenicę, jak również kilka przyjaciółek. Prześladowania dotknęły nawet szwagra bidulki, Krzysia, któremu zabroniono zostać ambasadorem w Indiach tylko dlatego, że pośredniczył w wypompowaniu z budżetu państwa 20 milionów złotych (tyle Belka w imieniu narodu przepłacił za pewien niezwykle atrakcyjnie zlokalizowany budyneczek)? Nie wspominając już o tym, co zarzucano samej Jakubowskiej – jakiś rok temu niemal codziennie widzieliśmy nowe pomówienie, niemal zawsze naciągnięte. Toż poseł jest od tego, by prawo stanowić, czyli ustawy pisać i – w razie wyższej konieczności – dopisywać do nich, co mu się podoba. Tak jak wiceminister kultury jest od tego, żeby decydować, co się stanie z wydawnictwami, więc – jak mu się zachce – może podarować je koledze Czarzastemu. Jego sprawa.

Tak czy siak, na skutek akcji łączenia rodzin (która ostatnio zyskuje na popularności nawet na najwyższych stanowiskach) Lwica Lewicy prawdopodobnie trafi wreszcie za kratki (kto jak kto, ale Ziobro z pewnością jej nie odpuści). Zastanawiam się, czy dostanie rodzinną celę w okolicach innych tuzów z dawnych kręgów decydenckich: Rywina, Dochnala, Pęczaka, Millera brata, i czy będą sobie wieczorkami grali w brydża siorbiąc koniaczek i wspominając dawne czasy. Byłoby to przeurocze.

19 thoughts on “Polowanie na Lwicę

  1. Lew z Lwicą? To całkiem po bożemu. Nie to co u dewiantów, którzy jednak na szczęście od ARMII będą trzymani z dala:

    fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/Po_skargach_widzów_nie_będzie_”Gej_Armii”_w_telewizji,769655,2943
    dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=POL&poddzial=SPN&id_depeszy=19450100

    Ale, ale: kruk krukowi oka nie wykole, ale czy to samo da się powiedzieć o Krukowej? Już się napaliłem na „gejów w armii”, a tu figa z makiem. Pozostaje tylko pytanie czyjego się cienia boi Polsat: Kruczycy czy reklamodawców być może wcale nieskorych do kojarzenia ich piw, chrupek itp. z bandą (tzn. plutonem) dewiantów.

    Z drugiej strony materiały producenta cytowane bodaj miesiąc temu w prasie mówiły o zderzeniu „grupy wypomadowanych, wymakijażowanych chłopaczków w firankach i innych muślinach” zderzonych z przysłowiowym „twardym żołnierskim życiem”. To szczerze mówiąc mam gdzieś takie zestawienie: jak zwykle strannie wykastingowany pododdział wysoce reprezentywnych gejątek (oczywiście niepodtrzymujących stereotypów o statystycznych gejątkach, prawda?).

    Jak ktoś lubi życie w queerasfolku albo innym matriksie – powodzenia. Ja nie skorzystam (choć wolałbym sam to nieskorzystanie wybrać)

  2. SLD to mafia ale obecna ekipka też się zaczyna rozkręcać. Państwo już zawłaszczone, kolejne złe ustawy wchodzą w życie. Kolesie dostali stanowiska, to kolesie z nich korzystają. Pewnie dopiero przyszła ekipa ustali jak bardzo skorzystali.
    Swoją drogą to chyba jednak wolę złodzieja, niż cenzora, który chce krępować moje myśli. Vide:

    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3478049.html?skad=rss


    Polityka, liberalizm, wydarzenia

  3. A ja nie chcę ani złodzieja, ani cenzora, pamiętam Lwicę właśnie z komisji i zastanawiałam się kiedy ona wpadnie, nie wiedziałam, ze tak głupio: na porażce Francji… Infantylne.
    Paczek posyłać jej do więzienia nie będę. Nie mam w sobie miłosierdzia rabiego Zusji, który zbierał w XIX wieku pieniądze na uwięzionych, no nie mam miłosierdzia…

  4. Ja też nie chciałbym ani cenzora ani złodzieja. Tylko gdzie ja takiego polityka znajdę?


    Polityka, liberalizm, wydarzenia

  5. Zjednoczenie Chrześcijan Normalnych… skrót już jest…

    A co do Jakubowskiej… i do tamtej sprawy… to tak naprawdę to był układ ludzi, którzy siedzieli na Ordynackej 9 biorko w biurko… Pierzasty, Kwiatkowski ( i jeszcze Pachowski na dokładkę )
    Jakubowska była narzędziem, a Rywin tylko „ciężarówką” na której jechali… ale się popsula…

    A.

  6. Tomku, widzę, że coraz częściej piszesz o potrzebie organizowania się. Jak już coś się z tego urodzi i powstaną struktury w małopolskiem to koniecznie daj znać 😉
    Swoją drogą ciekawe czy w Polsce miałaby szanse zaistnieć odpowiedniczka amerykańskiej LP.


    Polityka, liberalizm, wydarzenia

  7. Nie chciałbym być sceptykiem, ale się pewnie skończy na gadaniu 😦 Odzew jak na razie niewielki.
    Choc faktem jest, że sam trochę z tym żartuję. Kanapy robić nie mam czasu, a wielki ruch społeczny już nam w większości na Wyspy wyleciał 😦

  8. Wsadzić jej nie wsadza bo dostanie zawiasy za jazde po pjanemu a za winnego wypadku policja uwaza rowerzyste bo wymusil pierwszenstwo wyjezdżając z drogi podprzadkowanej.Polska to taki kraj gdzie kazdy mysli , ze jak jestes pijany i kierujesz samochodem to jestes winny wypadku, co jest bzdurą

  9. Ja też tak sobie żartuję, bo prawdziwych liberałów prawie nigdzie na świecie nie ma. Przynajmniej nie zorganizowanych w realną siłę polityczną.
    Coraz poważniej za to myślę o założeniu jakiegoś lokalnie działającego stowarzyszenia o charakterze edukacyjno-wolnościowym. Tylko czy warto? Obawiam się, że trud byłby duży a efekty mizerne.


    Polityka, liberalizm, wydarzenia

  10. Tomek -> nie, nie twierdzę – rodzinka wchodziła w poczuciu bezkarnościw rózne sprawy nie czyste… ale „Rywingate” miało taki przebieg.

    A.

  11. Galopujący majorze, tu nie chodzi o kwestię, czy wypadek to jej wina (tu policja zgadza się, że raczej zawinił dziadzio na rowerku), tylko o to, jakim prawem osoba umaczana w tylu aferach jeździ sobie w najlepsze swoim audi3 po naszych ulicach. O ile pamiętam, głównym hasłem, pod którym PiS szedł po władzę, było oczyszczenie państwa oraz rozliczenie i wsadzenie kombinatorów i aferzystów. Tymczasem jedyne, co im się tu udało, to rozbić „układ” w ministerstwie finansów. Poza tym byli kombinatorzy mają sie dziś lepiej niż za czasów Belki…

  12. Grzesie2k, zawsze warto spróbować. Nawet jak nie wyjdzie, nie będzie sobie człowiek potem pluł w brodę, że nic nie robił.

    Azrael_k, w ogóle mam wrażenie, że w całej aferze Rywina były tylko narzędzia: począwszy od głównego bohatera, skończywszy na ówczesnych najwyższych władzach z prezydentem i premierem na czele.
    Poza tym obejrzałem swego czasu zeznania i Jakubowskiej i Kwiatkowskiego przed komisją i jakoś nie jestem w stanie uwierzyć, że ta rezolutna wyjadaczka mogłaby być narzędziem w ręku ciężko myślącego politruka, który z trudem był się w stanie wysłowić przed kamerą… Może się mylę, ale równie dobrze to ona mogła (z Czarzastym) od początku do końca stać za wszystkim. A czarną robotę odwalać osobiście głównie dlatego, że w tamtym środowisku nie było tak na dobrą sprawę komu zaufać…

  13. Tomku dygresyjnie wskazalem na pewna tendencje Dla mnie w sprawie Rywina Jakubowska nie byla żadnym narzedziem tylko wspólwykonawca a moze nawet pomysłodawą.To, że jeździ swobodnie cieszy mnie i smuci. Cieszy, bo w Polsce nie wsadzaja bo tak sie komus wydaje, ktos napisal jakis smieszny raport , pełno domysłów mało dowodów.
    Smuci,bo wymiar sprawiedliwosci jest taki nieudolny i zgodnie z prawem tych dowodów nie może znaleźć.

  14. Również ze zdziwieniem przyjąłem informację, że Jakubowska jeszcze nie siedzi, ale podobno jest jedynym opiekunem i żywicielem niepełnosprawnego dziecka, zatem póki co cela jej nie grozi.

  15. Brite! Jakiego dziecka? Jej syn ma już 23 lata. Urodził się w 1983.
    To że jest upośledzony umysłowo, nie zwalnia jego matki od odpowiedzialności. Nie wiem, czy nie radzi sobie sam. Jesli nie i jeśli cała rodzinka siedzi, można go podrzucić na te parę lat wujkowi Kwiatkowskiemu albo Czarzastemu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s