Papież zacierał ślady pedofilii

Jak donoszą PAP i Associated Press, prawnicy Benedykta XVI zwrócili się do prezydenta USA George’a W. Busha o ogłoszenie immunitetu dla papieża w procesie, w którym jest on oskarżony o spiskowanie w celu ukrycia molestowania seksualnego trzech chłopców w seminarium duchownym w Teksasie (…) Adwokat jednego z molestowanych chłopców twierdzi, że kardynał Joseph Ratzinger, wówczas [na przełomie tysiącleci] prefekt Kongregacji Nauki Wiary uczestniczył w zacieraniu śladów i pomógł sprawcy molestowania w ucieczce. (za Gazetą Wyborczą)

Odkąd pamiętam, nowo wybrany papież jakoś nie wzbudzał mego zaufania. Odstręczała zarówno kariera w tak sympatycznych instytucjach jak Hitlerjugend czy dostojna następczyni Świętego Officium (którą kierował przez dziesięciolecia), jak i twarda zaciętość, którą prezentował nie tylko w stosunku do gejów i lesbijek, ale właściwie wobec każdego, kto ośmielał się myśleć inaczej niż on. Raziły pycha i wyniosłość, tak obce Janowi Pawłowi II, i zupełny brak empatii człowieka, który sprzeciwiając się używaniu prezerwatyw skazuje na męczeńską śmierć miliony ludzi w Afryce. Ludzi, których być może ocaliłoby od HIV, AIDS i żółtaczki jedno właściwe słowo Ojca Świętego: Pozwalam… Teraz dochodzi do tego obłuda Dulskiej, która grzmiąc przeciw bezdzietnym parom chcącym skorzystać z in vitro w Polsce i rodzinom jednopłciowym w Hiszpanii zaciera ślady pedofilii w Ameryce.

Ciekawe co jeszcze ma na sumieniu Papa Ratzi?

4 thoughts on “Papież zacierał ślady pedofilii

  1. 1. Kierując się logiką autora, należy konsekwentnie przyjąć, że Biedroń znieważał, Jarucka wynosiła etc, wyłącznie na podstawie sformułowania oskarżenia. Z błota to jednak preferuję kąpiele borowinowe.

    2. Zastanawia mnie inna (pewnie czysto hipotetyczna) możliwość: papież zmagający się w bezsenne noce z myślą, że jedno „Pozwalam” wsparte mocą dogmatu o nieomylności mogłoby tak radykalnie (na pierwszy rzut oka ludzi z zewnątrz, jak autor czy ja) świat wewnętrzny wielu ludzi uprościć i zniweczyć dramaty (męczeństwa???) — no ale co powie Najwyższy podczas Sądu?

    3. Obawiam się, że przyglądanie się problemom ze zbyt wielu stron utrudnia efektowne puenty, niestety.

  2. 1. Cóż, w przypadku Biedronia czy Jaruckiej można liczyć na mniej lub bardziej uczciwy proces i wyjaśnienie całej sprawy. Papież jako głowa państwa takiej szansy nie dostanie, co sprawia, że bazować można tylko na oskarżeniach, opartych na tym, co Ratzinger wypisywał do amerykańskich hierarchów.

    2. Najwyższy przyklaśnie, wie przecież, że papież w takich sprawach się nie myli.

    3. Podzielam obawę.

  3. 1. Ciekawe, że porządniej to jest opisane na gejnecie; dobrze, że nie było szansy potrącenia przeze mnie nikogo ze skarżących na ulicy, bo jak nic czekałby mnie proces o usiłowanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.

    2. Ale czy Wielki Starzec (z brodą) wierzy w siebie? Z całym dobrodziejstwem inwentarza?

  4. Bez watpienia. Bierze sobie przecież do serca to, co rzekł Ojciec Koscioła Tertulian: „Wierzę, bo to niedorzeczne”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s