Archiwum

Archiwum kategorii ‘Gospodarka’

Okup i satysfakcja

09/09/2009 2 komentarzy

Janusz Korwin-Mikke jaki jest, każdy widzi (i czasami również słyszy). Gdy mówi i pisze o gospodarce czy roli pieniądza, trudno wyjść z podziwu nad trzeźwością i trafnością jego sądów. Gdy zaczyna dywagować o demokracji (która zresztą, czego Mikke już nie zauważa, może i jest w takiej Kalifornii, gdzie to obywatel w referendum decyduje, jak wysokie będą w danym roku wszystkie podatki poza federalnymi i na co zostaną przeznaczone, ale już raczej nie w Polsce; systemu, w którym prerogatywy obywateli ograniczają się do wskazywania raz na cztery lata, której bandzie oprychów będą dawać się łupić na ustalone później przez tę bandę kwoty, demokracją raczej bym nie nazwał), można z nim polemizować. Gdy zabiera głos na temat praw kobiet czy mniejszości seksualnych, szczęka opada i nawet polemizować się odechciewa. A nawet gdyby się chciało, jak dyskutować z nonsensami typu “Media forsują prawa przeciw pedofilom, żeby zastąpić prawdziwą rodzinę związkami homosi”?

Dziś jednak zabrał Korwin głos na temat, w którym generalnie się z nim zgadzam: ZUS-u, w kontekście wczorajszego aresztowania przez ABW ojca chrzestnego największej polskiej ośmiornicy. Jak prawie każdy rabowany przez pana R., ucieszyłem się z tej wiadomości okrutnie, i podobnej radości oczekiwałem po JKM, zaglądając na jego blog. A tu zaskoczenie:

Jako podatnik nie podzielam wyrażonej tak emocjonalnie satysfakcji; by być ścisłym: w ogóle nie odczuwam satysfakcji.
Cały system przymusowych ubezpieczeń jest jedną wielką aferą. Przekrętem na setki miliardów. Gdyby do kryminału wsadzono wszystkich Senatorów i Posłów, którzy głosowali za jego wprowadzeniem i utrzymaniem, oraz wszystkich publicystów, którzy popierali i popierają jego wprowadzenie i utrzymanie (za podżeganie to przestępstwa – konkretnie: rabunku z użyciem przemocy – boć przecież składek nie płacę dobrowolnie!) – to odczułbym satysfakcję…
A tak… Czy Żydzi odczuliby satysfakcję, gdyby w grudniu 1944 roku za jakieś przekręty finansowe wsadzono Henryka Himmlera?

Cóż, może by i odczuli, ale zapewne prysnęłaby przy najbliższej łapance na transport do Auschwitz. Tak jak i moja prysnęła przed chwilą, gdy przelałem na konto ZUS kolejną ratę okupu (płatną do 10-tego każdego miesiąca) za to, że w łaskawości swojej być może nie zniszczy mi firmy.

Kategorie:Gospodarka, JKM, ZUS

Maszynka do robienia inflacji

12/12/2008 2 komentarzy

Na Wykopie robi właśnie furorę genialny odcinek “Siostrzeńców Kaczora Donalda”, odcinek, który przypomniał mi, za co tak bardzo lubiłem tę bajkę w dzieciństwie. Czterominutowa opowieść może uchodzić za jeden z najmądrzejszych w historii telewizji wykładów na temat roli pieniądza w gospodarce. Aż trudno nie zacząć się zastanawiać, czy nie można by jej było pokazywać w szkołach dzieciakom; najlepiej w czasie, który dziś przeznacza się na bredzenie o solidarności społecznej lub efekcie cieplarnianym. Albo, obowiązkowo, posłom naszym równie kochanym, co rozrzutnym (która to zresztą rozrzutność jest dość naturalna, w końcu, kto by skąpił na swoich, gdyby mógł bezkarnie wydawać pieniądze 38 milionów pozwalających mu na to idiotów?) zanim przystąpią do uchwalania budżetu. Amerykańskim kongresmenom, którzy właśnie podarowali motoryzacyjnym dinozaurom kilkanaście miliardów (co automatycznie podniosło na świecie ceny ropy), też by nie zaszkodziła…

Kategorie:Gospodarka, Zoo

Samochodowe chrum chrum

13/11/2008 1 comment

Skoro już się rozniosło w Stanach, że rząd rozdaje pieniążki wszystkiemu, co duże i nierentowne, kolejka do korytka z kasą coraz bardziej pęcznieje:

Zagrożony bankructwem koncern samochodowy General Motors wezwał Kongres do udzielenia pomocy całemu [!!!!] amerykańskiemu przemysłowi samochodowemu [no tak, grunt to altruizm - TŁ].
GM jak i większość amerykańskich firm samochodowych znajduje się w poważnych tarapatach. Firma ma ogromne straty, nie potrafi sobie poradzić z konkurencja firm samochodowych z Azji [do tej pory takie firmy w USA bankrutowały, ale ostatni kryzys pokazał, że można inaczej - TŁ]. Dodatkowo po krachu finansowym katastrofalnie spadła sprzedaż samochodów. (…)
Oprócz GM, pomoc miałaby objąć Forda i Chryslera. Firmy chciałyby pomocy w wysokości około 50 mld dolarów.

Całkiem ładna sumka, którą – powiedzmy sobie szczerze – zapewne dostaną (zwłaszcza, że kongresmani rozdają pieniądze nie swoje, tylko podatników). Morał z tego jeden: zawsze opłaca się chrumkać.

oink

Kategorie:Auto, Gospodarka, USA