Archive for the Edukacja Category

Ewolucja w 6 minut

Posted in Edukacja, Ewolucja, USA on sobota, 26 styczeń 2008 by Tomek Łysakowski

Telewizja edukacyjna to od lat w Polsce czysta egzotyka. W USA, gdzie biolodzy wciąż muszą walczyć o rząd dusz z religijnymi fanatykami, powstają tymczasem na tym polu istne arcydzieła:

Ściąga doskonała

Posted in Edukacja, UK, USA on wtorek, 4 grudzień 2007 by Tomek Łysakowski

Pokutuje nad Wisłą stereotyp, że w kulturze anglosaskiej uczniowie i studenci nie ściągają, czego dowodem dla szczególnie nieobeznanych z angielszczyzną miałaby być m.in. nieobecność w języku Szekspira odpowiedników naszego zapuszczania żurawia (jakby cheat, crib i plagiarize nie wystarczały). Prawda okazuje się, jak zwykle, mniej wzniosła: Anglicy i Amerykanie rżną, zżynają i zjeżdżają wcale nie mniej niż Polacy, tyle że przy użyciu znacznie bardziej zaawansowanych technologii:

Nauka mówienia

Posted in Edukacja, Szok on wtorek, 28 sierpień 2007 by Tomek Łysakowski

Najlepiej zacząć od tego, co najważniejsze:

Darwin terrorysta

Posted in Edukacja, Ewolucja, Fundamentalizm, Islam on poniedziałek, 5 luty 2007 by Tomek Łysakowski

Profesor Giertych nie jest już osamotniony w swych zmaganiach na forum europejskim ze współczesną wiedzą biologiczną. Z odsieczą właśnie pospieszyli mu tureccy islamiści, rozsyłając (gratis!) do francuskich szkół tysiące egzemplarzy „podręcznika”, w którym teoria Darwina nazwana jest prawdziwym źródłem terroryzmu.

770-stronicowe tomiszcze nosi tytuł “Atlas stworzenia” (L’atlas de la création) i poświecone jest zbijaniu tez Darwina. Temu zbijaniu nie służą jednak tym razem opowieści o smoku wawelskim czy Ewie, Adamie i wężu, tylko, jak się zresztą można było spodziewać, odpowiednie wersety Koranu. W świętej księdze muzułmanów podobnie jak w Biblii twardo bowiem stoi, że człowieka, razem ze światem, stworzyła w kilka dni jakaś nadrzędna istota. Co prawda oba dzieła różnią się w kwestii imienia tej istoty, tudzież inaczej datują sam akt stworzenia, niemniej nie czas kłócić się o detale, gdy niewierzący nie tylko bezkarnie chodzą po ziemi, lecz nawet mają czelność nauczać w szkołach swoich herezji.

Książki jednak nikt by pewnie nie zauważył, gdyby autor, Harun Yahya, nie posunął się w swych rozważaniach ciut dalej niż chyba wszyscy antydarwiniści dotąd razem wzięci, i nie zamieścił w swym dziele fotografii płonącego Word Trade Center z podpisem: Ci, którzy sieją terror, są w istocie darwinistami. Darwinizm to jedyna filozofia, która pochwala i wzbudza waśnie.

Mnie osobiście, gdy słyszę taki argument w ustach przedstawiciela religii, której wyznawcy popełniają we współczesnym świecie jakieś 99 wszystkich czynów terrorystycznych, dyskutować się odechciewa, oddaję więc głos człowiekowi, który wciąż znajduje w sobie na to siły, Richardowi Dawkinsowi:

Ciążowy sukces dwóch panów

Posted in Edukacja, Fundamentalizm, Polityka, Społeczeństwo on sobota, 20 styczeń 2007 by Tomek Łysakowski

Jednym z głównych postulatów, jakie wysuwały PiS i LPR idąc po władzę, było zatrzymanie spadku demograficznego. Dziś, po ponad roku rządów prawicy, widać, że obietnica ta realizowana jest z naddatkiem. Zwłaszcza w Giertychowej szkole.

Uparta walka z prezerwatywami i promocja naturalnych technik zapobiegania ciąży przynosi efekty szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Jak ogłosił dziś triumfalnie wiceminister Orzechowski (na zdjęciu: niższy jegomość), w roku szkolnym 2004/05 (ostatni rok rządów lewicy) w całym kraju w ciążę zaszły 143 dziewczęta w wieku 12-15 lat, gdy tymczasem w roku 2005/06 (pierwszy rok nowej koalicji) – 177. Wzrost dzietności gimnazjalistek o prawie 25 procent robi znacznie większe wrażenie, gdy weźmiemy pod uwagę, że – na co zwrócił uwagę minister – współżycie płciowe z osobami poniżej 15. roku życia to przestępstwo. Najwyraźniej jednak patriotycznie nastawieni Polacy coraz częściej są skłonni ryzykować nawet pobyt w więzieniu, byle tylko pomnażać ilość substancji narodowej. Według ekspertów dowodzi to, że prorodzinne projekty Ministerstwa „Edukacji” skazane są na sukces.

Statystyki w wyższych grupach wiekowych również dodają otuchy. Liczba ciąż wśród uczennic w wieku 16-18 lat – w roku szkolnym 2004/05 3515 przypadków – także wzrosła: do 4461. I choć w procentach to niewiele więcej niż 1/5, pamiętajmy, że w liczbach bezwzględnych oznacza to prawie tysiąc nowych obywateli! Ci ludzie może w ogóle by się nie urodzili, gdyby wybory 2005 wygrała lewica, tak ochoczo promująca w szkołach pigułki, prezerwatywy i inne środki mordowania dzieci niepoczętych. Prawdziwie wymierne efekty resort Giertycha (na zdjęciu: wyższy) zanotował jednak wśród uczennic pełnoletnich. W tej grupie w roku szkolnym 2004/05 przy nadziei było 1250 dziewcząt, w roku następnym – 1772. Wzrost dzietności na poziomie 40 procent! I jak tu nie podziwiać duetu Giertych-Orzechowski?

Sukcesy demograficzne tak upoiły resort edukacji, że już zapowiedział kolejną kampanię, tym razem promującą niezbędne młodym matkom cnoty: czystość (dzieci trzeba myć) i wierność (współżycie z więcej niż jednym partnerem jest marnowaniem energii w sytuacji, gdy zajść w ciążę można – przy odpowiednim przeszkoleniu – już po pierwszym stosunku). Tylko czekać na równie spektakularne efekty.