Archiwum

Archiwum kategorii ‘Dzieci’

Państwo zadecyduje, czy możesz być matką?

07/10/2009 16 komentarzy

lucy2Jęczymy, że w Polsce chce się opodatkować przysługi wyświadczane sobie nawzajem przez sąsiadów i znajomych, a tymczasem w takiej Wielkiej Brytanii za to samo władzunia już regularnie ściga obywateli – w tym matki opiekujące się dziećmi. Na razie, co prawda, tylko dziećmi znajomych (a co, opieka nad własnym nie jest przysługą?) – ale przecież nawet w ojczyźnie George’a Orwella od czegoś trzeba zacząć…

Historia, na która natknąłem się pierwotnie w Daily Mail, zaczęła się, gdy dwie 32-letnie dziś policjantki z Aylesbury, Lucy Jarrett (na zdjęciu) i Leanne Shepherd umówiły się na wzajemne doglądanie swoich pociech. Obie – jako świeżo upieczone matki – pracowały po dwa dni w tygodniu, nie sprawiło więc wielkiego problemu takie ustawienie grafików pracy, by za każdym razem, gdy jedna była w pracy, druga mogła siedzieć z dziećmi. Wszystko skończyło się jednak, gdy po dwóch latach pewna życzliwa dusza z sąsiedztwa doniosła na obie panie do lokalnej komórki Ofstedu (Office for Standards in Education, Children’s Services and Skills – brytyjski urząd zajmujący się kontrolą szkół i rodziców, utworzony w 1993 przez zaczytujących się w Orwellu konserwatystów Majora). Urząd zarządził kontrolę i szybko ustalił, że obie kobiety bez licencji niani i odprowadzania podatków świadczą sobie wzajemnie usługi, których ceny rynkowe zaczynają się od 200 funtów miesięcznie. Policjantki, zapewne ze względu na umocowanie w lokalnej społeczności, nie poszły jeszcze siedzieć, musiały jednak zakończyć współpracę i zacząć odstawiać potomstwo do profesjonalnych żłobków. Wciąż grozi im jednak, że staną przed sądem za prowadzenie niezarejestrowanej działalności związanej ze świadczeniem usług babysitterskich bez stosownej licencji.

Jak już zaznaczyłem na początku, jedno mi tylko w całej sprawie nie pasuje. Jak na mój rozum, by prawo było spójne, Rząd Jej Królewskiej Mości powinien wymagać takiej licencji od każdej kobiety, która zechce zajmować się dzieckiem. Także własnym. Można by przy okazji nakładać na matki podatek od czasu spędzonego z potomstwem (korzyść dziecka, za którego zobowiązania finansowe odpowiada przecież rodzic). Zaś te, które nie zdadzą egzaminu na matkę lub “zapomną” zapłacić podatek, pozbawiać praw rodzicielskich. I nie mówcie mi, że to nie przejdzie, bo kilka tygodni temu (czyli także przed sławetną wykładnią Izby Skarbowej w Katowicach), gdyby mi ktoś zaczął opowiadać historię opisaną w artykułach, popukałbym się z niedowierzaniem w czoło.

Ciekawe, kiedy brytyjscy prawodawcy wprowadzą w życie wymienione pomysły. I czy aby przy okazji uchwalą jakąś rzecz, której nie jestem sobie jeszcze w stanie wyobrazić…

Kategorie:Dzieci, Szok, UK

Bo dała dziecku klapsa

17/12/2008 2 komentarzy

Dura wychowanie, sed bezstresowe. Jak donosi El Mundo, na 45 dni więzienia skazano w prowincji Jaen (południowa Hiszpania) głuchoniemą kobietę, która dwa lata temu uderzyła dziesięcioletniego wówczas syna. Matka dostała też roczny zakaz zbliżania się do dziecka, co oznacza, że będzie musiała prawdopodobnie wyprowadzić się z domu (dwójka dzieci pozostanie w nim z ojcem). Dawno pogodzony z rodzicielką nastolatek z niedowierzaniem skomentował decyzję sędziego: “Ktoś by pomyślał, że mnie zabiła…”

Wszystko zaczęło się 6 października 2006, gdy María Saliente próbowała przekonać najstarszą pociechę do odrabiania lekcji. Nieprzesadnie rozmiłowany w nauce chłopak jak zwykle stawiał opór, matka jednak nie przestawała migać, co, jak wiadomo, nawet świętego wyprowadziłoby z równowagi – nie mówiąc już o nadpobudliwym wyrostku. Nic dziwnego, że w końcu w stronę matki poleciał but (rekonkwista rekonkwistą, ale, jak widać, pewne panarabskie zwyczaje do dziś pozostają w Andaluzji równie żywe, co w Bagdadzie), po czym maluch uciekł i zamknął się w łazience. Matka zdołała jednak jakoś otworzyć drzwi, a gdy już wpadła do pomieszczenia, w furii wymierzyła chłopakowi klapsa. Trafiła w tył szyi, na skutek czego dzieciak stracił równowagę i upadając skaleczył sobie nos. Następnego dnia w gimnazjum nosem zainteresowali się nauczyciele, którzy – wysłuchawszy relacji – poinformowali o zdarzeniu odpowiednie służby. Dwa lata później (nie tylko polskie sądy nie są 24-godzinne) sprawa znalazła swój finał przed obliczem sędziego. A ten właściwie nie miał wyboru: zastosował istniejące prawo…

Tak, tak, podobne do tego, które w kwietniu b.r. przyrzekał dziennikarzom Nasz Kochany Premier. Na szczęście dla rodziców (i chyba także dzieci), jakoś mu jednak w międzyczasie przeszło.

Kategorie:Dzieci, Hiszpania, Szok

Dobranocka z galligatorem

09/12/2008 2 komentarzy

Pełna słońca, radości i prawdy o świecie reklama 13ème Rue, francuskiego programu, który postanowił rzucić wyzwanie ogólnoświatowej dominacji Cartoon Network na rynku kanałów dla najmłodszych. Nie oglądać bez dziecka w pobliżu.

Kategorie:Dzieci, Francja, Reklama

Surfuję.

23/06/2008 3 komentarzy

Jedyny polski spot reklamowy wyróżniony w tym roku w Cannes (Brązowy Lew w kategorii “Film”). Kampania zrealizowana została przez McCann Erickson Polska dla Fundacji Dzieci Niczyje i, powiedzmy sobie szczerze, na głowę bije przygotowywane do tej pory akcje konkurencji. Nawet te bardziej malownicze (by przypomnieć choćby pamiętne lodowisko Kidprotect.pl)…

Więcej uhonorowanych spotów na blogu Media Funa.

Wiara i odpowiedzialność

26/04/2008 11 komentarzy

Przebój z Wykopu: Świadek Jehowy spotyka młodą katoliczkę…

Kategorie:Dzieci, TVN

Dzieci i seks w Sieci

26/03/2008 3 komentarzy

Idealistyczny spot, która próbuje nam wmówić, że dzieci nie są skazane na obcowanie z nieprzyzwoitościami w Internecie. Także te dzieci, które wytrwale takich treści w Sieci poszukują.

Pomyślmy jednak logicznie, czy w takim wypadku to rzeczywiście ochrona dzieci przed zepsuciem, czy po prostu rodzicielska upierdliwość. Bo osobiście nie mam wątpliwości, że młody bohater i tak w końcu rzeczony filmik sobie z netu ściągnie. Co najwyżej, będzie musiał wcześniej trochę popracować intelektualnie…

A może to właśnie o to chodzi? O wyzwania, dzięki którym nasze pociechy znacznie szybciej nabędą umiejętności potrzebne do funkcjonowania w (nie tylko tym wirtualnym) świecie? Któryż z rodziców nie chciałby mieć dobrze kombinującego potomka, który w przyszłości poradzi sobie z największym nawet problemem?

Requiem dla konsoli

26/02/2008 1 comment

Nowy fanvid Xbox 360. Bije wszystko.

Kategorie:Dzieci, Humor, Media, Technika

Uświadomienie

11/02/2008 3 komentarzy

MTV uczy młodych rodziców, co mówić i pokazywać dzieciom, gdy zaczynają pytać o wiadome rzeczy: