Archive for the Belgia Category

Najstarszy gej świata

Posted in Belgia, LGBT, Reklama społeczna, Seks on czwartek, 29 maj 2008 by Tomek Łysakowski

Skierowana do homoseksualnych mężczyzn kampania The First Gay, finansowana przez walczącą z HIV flamandzką organizację Sensoa:

Popsioczę teraz trochę, ale obydwa spoty (na które natknąłem się na blogu Wojtka Szota) wywołują u mnie co najmniej mieszane uczucia. OK, pomysł na pewno interesujący (jeśli nie wyrafinowany), fabuła zabawna i łatwa do zapamietania, przekaz jasny i klarowny, realizacja bez zarzutu, tylko… coś z targetem mocno mi zgrzyta. Wcale nie jestem pewien, czy wśród młodych (bo to przecież młodzi ludzie podejmują na ogół zachowania ryzykowne, i to do nich tak naprawdę ma trafić przekaz) gejów żyjących tak, jak bohater przed laty, starość nie jest uważana za coś znacznie gorszego od śmierci. I czy aby nie rozbija się o to potencjalna skuteczność całego komunikatu…

Metamorfozy

Posted in Belgia, Reklama on wtorek, 29 styczeń 2008 by Tomek Łysakowski

Od dziecka wmawia nam się, że to nie wygląd, lecz wnętrze definiuje człowieka. Niektórzy z nas nawet w to wierzą. Przynajmniej dopóki nie zgłosi się do nich belgijska sieć salonów optycznych OogMerk z reklamą pokazującą, jak dalece nawet tak nierzucający się w oczy gadżet, jak okulary, jest w stanie wpływać na to, jak nas widzą bliźni:

Pułapki viral marketingu

Posted in Belgia, Francja, Reklama, Zoo on wtorek, 29 styczeń 2008 by Tomek Łysakowski

Podniecamy się tu często reklamami wirusowymi, zapominając, że mają one także słabości. Jedną z nich jest fakt, że jeśli twórca niedostatecznie powiąże opowiadaną historyjkę z reklamowaną marką, to nawet gdy efekt końcowy podbije internet, i tak pies z kulawą nogą może nie dowiedzieć się, co miało być promowane. Przestrogą dla kreatywnych niech będzie choćby zabawny kawałek o lwie i antylopie, który pod różnymi tytułami (ja odkryłem go jako It happenz only in India) od miesięcy robi furorę na głównych serwisach wideo:

 

Jeden rzut oka wystarcza, by stwierdzić, że to fragment jakiejś reklamy. Wyszukiwarka pozwala szybko ustalić, czyjej dokładnie – trzeba tylko w wynikach znaleźć dostatecznie długą wersję spotu.

 

Niestety dla Canal+, mało kto po obejrzeniu popularnego fragmentu szuka informacji o całym filmie lub jego producencie. Krótsze wersje, tak na Youtubie, jak i na Dailymotion przeważają liczebnie i, co więcej, cieszą się średnio 10 razy większą widownią. Oczywiście nie ze względu na długość – 15 sekund nie robi tu wielkiej różnicy – ale z powodu konstrukcji przekazu. Niewielu internautom chce się linkować lub wklejać na blogi film, którego twórca już w połowie daje pointę, po czym przez resztę czasu zachwala swój produkt w jakimś egzotycznym języku. Jeżeli w dodatku wklejenie tylko pierwszej połówki lub tylko pointy jest równie proste, co wklejenie całości, marketingowa klęska tak skonstruowanego virala wydaje się pewniakiem. W ramach podsumowania można dodać, że kończy on wtedy, jak dzisiejsza bohaterka (antylopy są rodzaju żeńskiego) po starciu z drzewem, które przecież nietrudno było ominąć…

 

Home sweet home

Posted in Belgia, Kobieta, Mężczyzna, Reklama on wtorek, 15 styczeń 2008 by Tomek Łysakowski

Seksistowski szowinizm czy okrutna prawda o płci brzydkiej? Wskazywanie szans czy nachalna promocja rozwodów? Cokolwiek by to było, trudno obok kultowej ostatnio reklamy belgijskiego towarzystwa ubezpieczeniowego Mercator przejść obojętnie:

 

I chyba równie trudno dać jej się przekonać, zwłaszcza że i treść, i forma przekazu w istocie nijak się mają do reklamowanego produktu (pokażcie mi kobietę, która nie wie, że nawet najwytworniejszy elegancik po roku wspólnego mieszkania przeistacza się w duże prosię, i która tylko z tego powodu będzie się chciała z domu wyprowadzać). No, ale czasami właśnie o to chodzi…

 

Przerwa techniczna

Posted in Belgia, Szok on środa, 21 listopad 2007 by Tomek Łysakowski

Wqzieswq, blogq do niedwieli::: Ktos zplyzozy z Brukseli upqdl kiedys nq gloze; dwieki cwe,u klqziqtury z stolicy Europy ,qjq poprwestqziqne ziekswosc liter: Tz,cwqse, cwqsu nq prweprogrq,ozqnie sobie z glozie ,qpy prwyciskoz nq rqwie deficyt:::

(To po belgijsku; chetni rowkodujq)