15 lat minęło, więc na Pardonie przypomnieli:
Archive for the 3 RP Category
Ogólne zatrucie alkoholem
Posted in 3 RP, Alkohol, TVP on wtorek, 1 styczeń 2008 by Tomek ŁysakowskiOla i Olek w RMF
Posted in 3 RP, LiD, RMF FM, SLD on poniedziałek, 8 październik 2007 by Tomek ŁysakowskiDwa kolejne ogłoszenia zasadniczo niepłatne, tym razem w wykonaniu upojnie prowadzącej Aleksandry i wyskokowo wykładającego Aleksandra. Kryptonim duetu: AA.
Kij ma dwa końce
Posted in 3 RP, 4 RP, PiS on czwartek, 13 wrzesień 2007 by Tomek ŁysakowskiDzisiejszy przebój to cieplutka jeszcze reklamówka PiS, demaskująca mechanizmy działania “Układu”:
Jak widzimy, po kilku nieodwzajemnionych gestach w stosunku do Platformy, PiS poszedł po rozum do głowy i po raz kolejny stawia na strategię generowania i wykorzystywania podziałów i resentymentów. Biedni nie lubią bogatych, okradani - złodziei. Przekonać człowieka, że jest biedny dlatego, że owoce jego pracy kradną biznesmeni i politycy, nie jest zaś wcale trudno - każdy z nas ma wbudowane w psychikę silne mechanizmy obronne, które sprawiają, że łatwiej mu uwierzyć, że świat przeciw niemu spiskuje, niż że sam jest po prostu życiowym niedołęgą.
Psychologia psychologią, trudno jednak zaprzeczyć, że jeśli chodzi o skalę korupcji w czasach poprzednich ekip, spot wydaje się dość realistyczny (co zresztą wcale nie musi o Kaczyńskich dobrze świadczyć, w końcu opozycji też się w nim “smaruje”). Problematyczna jest tylko jego adekwatność w stosunku do aktualnie rządzących, wyrażona w finałowym “Wiem, k…, że nie biorą”. Cóż, do dziś wydawało mi się, że nieudana akcja CBA i rzeczy, które potem usłyszeliśmy z ust Ziobry i taśm prokuratury, pokazują coś zupełnie przeciwnego: nawet jeśli premier i jego ukochany minister są czyści jak łzy, uczciwość i nieprzekupność ludzi, którymi się otaczają, raczej nie odbiega drastycznie od średniej ogólnopolskiej.
Treść spotu pozwala także na inną, niezamierzoną interpretację. Jeszcze na początku lipca i Lepper, i Kaczmarek byli członkami rządu Jarosława Kaczyńskiego. Trudno w takiej sytuacji nie żywić wątpliwości, czy fraza NIEDAWNO TEMU W POLSCE aby na pewno odnosi się do mało już pamiętanych rządów przedpisowskich…
Satyra w Trzeciej RP
Posted in 3 RP, Ale plama, Media, SLD, TVN, TVP on niedziela, 2 wrzesień 2007 by Tomek ŁysakowskiW “Rzeczpospolitej” wspominki o cenzurze. Janusz Rewiński opowiada Jackowi Cieślakowi, jak od kuchni wyglądało zdjęcie programu “Ale Plama” z anteny TVN:
Rewiński: Odeszliśmy na własną prośbę, ale przecież poszło o to, że politycy wyegzekwowali lojalność od stacji, której dali koncesję, bo nic w naszym kraju, a zwłaszcza w polityce, nie dzieje się przypadkowo.
Cieślak: Jaką lojalność ma pan na myśli?
R: (…) Kiedy padło pytanie, jak przedłużyć panowanie dynastii Kwaśniewskich, Marek Ungier rzucił koncepcję z Jolantą, królową Polski. Powstała charytatywna fundacja, pojawiły się plakaty w szpitalach, pani kopała piłkę na stadionach, uczestniczyłem w tym, bo mnie zapraszano. Eros Ramazzotti przyjeżdżał i śpiewał. Zaczęły się występy w Dobrym Sercu TVN. I ludzie pięknie to przyjmowali. (…)
C: A pan?
R: Poczułem się zaprzęgnięty do rydwanu pani Joli. Pani Jolanta zaczęła występować w naszym programie! (…) To było tak sprytnie zrobione, że pojawiała się w czasie przerwy na reklamy. (…) Pani Jola nie zawsze mogła być w telewizji o godzinie 17, kiedy emitowano “Ale plama”. Mogła być wcześniej lub później, dlatego zmieniano nam pory emisji, o czym nie wiedzieliśmy. Ktoś nam o tym życzliwie doniósł, więc zapytaliśmy, o co chodzi. (…) Mogłem znieść jak moją inteligencję robił na szaro właściciel, ale jak zajął się tym szeregowy pan, który wciskał mi, że żaba jest szorstkowłosa, tylko trzeba to dojrzeć (…), oszukać się nie dałem. Już wiedziałem, że pani Jola nie może być w TVN o 17, bo wyjechała kopać piłkę na stadionie.
Nie znaczyło to, oczywiście, że Rewiński i Piasecki nie mogli z Jolanty żartować - o ile tylko nie przekraczali pewnych granic:
Prezydentowa nie była jednak największym problemem. Znacznie bardziej dawała się Rewińskiemu i Piaseckiemu we znaki Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, pod wodzą Danuty Waniek roszcząca sobie prawo do decydowania, z czego Polacy mogą się śmiać, a z czego nie:
Kiedy zaczęło być gorąco z orlenami i benzynami, jak gazety zaczęły pisać, że pan prezydent, jadąc przez Bielsko-Białą, spotkał się z kim trzeba, skomponowaliśmy piosenczynę “Czerwone macki nad polską benzyną” z pointą “Najwięcej zyska na tym Kulczyk z Gudzowatym”. (…) I pani Danuta Waniek poprosiła o taśmę z nagraniem. To napisaliśmy drugą pioseneczkę: “Pani Danucie Waniek bardzo się podobało nasze śpiewanie”. Usłyszeliśmy, żeby jej nie puszczać. (…) Czyli pani Danuta była już świętą krową.
Rozgoryczenie satyryka nietrudno zrozumieć. Obdarzony niezbyt wielkim poczuciem humoru obóz Kwaśniewskiego dał mu się we znaki nie tylko w TVN-ie:
C: Lubił pan telewizję prezesa Roberta Kwiatkowskiego?
R: Położył na półkę na dwa i pół roku drugą część serialu “Tygrysy Europy”. Jerzy Gruza chodził po przyjęciach, podglądał naszą elytę polityczną oraz biznesową i śmiał się z pańci, która chciała być hrabiną oraz poznańskiego studenta prawa, który został milionerem. A że pani została w filmie zidentyfikowana i koleżanki zaczęły sobie z niej robić jaja - zaprotestowała. Słyszałem, że byznesmen przyszedł do Olka i powiedział, żeby prezes Robert Kwiatkowski nie kręcił drugiej serii, bo śmieją się z żony, a żona mu płacze. Dalej było jak w czeskim filmie. W telewizji panowała dwuwładza. Kwiatkowski był od Olka, a Pachowski od Millera. I zanim Kwiatkowski wrócił z 790 festiwalu, gdzie nic nie rozumiejąc, jadł ostrygi, chłopcy tak obeszli Pachowskiego, że serial został skierowany do realizacji. Producent dokończył go za swoje pieniądze, bo pan Kwiatkowski jemu i aktorom nie zapłacił. Film poszedł na antenie dopiero, jak Kwiatkowski przestał być prezesem.
Rewiński nie byłby jednak sobą, gdyby poprzestał na soczystych anegdotkach o postkomunistach, i nie pokazał, że ich polityczni konkurenci nie byli ani trochę lepsi:
C: A czy była cenzura solidarnościowa?
R: Graliśmy w Teatrze Komedia sztukę Jonasza Kofty i Stefana Friedmana “Fachowcy”. Przyszli na spektakl działacze w biało-czerwonych szalikach, ciotki rewolucji i mówili, że śmiejemy się z polskiego robotnika. Totalna paranoja. Odwiedzali nas związkowcy z Huty Warszawa i sugerowali, że teatr musi działać na zasadach demokratycznych, wszyscy aktorzy mieli mówić tyle samo tekstu. Były głosowania w sprawie repertuaru. Szewcy, krawcy, technicy mieli więcej głosów niż aktorzy. (…)
C: A czasy AWS?
R: Był koncert “Skrzydła połamane” w Sali Kongresowej, realizowany dla Dwójki Niny Terentiew. Solidarnościowa tkanina zaczęła się pruć, Marian Krzaklewski nie dawał rady, i napisałem piosenkę o polskiej zawiści. Nina nie puściła. Spytałem dlaczego. A wiesz, bo to nie pasowało. Pani redaktor pilnowała, żeby nie podpaść Marianowi.
Aż dziw, że w takich warunkach duet Rewiński-Piasecki był w stanie wypuszczać takie perełki, jak “Poseł specjalnej troski” lub “Nicea albo śmiech”:
WC Kwadrans - powtórka
Posted in 3 RP, SLD, TVP, WC on niedziela, 19 sierpień 2007 by Tomek ŁysakowskiKrótka lekcja historii, przede wszystkim dla tych z krytyków bohatera poprzedniej notki, którzy jego najsłynniejszej audycji nigdy nie widzieli (bo np. urodzili się zbyt późno lub nabożnie bali się przełączać TV na programy potępiane w jedynie słusznych gazetach i czasopismach). WC Kwadrans sprzed 12 lat, w rolach głównych: Wojciech Cejrowski i Jerzy Jaskiernia.
Nie żebym sam był fanem WC, niemniej przyznać muszę, iż przez całe sześć minut nie pada w programie ani jedno stwierdzenie, z którym bym się ochoczo nie zgodził. Mało takich audycji w dzisiejszej tiwi.
Powrót króla Ubu
Posted in 3 RP, LiD, SLD on wtorek, 14 sierpień 2007 by Tomek ŁysakowskiAleksander Kwaśniewski wraca, by uzdrowić polską politykę. Nagranie z ukrytej kamery z bloga Uczennic VII Liceum:
Reklamy III RP
Posted in 3 RP, 4 RP, LiD, PiS, Reklama społeczna, SLD on piątek, 27 lipiec 2007 by Tomek ŁysakowskiByła już reklama Czwartej RP, czas więc na przegląd reklam Trzeciej.
Pierwsza pokazuje, ile wspólnego z rzeczywistością ma to, co nam wmawiają jej obrońcy:
Drugi spot alegoryzuje adekwatność PiS-owskiego opisu III Najjaśniejszej oraz próbuje uzasadnić rewolucyjne podejście braci Kaczyńskich do widzianych w niej zwyrodnień:
Wreszcie trzeci filmik, którego autorzy postanowili nam pokazać, jak to najprawdopodobniej było naprawdę. Dzieło najbardziej zapadające w pamięć, przede wszystkim dzięki brawurowej kreacji aktora grającego Aleksandra Kwaśniewskiego:
