Archiwum

Archiwum kategorii ‘3 RP’

Reklamówki za 40 złotych

25/08/2009 10 komentarzy

Najbardziej odjechany rząd w historii najbardziej obłąkanego kraju świata szykował się do drugiej rocznicy pełnego sukcesów rządzenia. Prezes Rady Ministrów, wciąż uwielbiany przez poddanych, chciał uczcić rocznicę czymś naprawdę specjalnym: rozporządzeniem, które w skali niedorzeczności pobiłoby wszystko, co do tej pory zafundował swoim wielbicielom. Orzech wydawał się ciężki do zgryzienia, bo co może pod względem absurdalności konkurować np. z “jednym okienkiem”, które w ramach ułatwiania i upraszczania życia przyszłym przedsiębiorcom wydłużyło proces zakładania własnego biznesu z kilku dni do kilku miesięcy? Premier jednak nie tracił nadziei, zwłaszcza że przy okazji stanął przed jego gabinetem palący problem, z którym mogłoby się zmierzyć nowe ustawodawstwo.

Problem był niezwykle ważny, z czego zresztą mało kto zdawał sobie sprawę. Patrząc na polityków wolimy bowiem nie pamiętać, że każdy rząd, oprócz czuwania nad tym, by koryto dla rządzących (tudzież ich rodzin i kolegów) zawsze było pełne, ma jeszcze jeden, równie ważny (jeśli nie ważniejszy) cel istnienia: dokładanie wysiłków, by maksymalnie skomplikować, utrudnić i obrzydzić życie obywatelom. Tymczasem kryzys światowy mimo starań amerykańskiej administracji powoli dobiegał końca, co już za chwilę mogło zacząć być odczuwane także w Polsce: rząd nie bez racji obawiał się, że lada dzień wzrośnie konsumpcja, za nią płace, i tylko patrzeć, a ludzie staną się szczęśliwsi. Nic dziwnego, że zatroskany o los kraju szef rządu ściągnął do stolicy najtęższe głowy, by wymyśliły, jak przeciwdziałać zbliżającej się katastrofie. Przez wiele tygodni głowy radziły aż furczało, po czym najmędrszy z mędrców stanął przed premierem z rozwiązaniem, które porażało tak prostotą, jak i elegancją:

Czytaj dalej…

Kategorie:3 RP, PO, Premier

Stalin wzorem dla Wałęsy

21/08/2009 5 komentarzy

Lech Wałęsa opowiada “Rzepie”, jak fajnie byłoby dziś w Polsce, gdyby 20 lat temu nie poświęcił się głupio dla demokracji tak, jak się poświęcił, i zamiast dzielić się władzą z bezrozumnym społeczeństwem, wprowadził w kraju totalitarną dyktaturę:

Zastanawiam się czasami, czy gdybym nie oddał wszystkiego demokracji, tylko był jak Stalin, Lenin czy Castro, to czy efekty nie byłyby dużo większe. Naród nie był przygotowany do rządzenia, nie było kadr ani programów, wielkie możliwości tak naprawdę nie zostały wykorzystane. Uwierzyłem jednak w demokrację. Uważałem, że nawet jeżeli coś nie będzie tak, to demokracja wszystko naprawi, zrobi to lepiej niż ja. (…) Tylko, że ograniczając demokrację, być może można było zyskać więcej.

Lech więc sobie gdyba, a mnie nachodzi pytanie, które trapi ludzkość od czasu, jak Herakles w przypływie dobrego humoru wyrżnął wszystkie swoje dzieci: co naród powinien robić ze swymi bohaterami, jeśli tym zdarzy się sfiksować?

Kategorie:3 RP, Wałęsa

Clarkson w hołdzie powstańcom

04/08/2009 1 comment

Już czwarty dzień z rzędu cały świat świętuje 65 rocznicę powstania warszawskiego. Od USA, gdzie uroczystości połączono z hucznymi urodzinami Obamy (i nie marudźmy, że przeciętny Jankes nie odróżnia powstania warszawskiego od powstania w getcie; większość Amerykanów nie wie nawet, gdzie 48 lat temu przyszedł na świat ich prezydent), po Rosję, która dla uczczenia bratniej słowiańskiej ofiary szykuje się do odpalenia kilku rakiet na niesłowiańską Gruzję.

Obchody kluczowego dla przebiegu II wojny światowej wydarzenia nie mogły ominąć też trzeciego z wielkich mocarstw, Wielkiej Brytanii. Zainaugurował je w niedzielnym Top Gear (BBC2) sam Jeremy Clarkson.

Znany i lubiany (także w Polsce) dziennikarz telewizyjny uczcił bohaterski zryw Polaków własną reklamą Volkswagena Scirocco:

Spot obejrzało blisko 7 milionów Brytyjczyków, którym generalnie się podobał. Niedostatecznie ukontentowani okazali się za to (zupełnie nieoczekiwanie!) Polacy, którzy zarzucili Clarksonowi m.in. fałszowanie historii. Choćby sugerowaniem, że przegrali kampanię wrześniową.

Kategorie:3 RP, BBC

Zapłacimy za Rospudę

30/07/2009 14 komentarzy

PAP doniósł właśnie:

Sąd Okręgowy w Białymstoku wydał Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nakaz zapłaty blisko 43,9 mln zł (plus odsetki) spółce Budimex Dromex. To kara umowna z tytułu odstąpienia przez drogowców od kontraktu na budowę obwodnicy Augustowa (podlaskie).

Dla niezorientowanych: oznacza to, że prywatnej firmie za niewybudowanie obwodnicy zapłacą polscy podatnicy. GDDKiA jako taka jest organem państwowym, więc każdy niepotrzebnie wydany milion oznacza, że gdzieś nie powstanie jakaś droga. Lub powstanie, ale dopiero po tym, jak rząd podniesie kolejny podatek (PO, jak wiadomo, planuje ostatnio opodatkować specjalnie nawet napoje gazowane, co jednak wywołuje pewne kontrowersje, więc każdy pretekst typu Rospuda jest tu dla rządu na wagę złota).

Nie, wcale nie jestem za tym, żeby zleceniobiorca, który przecież też poniósł koszty, został bez odszkodowania. Dlaczego jednak ma je płacić państwo? Generalna Dyrekcja drogę wybudować chciała, podobnie jak mieszkańcy Augustowa i większość mieszkańców Podlasia. Za jej budową była też prawdopodobnie większość tych, którzy w naszym kraju płacą podatki. Kto był przeciw? O ile mnie pamięć nie myli, najgłośniej protestowali ekolodzy (tudzież inni lewicowi amatorzy uszczęśliwiania ptaszków i unieszczęśliwiania ludzi za zabierane im pieniądze) oraz “Gazeta Wyborcza”. Przeciwnicy, jak wiemy, po dużej akcji propagandowej osiągnęli swój cel i zablokowali budowę. Niech mi teraz ktoś wyjaśni, dlaczego nie powinni w takim układzie ponosić wyłącznych kosztów realizacji swego wspaniałego marzenia?

Kategorie:3 RP, GW, PO, Rospuda

Making history

19/04/2009 8 komentarzy

Flagowe (dosłownie i w przenośni) reklamy Polski, autorstwa Grzegorza Warszawskiego i Young & Rubicam Brands inspirowane pracami paryskiej Leg Agency. Na Ads of the World i Wykopie furorę robią wersje brytyjska i francuska:

polishuk

polishuk

W przepastnych zasobach Kreatura.pl można znaleźć także wariant włoski (powtórka z francuskiego + obowiązkowy JP2) i nieco ciekawszy (zwłaszcza, jeśli chodzi o nazwiska) projekt amerykański:

Niemcy nie dostali swojej wersji (za jej tło, z uwagi na niedopasowanie kolorystyczne aktualnej flagi, mógłby posłużyć np. biało-czerwono-czarny sztandar Trzeciej Rzeszy), ale – jak zauważył właśnie z przekąsem Tuje – chyba wystarczająco już nas w dziejach naodwiedzali.

Kategorie:3 RP, Francja, RFN, UK, USA

Tys prowda

17/04/2009 19 komentarzy

Zadzwoniła do mnie rano dziennikarka z gazeta.pl z pytaniem, co sądzę o najnowszym spocie PiS-u, który wyciekł dziś do „Dziennika”. Spot był tak nowy, że go dopiero musiałem obejrzeć, za czem poczyniłem przemyślenia. Te bardziej cenzuralne wiszą teraz na politbiurze. Te mniej – jako że nie lubię, jak mi się wysiłek umysłowy marnuje – idą, jak zwykle, na blogi. Ale najpierw spot:

Przede wszystkim spot PiS-u to już na pierwszy rzut oka pokaz hipokryzji – trudno zaprzeczyć, że to w końcu Jarosław Kaczyński doprowadził w 2007 do wyborów, na skutek których doszła do władzy w Polsce formacja najbardziej skorumpowana od czasów Konfederacji Targowickiej. Jeszcze trudniej udawać, że PiS, gdy rządził, nie podnosił swoim pensji, nie wypłacał biurokratom-pierdzistołkom niezasłużonych premii (nie potrafię wyobrazić sobie, co urzędnik miałby zrobić, by na nią zasłużyć – zlikwidować sam siebie?) i wraz z przystawkami nie zawłaszczał państwa tak dalece, że wydawało się, że już bardziej nie można. Dziś, przy poczynaniach brygad Schetyny i Pawlaka, sprawia tamto co prawda wrażenie jeśli nie niewinnej, to najwyżej nieudolnej zabawy, ale cóż, niektórzy pamięć mają dobrą.

Co nie zmienia faktu, że spot świetny, i że w walce z formacją, która z nienawiści do przedsiębiorców wydłużyła właśnie proces zakładania firmy z kilku dni do kilku miesięcy (orwellowsko nazywając to „uproszczeniem” i „jednym okienkiem”), gorąco PiS-owi sekunduję.

Kategorie:3 RP, 4 RP, PO, PiS

“Playgirl” po polsku

06/04/2009 5 komentarzy

Z wielkim hukiem rusza polska edycja najpopularniejszego za oceanem magazynu z rozebranymi panami.

Nadwiślańska wersja “Playgirl” będzie ukazywać się pod tytułem “Wprost”. Zmieniona nazwa ma zwrócić uwagę odbiorców na fakt, iż – w przeciwieństwie do bardziej purytańskiego, amerykańskiego pierwowzoru – penisy polskich modeli pokazywane będą wyłącznie w stanie erekcji.

Okładka pierwszego numeru, którą od dziś możemy oglądać w kioskach w całym kraju, wielu jednak rozczarowała. Powód? Sodomizujący i sodomizowany poseł Palikot pojawił się na niej bez swego kultowego dildo. W orgii, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie wzieły też udziału ani dziewczyna Marcinkiewicza, ani suka Dorna.

Kategorie:3 RP, 4 RP, PO, PiS, Seks

Dopalacz ofiarny

07/01/2009 11 komentarzy

Gdzie kryzys (gospodarczy, gazowy, czy chociażby sroga zima), tam kozioł ofiarny szybko się znajdzie. Rząd (bez głowy, bo ta w trudnych chwilach oczywiście na urlopie) zainaugurował dziś masowe zamykanie sklepów oferujących legalne podróbki narkotyków, trochę na wyrost zwane dopalaczami (nie mylić z rzeczywistymi psychostymulantami, o których pisałem niedawno gdzie indziej). Zarzut rządu wobec sklepów jest ciężki: sprzedawane środki na niektórych działają niczym prawdziwe dragi. Tylko znacznie słabiej. Same substancje na razie są w Polsce, jak się już rzekło, legalne, ale w Sejmie trwają jakieś prace nad ich delegalizacją, roztropna władzunia zawczasu postanowiła zatem odciąć obywatelom dostęp do tych okropności (najpewniej co by sobie zapasów nie porobili). Bo choć od czasów rzymskich obowiązuje na świecie zasada, że prawo nie działa wstecz, najwyraźniej nie dotyczy to tusklandu.

Ech, pozostaje mieć nadzieję, że kuriozalna (i to nie tylko ze względów chronologicznych) nowelizacja ustawy o zwalczaniu narkotyków poprzez walkę z ich podróbkami (na sporą część konsumentów działającymi głównie dzięki sugestii) rozciągnie wsteczny zakaz posiadania i używania substancji psychotropowych (również tych prawdziwych) aż do początków państwowości polskiej. Już widzę brygady antynarkotykowe otaczające Kancelarię Prezesa Rady Ministrów i wyprowadzające z niej pewnego delikwenta (mniemam, że zdąży wrócić z urlopu), namiętnie popalającego w młodości nie jakieś podejrzane tandety, tylko najczystszą marysię.

Kategorie:3 RP, Premier, Rząd