Jak Unia Europejska działa na samice

…zwłaszcza alpejskie:

Ciekawe, kiedy Polki (średnio ponad trzy razy biedniejsze od Szwajcarek: głupota rzadko koreluje z pełnym portfelem, więc trudno, by proeuropejskie zaślepienie czy brak demokracji bezpośredniej i idąca za nim samowolka wybieranych raz na 4 lata polityków, przekładały się na wyższe PKB) zaczną Unię postrzegać podobnie. Póki co organizacja biurokratów i politruków, których radosne działania, takie jak ujednolicanie waluty, wspólna polityka rolna, walka z tanią żywnością, demokracją, ba, nawet żarówkami, stoją za kryzysem w Grecji, Hiszpanii, Portugalii i zastojem gospodarczym u reszty, wciąż nad Wisłą wywołuje achy i ochy.

Ale chyba nawet tu kiedyś Darwin zadziała.

Kto uratuje Wielką Brytanię?

Strasznie biedna ostatnio ta Wielka Brytania – nie dość, że krwawe zamieszki i plądrowania, których nie powstydziłaby się Somalia, trwają już prawie tydzień, to jeszcze rodzima policja tak dalece nie radzi sobie z ich tłumieniem, że musi – jak pokazuje dziś na zdjęciach portal gazeta.pl – ściągać posiłki z byłych kolonii, i to nawet tych, które od Korony uwolniły się dość dawno, zresztą w drodze chyba jeszcze krwawszych zamieszek. Na fotografii, którą puściło dziś w głównym newsie internetowe ramię Gazety Wyborczej, widzimy funkcjonariuszy Metropolitan Police w Nowym Jorku, aresztujących „londyńskiego” tubylca: