Jak wiadomo, Matka Boska nagminnie ukazuje się wiernym, czy to na szybach familoków, czy na pniakach i gałęziach, czy nawet w grzybie atomowym z Hiroshimy. Teraz jednak Najświętsza Panienka postanowiła spróbować czegoś absolutnie nowego i – jak doniósł na swym Twitterze goszczący już kiedyś na łamach moich blogów Richard Wiseman – objawiła się w produkcie ubocznym pewnego pokalanego niepoczęcia:
Jako że Maryja tradycyjnie (La Salette, Fatima etc.) najbardziej lubi ukazywać się dzieciom, nie dziwi fakt, że – jak sugerują ławki i tablica – do objawienia doszło w szkole. Kto wie, może nawet na lekcji religii..

Ciekawe, jak na powyższą podpowiedź zareagowaliby tradycjonaliści. Świętość przenika wszelkie miejsca i przedmioty i to jest… prawdziwy cud:-)
Chwalmy Pana (Panią) ..alleluja !
Matka Boska potrafi uświęcić wszelki przedmioty.
)
(Aż sobie własną osobistą wyrzeźbię
Totalnie zmieniony layout. Myślałam, że zrobiłam jakąś literówkę w adresie.