Strona główna > LGBT, Reklama społeczna > Queer as smoke

Queer as smoke

Jak zrobić przekaz antynikotynowy, który rzeczywiście odniósłby skutek wśród nastolatków? Na chłopców w wieku gimnazjalnym na ogół nie działa straszenie chorobami, które na skutek palenia dadzą im się we znaki za 50 lat. Ba, jeśli już działa, to raczej w odwrotnym kierunku, niż chcieliby pedagodzy i rodzice: choroba to ryzyko, podejmowanie ryzyka to z kolei najlepsza droga do wysokiego statusu w złożonej z młodych mężczyzn grupie rówieśniczej.

Najlepszą metodą wydaje się w takich warunkach przekonać młodych palaczy, że papieros to obciach, nawet grając przy okazji na najniższych emocjach. Tego zadania podjął się właśnie w Stanach pewien uwielbiany specjalista od marketingu…

Oczywiście, przedstawiony film naprawdę nie jest częścią żadnej antypapierosowej kampanii społecznej (której pomysłodawca zamiast chodzić po programach śniadaniowych, musiałby się teraz ukrywać przed bojówkami politycznej poprawności), tylko satyrą firmowaną przez The Onion. Co zresztą wcale nie znaczy, że, pokazany współczesnym amerykańskim nastolatkom na serio, nie byłby wściekle skuteczny.

Najdziwniejsze jednak, że – wbrew temu, co nam się może wydawać w pierwszej chwili i co by przy okazji powtarzali jak mantrę gejowscy aktywiści – sam przekaz na dobrą sprawę z nikogo homofoba by nie zrobił. Co najwyżej nie zadziałałby na nie-homofobów. Ale od kiedy reklama musi działać na wszystkich?

  1. Bianka
    14/10/2009 o 9:23 | #1

    - była kiedyś taka reklama propagująca niepalenie, która moim zdaniem najlepiej przemawiała do wyobraźni bez względu na wiek, mianowicie pewna pani ładna zapalała papierosa, a po kilku sztachnięciach robiła się czarna i wyglądała, jak mumia.. Naprawdę niezły klip.

  2. 14/10/2009 o 16:42 | #2

    Bianka :<Ppo kilku sztachnięciach robiła się czarna i wyglądała, jak mumia..

    Ee tam, na mnie by nie działała – ja nawet lubię czarne i trochę zasuszone.

  3. 14/10/2009 o 17:06 | #3

    Bianko, czy to aby nie ta pani:
    dove

  4. 14/10/2009 o 17:13 | #4

    Ciekawy konflikt między prorytetami: zdrowie kontra polityczna poprawność. Wygrywa oczywiście PC.

  5. Bianka
    14/10/2009 o 18:45 | #5

    Petrol :

    Ee tam, na mnie by nie działała – ja nawet lubię czarne i trochę zasuszone.

    - heh, mówisz o rodzynkach ?..

    —————————————————————————–

    Tomku, tej pani do tamtej brakuje jeszcze kilku godzin charakteryzacji ;)

  6. Anonim
    14/10/2009 o 22:16 | #6

    Ciekawe, ile staruszce zapładcili z Dove?

  7. Josefov
    15/10/2009 o 14:06 | #7

    Wrinkled/Wonderful – bardzo mi sie podoba uzycie ‘wonderful’ zamiast ‘beautiful’. Taki na przyklad subaru forester to ‘wonderful’ car (przynajmniej jesli wierzyc opiniom), ale z uroda juz bardziej na bakier. Tak tylko, na marginesiku…

  8. cham
    22/10/2009 o 22:52 | #8

    “wonder” to cud – “cud że babcia jeszcze żyje!”

  9. Bianka
    22/10/2009 o 23:16 | #9

    - myślisz chamie, że starsze panie nie mogą sobie żyć, bo co? – za dużo zmarszczek mają?..

  1. No trackbacks yet.