Dzień Dobrej Wiadomości obchodzi się w Polsce ponoć od jesieni 2001, dopiero w tym roku zyskał on jednak wymiar rzeczywistego święta. A wszystko za sprawą ABW, która znienacka postanowiła poprawić samopoczucie Polakom i z hukiem aresztowała dziś herszta największej polskiej organizacji rozbójniczej. I choć aktywności grupy, przy której Pruszków i Wołomin to niemalże plankton (dwie najbardziej znane polskie mafie dokonują wedle szacunków najwyżej do kilku tysięcy napadów, rozbojów i wymuszeń rocznie; ZUS tymczasem, jak wszyscy dobrze wiemy, co miesiąc okrada kilkanaście milionów swych ofiar, i to na kwoty, o których nie śni się nawet najbardziej pazernym gangsterom), prawdopodobnie to nie sparaliżuje, trudno ludziom nie cieszyć się z kłopotów faceta, który jeszcze wczoraj każdemu uczciwie pracującemu odbierał jedną trzecią pensji, a równocześnie – jak sugerują przecieki – nie wstydził się wyciągać łap po łapówki nawet ze stprzętu RTV i blachy.
Pingback: Okup i satysfakcja « Hardcore dla myślących
Pingback: Okup i satysfakcja « Tomasz Łysakowski