Hardcore dla myślących

Dziewczynka, która ufała politykom

Posted by: Tomek Lysakowski on: poniedziałek, 22 wrzesień 2008

Cudze chwalicie, swego nie znacie… W “Rzepie” wywiad z jedną z polskich kandydatek do Nagrody Darwina:

- Ale z faktu, że ktoś dostał azyl, nie wynika, że musiał mieć stosunki seksualne z tak dużą liczbą kobiet, w dodatku bez prezerwatywy. Ma pani pretensje do różnych instytucji. Nie ma pani pretensji do siebie?
- Nie mówię, że jestem zupełnie bez winy. Pyta pani, dlaczego ja i inne kobiety chodziłyśmy do łóżka z Simonem? A dlaczego ludzie w ogóle chodzą ze sobą do łóżka? Nie udawajmy, że jesteśmy świętym społeczeństwem. Simon nie był takim zwykłym Murzynem. Był bardzo inteligentny, potrafił zaimponować wiedzą. Sprawiał, że kobieta czuła się z nim bardzo dobrze.
- Nie rozmawiamy w tej chwili o aspekcie moralnym. Ale dlaczego zgadzałyście się na seks bez zabezpieczeń?
– Jest nastrój, dwie butelki wina. Nie myśli się wtedy o prezerwatywie. Tak uważam. Zresztą spytałam, czy jest zdrowy. Powiedział, że tak. Dlaczego miałam sądzić, że kłamie i chce mnie zabić? Był osobą publiczną, dostał tytuł Antyrasisty Roku. Widywałam go w towarzystwie polityków lewicy, ludzi, których znałam z gazet. Czy nastolatka nie może uznać, że komuś takiemu wolno zaufać?

Jasne, komu jak komu, ale politykom lewicy (PO wliczając; kaczystowski PiS w grupie fanek Mola chyba z definicji odpadał) ufa się w Polsce z automatu. Pytanie zatem, czy w takim razie nie zasługujemy może na Nagrodę Darwina jako cały naród i czy aby pod rządami wciąż hiperpopularnego Donalda Castro właśnie jej sobie nie odbieramy…

1 odpowiedź do "Dziewczynka, która ufała politykom"

Łooooo w mordę. ;) A ja myślałem, że to ja jestem złośliwym cynikiem z awersją do uśmiechów na politycznych maskach. ;)

pozdr.

Napisz odpowiedź

Starsze

Statystyka

  • 766,741 odwiedzających