Posted by: Tomek Lysakowski on: piątek, 18 lipiec 2008
Post o poście. Jutro miną dwa tygodnie, jak człowiek żyje bez Doktorka (na dodatek czwarty sezon skończył się jeszcze bardziej frustrująco niż Torchwood trzy miesiące temu). By to jakoś uczcić, wygrzebałem na YouTubie kawałek osadzony w najważniejszym momencie finału – jak wspominki, to na całego…
1 | szczesliwka
wtorek, 5 sierpień 2008 @ 19:51
Aaaa… po co mi przypomniałeś…