Hardcore dla myślących

Auto dla oferm i bydła

Posted by: Tomek Lysakowski on: poniedziałek, 7 lipiec 2008

Brand z poprzedniego wpisu, za to spoty z antypodów.

Nowa Zelandia, czyli jak szczęście, to tylko w rodzinie:



Australia i jakże żywy inwentarz lokalnych farm:



Jak widać, antypody tak geograficzne, jak i psychologiczne. Trudno wyobrazić sobie, by w Polsce klient taki jak producent dużego, rodzinnego auta zaakceptował kampanię pokazującą, jak użytkownikom pojazdu przytrafiają się BARDZO NIEPRZYJEMNE RZECZY, nie mówiąc już o sugestii, że jego samochodem JEŹDZI BYDŁO. Powiedzmy sobie bowiem szczerze: Polacy potrzebują przekazów znacznie bardziej wyrafinowanych. Najlepiej tak wyrafinowanych, by przeciętny widz nie był w stanie się połapać (bądź – jeśli jakimś cudem się połapie – zapamiętać), o co w nich chodzi:

1 odpowiedź do "Auto dla oferm i bydła"

To ja szybko wyjasnie drugi spocik. Chodzi o odwieczna walke Niemcow z Japonczykami czyli Volkswagena z Toyota. Oczywiscie polski dubbing i wrzucenie ‘mapy Polski’jest zupelnym bezsensem…..

Napisz odpowiedź

Starsze

Statystyka

  • 767,192 odwiedzających