To się powinna zgłosić z reklamacją bo właśnie jedyna różnica jest w wymowie
Heh… To wiele wyjaśnia.
Mam nadzieję, że wiele nie będzie mówić w następnym odcinku – z taką dykcją obejrzenie ostatniego doktora było niezłym wyzwaniem.
Początkowo myślałem, że to jakiś żart/dowód na opętanie/wskazówka.
Obawiam się, że nie dam rady gdy będziemy zmuszani do wysłuchania dłuższej przemowy tej pani.
To trochę jak z detalem psującym wielkie dzieło – to tak jakby Doctor nagle ubrał T-shirt z różowym króliczkiem…
Świetne !
Jednak odcinki o tonacji mocno … rozrywkowej nie są zbyt dobre na finał – oczywiście the Master i jego odjechane pomysły nie należą do tej kategorii.
[...] Wszystko zlikwiduję RTD idzie w czystą psychozę… i plagiatuje Kononowicza. Zwiastun “Journey’s End”, jeszcze bardziej zakręcony niż trailery “Ukradzionej Ziemi”: [...]
[...] o poście. Jutro miną dwa tygodnie, jak człowiek żyje bez Doktorka (na dodatek czwarty sezon skończył się jeszcze bardziej frustrująco niż Torchwood trzy miesiące temu). By to jakoś uczcić, [...]
1 | Cegorach
poniedziałek, 23 czerwiec 2008 @ 17:30
Co prawda to prawda zapowiedzi robią wrażenie.
Ciekaw jestem jak wybrną z tego całego Złego Wilka, ale każdy finał nowego doktora jest interesujący.
Osobiście denerwuje mnie ta biedna, sepleniąca Rose… co jej się stało – miała wypadek czy co…