Posted by: Tomek Lysakowski on: poniedziałek, 12 maj 2008
Był kiedyś w Polsce premier, który (nie wiem, czy z powodu braku interakcji społecznych, czy po prostu ignorancji) nie wiedział, co łączy marihuanę i konopie:
Z czasem Polacy jednak dojrzeli i oddali władzę w ręce człowieka, który znacznie lepiej radzi sobie z subtelnościami chemii i kontaktami towarzyskimi, także z kobietami. Z tego ostatniego to wychodzą czasami dziwności: jak doniosła dziś prasa popularna, po zaciągnięciu się Donalda trawką pod tlen ni stąd ni zowąd powędrowała… uwielbiająca premiera Doda Elektroda:

A ciut poważniej, zabawa byłaby przednia, gdyby nie hipokryzja rządzących. Bo na zdrowy rozum: albo marihuana nie szkodzi, i wtedy trudno wskazać powód, dla którego PO nie miałoby jej natychmiast zalegalizować (zwłaszcza że koalicjanci z PSL-u mogliby przy okazji na tej imprezie nieźle zarobić), albo – jak chcą politycy niemal wszystkich krajów – rzeczywiście lasuje mózgi. W tym drugim przypadku oczekiwałbym jednak pewnej spójności ideowej i – co za tym idzie – rezygnacji epatującego szczerością amatora substancji psychoaktywnych z funkcji premiera RP. Na pocieszenie dodam, że emigracja do Holandii nie jest konieczna. W zdominowanej przez kolesiostwo Polsce popalającemu politykowi włos z głowy nie spadnie.
aż se zacytuję klasyków;) czy widzieliście kiedyś znak który podążał by drogą którą wskazuje??:)
to był Max Sheler, w obronie Rousseau (”Emil” kontra oddanie własnych dzieci do przytułku), ale do wielu współcześnie pasuje;)
[...] Czy chwila nieopacznej szczerości może doprowadzić do piarowskiej katastrofy? Ależ oczywiście – a dowodem na to dzisiejszy [...]
1 | anonim
poniedziałek, 12 maj 2008 @ 18:47
A może to wynurzenie premiera skłoni nas do pewnej refleksji. Wystarczy poczytać dane statystyczne dotyczące palenia marihuany przez studentów, powiedzmy spzed pięciu-dizesięciu lat, a potem zastanowć się nad tym co ci ludzie dzisiaj robią (o ile nie palą w Irlandii). Społeczny i prawny stosunek do marihuany jest szczytem polskiej hipokryzji. Sam ukończylem jakieś 10 lat temu prawo i doskonale wiem z którym obecnym sędzią lub prokuratorem zarzucałem kwaska lub paliłem blanty. To, że co sami ludzie dziś wysyłają innych za te same zabawy do więzień jest szczytem hucpy. Ale taka gmina