But i szufelka
W ten dość oryginalny sposób reklamują się w Tajlandii chusteczki Carre’ Fresh, przeznaczone – jak wskazuje slogan – do wycierania wszystkiego, czego się dotyka. Z kreatywnego punktu widzenia pomysł na szóstkę (ciężko nie zwrócić uwagi na te billboardy na ulicy), z drugiej strony logika wywodu i kampanii pozostawia wiele do życzenia. Pal licho, że target nie wydaje się zbyt szeroki (ludzi z natręctwami, obsesyjnie wycierających wszystko wokół siebie, jest w południowo-wschodniej Azji chyba jeszcze mniej niż w Europie), gorzej, że reklama nie precyzuje, czy metaforycznie zilustrowany poziom higieny dostajemy przed, czy po przetarciu carrefreshami powierzchni hamburgera i cukierka.


sobota, 10 maj 2008 @ 9:29
Jakże hardkorowo poważna to sprawa. Zaistę trzeba jakiś komitet powołać. Może nawet zrzucić się na jakąś zapomogę dla tego biednego kraju. Pare koncertów można by zagrać i parę flaszek obalić przy tem.
sobota, 10 maj 2008 @ 17:02
Wydaje mi się, ze te chusteczki są po prostu do wycierania rąk, a reklama pomysłowa i bardzo czytelna
poniedziałek, 12 maj 2008 @ 14:19
Filkower, banalizujesz problem