Ten wpis został dodany piątek, 11 kwiecień 2008 o 22:16 i widnieje w Nauka . Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0
You can leave a response, or trackback from your own site.
Problem w tym, że nie ma czegoś takiego jak “tylko obserwacja” jeśli mówimy o elektronie. Nie można po prostu przystawic oka do szczeliny i patrzec co przez nią przelatuje. Sprawdzenie co przelatuje przez szczeline uzyskuje się prawdopodobnie poprzez pomiar pola elektomagnetycznego elektornu. Ale, żeby to zrobic trzeba wprowadic układ pomiarowy, który będzie zawierał ładunek elektryczny, który oczywiście wpłynie na zachowanie elektronu.
Nie znam szczegółów eksperymentu, ale końcowa teza może byc naciagana.
a mnie przyszło do łba, że rano, czy popołudniu jakiś fajny program edukacyjny mogłaby puścić nasza publiczna TV. Zwariowałem, co? Ale nie aż tak by zapłacić abonament!
Ten film obstawia tylko jedną z wersji redukcji funkcji falowej, tzn. tą, która twierdzi, że to obserwacja powoduje wybór jednego stanu kwantowego i to ten stan widzimy w makroświecie. Moim zdaniem to się kupy nie trzyma. No ale myślę, że nie tylko dla dzieciaków takie filmy mogą być inspirujące.
Nie widzialem tego filmu, ale nawet jesli zapodany przez Cie tu fragment nie jest jego czescia, nie zmienia to faktu iz stwierdzenie, ze “sama obecnosc obserwatora zmienia zachowanie elektronu” jest czysta bzdura. Zeby cos zaobserwowac, np zobaczyc co jest namalowane na obrazie, trzeba ten obraz oswietlic, zeby nastepnie zebrac odbite swiatlo (przez aparat, kamere czy oko). Tak wiec - jak to zauwazyl wyzej Kamil - nie ma zcegos takiego jak “czysta obserwacja”!
Filmik fajnie pokazuje wynik eksperymentu (choc przy kulkach przepuszczanych przez jedna czy dwie szczeliny otrzymujemy rozklady, a nie odzworowanie szczelin, ale OK - w wersji dla dzieci mozna to pominac), ale te metafory tam podane (typu “elektron wybiera” sa glupie (w sensie mylace), a sama koncowka to czyste klamstwo.
sobota, 12 kwiecień 2008 @ 20:32
Dualizm falowo-korpuskularny przedstawiony w bardzo ciekawy sposób, myślę, że nauczyciele fizyki powinni skorzystać z filmu na lekcjach.
niedziela, 13 kwiecień 2008 @ 19:23
I zatrudnić tłumacza dla gimnazjum…
środa, 16 kwiecień 2008 @ 6:45
Problem w tym, że nie ma czegoś takiego jak “tylko obserwacja” jeśli mówimy o elektronie. Nie można po prostu przystawic oka do szczeliny i patrzec co przez nią przelatuje. Sprawdzenie co przelatuje przez szczeline uzyskuje się prawdopodobnie poprzez pomiar pola elektomagnetycznego elektornu. Ale, żeby to zrobic trzeba wprowadic układ pomiarowy, który będzie zawierał ładunek elektryczny, który oczywiście wpłynie na zachowanie elektronu.
Nie znam szczegółów eksperymentu, ale końcowa teza może byc naciagana.
środa, 16 kwiecień 2008 @ 15:00
a mnie przyszło do łba, że rano, czy popołudniu jakiś fajny program edukacyjny mogłaby puścić nasza publiczna TV. Zwariowałem, co? Ale nie aż tak by zapłacić abonament!
środa, 16 kwiecień 2008 @ 15:02
P.S.
Kamil: “naciągana” powiadasz… zdaje mi się Einstein też tak uważał
czwartek, 17 kwiecień 2008 @ 10:17
Ten film obstawia tylko jedną z wersji redukcji funkcji falowej, tzn. tą, która twierdzi, że to obserwacja powoduje wybór jednego stanu kwantowego i to ten stan widzimy w makroświecie. Moim zdaniem to się kupy nie trzyma. No ale myślę, że nie tylko dla dzieciaków takie filmy mogą być inspirujące.
niedziela, 20 kwiecień 2008 @ 0:14
O ile sie nie myle, jest to fragment pseudo dokumentalnego filmu “What the bleep do we know”. Kryrtyke tego filmu mozna znalezc tu:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5800
i tu:
http://www.abc.net.au/science/features/bleep/
Nie widzialem tego filmu, ale nawet jesli zapodany przez Cie tu fragment nie jest jego czescia, nie zmienia to faktu iz stwierdzenie, ze “sama obecnosc obserwatora zmienia zachowanie elektronu” jest czysta bzdura. Zeby cos zaobserwowac, np zobaczyc co jest namalowane na obrazie, trzeba ten obraz oswietlic, zeby nastepnie zebrac odbite swiatlo (przez aparat, kamere czy oko). Tak wiec - jak to zauwazyl wyzej Kamil - nie ma zcegos takiego jak “czysta obserwacja”!
Filmik fajnie pokazuje wynik eksperymentu (choc przy kulkach przepuszczanych przez jedna czy dwie szczeliny otrzymujemy rozklady, a nie odzworowanie szczelin, ale OK - w wersji dla dzieci mozna to pominac), ale te metafory tam podane (typu “elektron wybiera”
sa glupie (w sensie mylace), a sama koncowka to czyste klamstwo.