Posted by: Tomek Lysakowski on: Środa, 26 marzec 2008
Idealistyczny spot, która próbuje nam wmówić, że dzieci nie są skazane na obcowanie z nieprzyzwoitościami w Internecie. Także te dzieci, które wytrwale takich treści w Sieci poszukują.
Pomyślmy jednak logicznie, czy w takim wypadku to rzeczywiście ochrona dzieci przed zepsuciem, czy po prostu rodzicielska upierdliwość. Bo osobiście nie mam wątpliwości, że młody bohater i tak w końcu rzeczony filmik sobie z netu ściągnie. Co najwyżej, będzie musiał wcześniej trochę popracować intelektualnie…
A może to właśnie o to chodzi? O wyzwania, dzięki którym nasze pociechy znacznie szybciej nabędą umiejętności potrzebne do funkcjonowania w (nie tylko tym wirtualnym) świecie? Któryż z rodziców nie chciałby mieć dobrze kombinującego potomka, który w przyszłości poradzi sobie z największym nawet problemem?
Eeee… mało mnie to przekonuje… a dzieci Torrentów nie znają?
1 | DeDe
Środa, 26 marzec 2008 @ 11:25
“All pornographic sites”, hm. Ale i tak z tego co wiem, to przecież to żadne utrudnienie, tylko rodzicie sobie zarabiają wielkiego minusa. Po pierwsze, i tak podstawowym źródłem niegrzecznych filmików jest p2p2, a po drugie dzieci-młodzież mają własne systemy wymiany taki filmikami, wypalanymi na płytki. No i takie programy zawsze blokują nie to, co trzeba (przypomina mi Aliens in America, gdzie taki program zablokował wyszukiwanie ‘Dick Cheney’).
A co do spotu, to stawiam orzechy przeciwko dolarom, że w Polsce by nie przetrwał emitowany dłużej niż tydzień.