Ten wpis został dodany środa, 26 marzec 2008 o 15:41 i widnieje w Humor, Kobieta, Reklama . Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0
You can leave a response, or trackback from your own site.
Nie wiem czy to reklama antykobieca, raczej typowe fat-oppression. Przy okazji, słyszałem kiedyś o wypadku pewnego urzędnika, który usiłował skserować swoje cztery litery. Efekt był porażający, ponieważ szkło czytnika pękło pod jego ciężarem i facet mocno się pokaleczył. Tak więc nie próbujcie podobnych sztuczek w biurze.
Kurdeż, a nie ma tam odpowiedniej nalepki na tym sprzęcie? Typu “szyba wytrzymuje nacisk do 2 kg/ cm*2, więc jeśli jesteś straszliwie tłusty/a, to kserujesz dupę na własną odpowiedzialność”? Toż to doskonały materiał na pozew, jeśli nie przeciw producentowi sprzętu, to przeciw pracodawcy, że nie zapewnił odpowiedniego szkolenia BHP :p
A reklama niezbyt zabawna.
Ech, ale jeśli kiedyś założę knajpę, to kible umieszczę w zabudowach od kserokopiarek, żeby korporacyjnym bohaterskim kryptopartyzantom zapewnić możliwość kompensacji
Miałem na myśli obudowy. Ale kserowanie dupy uważam za nieco mniej szkodliwą formę źle ukierunkowanego oporu niż na przykład legendarne już szczanie do hamburgerów. Sorka, Tomku, że uprawiam tu lewacką propagandę, ale taki już jestem
środa, 26 marzec 2008 @ 22:03
kolejna anytkobieca reklama
rzyg rzyg
środa, 26 marzec 2008 @ 22:40
Nie wiem czy to reklama antykobieca, raczej typowe fat-oppression. Przy okazji, słyszałem kiedyś o wypadku pewnego urzędnika, który usiłował skserować swoje cztery litery. Efekt był porażający, ponieważ szkło czytnika pękło pod jego ciężarem i facet mocno się pokaleczył. Tak więc nie próbujcie podobnych sztuczek w biurze.
czwartek, 27 marzec 2008 @ 0:18
Kurdeż, a nie ma tam odpowiedniej nalepki na tym sprzęcie? Typu “szyba wytrzymuje nacisk do 2 kg/ cm*2, więc jeśli jesteś straszliwie tłusty/a, to kserujesz dupę na własną odpowiedzialność”? Toż to doskonały materiał na pozew, jeśli nie przeciw producentowi sprzętu, to przeciw pracodawcy, że nie zapewnił odpowiedniego szkolenia BHP :p
A reklama niezbyt zabawna.
czwartek, 27 marzec 2008 @ 0:24
Ech, ale jeśli kiedyś założę knajpę, to kible umieszczę w zabudowach od kserokopiarek, żeby korporacyjnym bohaterskim kryptopartyzantom zapewnić możliwość kompensacji
czwartek, 27 marzec 2008 @ 0:29
Miałem na myśli obudowy. Ale kserowanie dupy uważam za nieco mniej szkodliwą formę źle ukierunkowanego oporu niż na przykład legendarne już szczanie do hamburgerów. Sorka, Tomku, że uprawiam tu lewacką propagandę, ale taki już jestem
czwartek, 27 marzec 2008 @ 0:33
Z drugiej strony szczanie do hamburgerów to taki Majakowski dla ubogich
czwartek, 27 marzec 2008 @ 12:19
http://toteramy.wordpress.com/2008/03/27/dzis-kopiemy-blogi-ktore-leza-tak-czy-owak/
wtorek, 1 kwiecień 2008 @ 1:20
Czyżbyś znowu fun.from.hell zaczął odgrzebywać
czwartek, 3 kwiecień 2008 @ 12:14
To i tak dobrze, bo mogła się jeszcze przyssać…jak ślimak…
poniedziałek, 5 maj 2008 @ 17:31
Charmee, blogowanie to hobby, nie praca. A na hobby nie zawsze jest czas