Posted by: Tomek Lysakowski on: sobota, 8 marzec 2008
“Torchwood” na Dzień Kobiet, czyli co każda szanująca się niewiasta powinna wiedzieć o życiu i seksie. (Dla niezbyt biegłych w języku Agentów Czasu: There’s nothing wrong with a woman having two men. Every woman should have at least two men, if you don’t, there’s something wrong. I mean, guys do it all the time…) O ścieżkę dźwiękową zadbali Neil Hannon i The Divine Comedy:
Swoją drogą fanvid chyba o niebo lepszy od oryginalnego teledysku, który zawsze wydawał mi się na tyle mało wyrazisty, że mógłby towarzyszyć co drugiej miłosnej balladzie. Tymczasem “Torchwood” jak mało co nadaje się na ilustrację lakonicznego studium psychiki pokręconych (przynajmniej we własnym odczuciu) współczesnych hedonistów:
Generation Sex
Respects
The rights
Of girls
Who want to take their clothes off
As long as we can all watch
that’s okay (…)
Generation Sex
Injects
The sperm
Of worms
Into the eggs of field mice
So you can look real nice
for the boys
[...] dla myślących Łysakowski po godzinach « Generation Sex Spadanie na ekranie [...]
Ostatnie komentarze