Strona główna > Reklama, Religia, Seks > Mama i seks oralny

Mama i seks oralny

Z lektury opublikowanego przedwczoraj w “Gazecie Wyborczej” artykułu o zwiększonym niebezpieczeństwie zachorowania na raka wśród wielbicieli smaku kobiecych narządów rodnych (dziwi się ktoś jeszcze, że GW uchodzi w pewnych kręgach za medium aktywnie promujące homoseksualizm?) dowiedziałem się rzeczy wstrząsającej. Otóż profesor Zbigniew Izdebski ustalił, że aż 15 procent dorosłych Polaków uprawia seks oralny. Jak by nie patrzeć, prawie wszystko się zgadza: 85 proc. Narodu trzyma się z daleka od potępianego przez Kościół (wytrysk w ustach na ogół nie prowadzi do powstania nowego życia, chyba że mówimy o życiu mikrobów) bezeceństwa; ochrzczonych jest tymczasem 9 na 10 Polaków. Wniosek prosty: nawet ci, którzy nie uczęstniczą regularnie w niedzielnych mszach (40 proc.), na ogół w sypialni i tak kierują się wytycznymi Facetów w Czerni w kwestii tego, co należy, a czego nie należy brać do buzi. Lub choćby lizać.

Wciąż pod wrażeniem, gratuluję klerowi potulnych owieczek, a owieczkom – dłuższego życia. Dla całej reszty reklama z mamą, o jakiej marzy każdy gustujący w seksie oralnym bezbożnik:

Kategorie:Reklama, Religia, Seks
  1. Kobieta z lekka dlonia
    03/03/2008 o 8:10 | #1

    Dzien dobry ;)

  2. 03/03/2008 o 16:06 | #2

    Wydaje się znajome. Ja ją gdzieś widziałem. Tutaj?

  3. 03/03/2008 o 16:30 | #3

    GS, tu na pewno nie. Ja sam wczoraj zobaczyłem ją po raz pierwszy – a pamięć do reklam mam jak mało do czego ;)

  4. 03/03/2008 o 16:42 | #4

    Pudło zatem. Ale i tak ja ją gdzieś widziałem.

  5. 03/03/2008 o 16:52 | #5

    Reklama zajebista a co do seksu oralnego, to najszybszy i najłatwiejszy sposób aby dostać go w Polsce to udawanie obcokrajowca. Polecam Włocha, wymagania: trzeba być w miarę przystojnym brunetem i dobrze się opalić, potem wystarczy nauczyć się kilkunastu słów lub kilku pełnych zdań po włosku (nie jest to trudne, akcent jest identyczny jak w przypadku języka polskiego) i jazda na miasto… 10-15 minut ściemniania a potem dostaniecie co chcecie, nie usłyszycie już “za kogo ty mnie uważasz”;P Poleczki z obcokrajowcami idą na całość;)

  6. Orzoża
    03/03/2008 o 16:58 | #6
  7. 03/03/2008 o 18:07 | #7

    Orzoża, przecież to właśnie o tym artykule notka ;)

  8. cutebellatrix
    03/03/2008 o 20:45 | #8

    Reklama super xD Taka mamusia to skarb. GW powinna ją lansować w kampanii na rzecz dobrych kontaktów z rodzicami ;D

  9. Sleev
    03/03/2008 o 21:47 | #9

    Ciekawe, skąd wziął “grupę reprezentatywną”.

  10. przemekzet
    03/03/2008 o 22:09 | #10

    Zabawna reklama, nie da się zaprzeczyć :) Miło, że mamuśka nie była egoistką, ale jeszcze pomogła przyszłej synowej :)

  11. Sekstus Empiryk
    03/03/2008 o 23:25 | #11

    Benito pisze – akcent we włoskim identyczny jak w polskim…
    słyszałeś kiedyś Włocha/Włoszkę?

  12. 04/03/2008 o 14:36 | #12

    Przemekzet, a ja tam wcale nie jestem przekonany, że to przyszła synowa ;)

  13. cutebellatrix
    04/03/2008 o 19:19 | #13

    A ja nie rozumiem, gdzie tu egoizm. To by sugerowało, że mamusi tez się od synka dostawało… xD

  14. 17/03/2008 o 11:39 | #14

    A co to kogo obchodzi ile procent kobiet pije spermę? Ich sprawa. Czy doczekam się wpisu ile ludzi się ozanizuje, albo jaka jest sumaryczna kubatura nasienia wyejakulowanego w pościel? Frapujące tematy, nie powiem – prawdziwy hardkor. Co do kościoła – cóż, KK stoi na gruncie zasady, że nasienie służy do rozrodu, tak jak kwasy żołądkowe do trawienia, a pot do obniżania temperatury ciała. Nie chcesz tego, nie zgadzasz się, nie szoruj do kościoła i tyle.

  15. zatroskany
    21/03/2008 o 1:42 | #15

    Kuriozalna teza. Skad przypuszczenie, ze jezeli ktos nie uprawia seksu oralnego, to tylko dlatego, ze potepia to KK? Za pomoca takich karkolomnych kombinacji mozna wszystko udowodnic.

  16. lolo
    13/12/2008 o 17:25 | #16

    Jejku zazdroszcze mu mamuski!!!!!!!!!!!

  17. 21/12/2008 o 16:59 | #17

    jngkqaolpsddfcgbnmcndbegrdftsiaikbjufg

  18. 24/04/2009 o 17:25 | #18

    Pogratulować klientowi odwagi – bo choć produkt sam z siebie “figlarny” to trzeba mieć jednak nie lada cohones, by odważyć się na przekaz tak bezpośredni.
    Nie wiem, jak sprzedaż, ale świadomość marki pewnie poszybowała

  19. 17/08/2009 o 14:39 | #19

    15%?! to chyba raczej nie uprawia tyle oralu!!!!

  20. 12/09/2009 o 10:40 | #20

    Krzysztofie, to był viral, więc zapewne o nic innego niż świadomość marki, nie chodziło :)

  21. olala
    01/10/2009 o 17:53 | #21

    a mam pytanie to tomka – dlaczego nie jesteś przekonany, że to przyszła synowa, po czym to rozpoznałeś?

  22. Upupa Epops
    07/10/2009 o 10:24 | #22

    Na wymianie szkolnej w Danii miałem nieco podobną przygodę ;-) W Polsce seks jest ciągle kwestią polityczną, no cóż. Pozdrowienia dla purpuratów i autorów pouczeń.

  23. 07/10/2009 o 14:28 | #23

    Olala, jak to po czym? Była prezerwatywa, więc dziecka raczej nie będzie.
    To po co ślub?

  24. Bianka
    07/10/2009 o 15:17 | #24

    :
    Olala, jak to po czym? Była prezerwatywa, więc dziecka raczej nie będzie.
    To po co ślub?

    - Tomku, a Ty myślisz, ze ślub to jeno w celu mienia dziatek?..

    (btw: reklama obrzydliwa.)

  25. 07/10/2009 o 15:20 | #25

    Bianko, doskonale zdaję sobie sprawę, że czasami ludzie zawierają małżeństwa z innych powodów – choćby dlatego, że chcą kupić mieszkanie, a małżeństwom łatwiej o wspólny kredyt niż konkubinatom. Niemniej chłopiec w tej reklamie miał gdzie mieszkać, a obecność mamy nie wydawała się aż tak dotkliwa, by zmuszała go do przeprowadzki…

  26. Bianka
    07/10/2009 o 23:07 | #26

    - Tomku, no a taki powód, że ludzie się kochają i dlatego zawierają małżeństwo, to nie przyszedł Ci do głowy?

    ( o powyższej reklamie wyraziłam już swoją opinię i nie chce mi się o niej wcale gadać.)

  27. 07/10/2009 o 23:16 | #27

    Nie przyszło mi to do głowy, bo z moich doświadczeń wynika, że znacznej części tych, którzy naprawdę się kochają, zakazuje się zawierać małżeństw. Choćby dlatego, że są tej samej płci.

  28. Bianka
    08/10/2009 o 9:14 | #28

    - ja miałam na myśli małżeństwo pomiędzy kobieta a mężczyzną.

  29. olala
    10/10/2009 o 15:20 | #29

    To cieszę się, że o taki powód ci chodziło Tomaszu… Myślałam, że skreśliłeś tę dziewczynę z listy “atrakcyjnych kandydatek na żonę” ze względu na to, że uprawia sex przed ślubem i już zaczęłam się martwić :) – oczywiście żart…

    A co do małżeństwa z miłości, to od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie peweien tekst aktorki (Agnieszki Maciąg) na temat małżeństwa, który brzmiał tak:
    “Kompromis, na który nigdy nie pójdę to małżeństwo z miłości. Jeśli małżeństwo, to tylko z rozsądku, jeśli miłość, to bez ograniczeń i umów”

    Bo w sumie fakt- miłość nie wymaga umów, ale powiem szczerze, że jak jest się w związku to się oczekuje jakiejś deklaracji, nieprawdaż?

  1. No trackbacks yet.