Posted by: Tomek Lysakowski on: piątek, 29 luty 2008
Viral (czy może raczej vibral) marketing w wydaniu Brytyjczyków. Ciut przypomina naszą babcię z reklamy Dombanku, choć z drugiej strony o niebo bardziej subtelne:
1 | Wiercik sobota, 1 marzec 2008 @ 0:00
Swietnie zagrane : )
2 | batwing sobota, 1 marzec 2008 @ 2:05
abso-fucking-lutely awesoe
3 | Gloomy Slipper sobota, 1 marzec 2008 @ 19:05
4 | proday sobota, 1 marzec 2008 @ 21:53
Boskie! Mam nadzieję, że rozczłonkowany nie pracował im zbyt aktywnie w żołądkach .
5 | kazik niedziela, 2 marzec 2008 @ 14:50
Kocham ten brytyjski akcent
Your Name
Your Email
Your URL
Notify me of follow-up comments via email.
1 | Wiercik
sobota, 1 marzec 2008 @ 0:00
Swietnie zagrane : )