Hardcore dla myślących

Kaczor zabił

Posted by: Tomek Lysakowski on: czwartek, 14 luty 2008

Wchodzę sobie kilka minut temu na portal gazeta.pl, a tam news nad newsami: Znaleziono zwłoki na terenie rezydencji prezydenta. Na dowód, że rzecz mi się nie przyśniła, screenshot:

Nie wiem, czy sprawka to pory późnej, czy też zmienionego stanu umysłu, ale ledwiem tytuł ujrzał, przed oczami duszy stanęły mi zastępy policjantów, myszkujących pod Pałacem Prezydenckim lub w okolicach Juraty. Kilku krzyczy do reszty: właśnie natknęli się na zmasakrowane ciało kolejnej anonimowej ofiary słynącego z krwiożerczości Lecha Rozpruwacza. A może nie do końca anonimowej? No właśnie, co jeśli nieszczęsny denat to minister Sikorski, albo nawet sam Premier? W tym drugim przypadku trwają już zapewne przygotowania do rozwiązania przez prezydenta parlamentu, wprowadzenia stanu wyjątkowego i wyrżnięcia wszystkich, którzy głosowali na Platformę… Przygotowany na najgorsze, drżącą ręką naciskam na odnośnik. A tu siurpryza:

Nie, te Włochy to chyba jakaś pomyłka, może chodziło o dzielnicę Warszawy? A może to cenzura… Ludzie Kaczyńskich zapewne opanowali już redakcję na Czerskiej, a cały news osobiście napisała Anna Fotyga:

Mężczyzna zaginął w marcu 2007 (…). Jego zaginięcie zgłosiła żona, a policja poszukiwała go w całych Włoszech. (…) Według pierwszych ustaleń mężczyzna poczuł się źle za kierownicą, a jego auto staranowało parkan rezydencji i wjechało w zarośla.

Wiem, że mogę za to podzielić smutny los Janusza Palikota, ale muszę postawić to pytanie. I wolę zrobić to publicznie – sprawa dotyczy przecież głowy państwa. Czy Lech Kaczyński aby na pewno ma alibi?

Odpowiedzi: 15 do "Kaczor zabił"

Zabił nie zabił! to co? Jak ten kaczor zabija, to zapewne jest to sprawa wyższej konieczności! dobro państwa, etc. I wała nam od tego ;)

Brocha, ty od razu w skrajności. To już nawet o zabiegach stylistycznych dziennikarzy jakiegoś portalu nie wolno pisać bez bycia posądzanym o sympatie propisowskie?

Kiedy tu się nie o stylistykę jeno o prawo naszego pana prezydenta do walki o nas :)

Zastanawiam się ilu ludzi w Polsce wie kto jest prezydentem Włoch. Obstawiam, że nie więcej jak 1% Polaków.
Sami pewnie nie wiecie kto jest prezydentem Kanady.
Gdyby mi ktoś zadał takie quizowe pytanie, nie podałbym nazwiska prezydenta Italii, kiedy zobaczyłem tekst – skojarzyłem.

Grunt to dobry tytuł…
Pozdrawiam!

Oczywiście, że nie wiemy kto jest prezydentem Kanady. Żaden to wstyd, nikt tego nie wie, nawet głowa państwa kanadyjskiego, Elżbieta II.

Tomku,

o ile sobie przypominam wyslalem wczoraj komentarz do tego wpisu. Moge zapytac dlaczego zostal usuniety? Czy wpadlem w siec jakiegos antyspamu, czy byla to swiadoma decyzja autora, wynikajaca z tresci obrazliwych dla brata sloneczka?

Pozdrawiam

@ Process7

Szczerze sie przyznam, ze choc polityka interesuje sie od lat, na pytanie kto jest prez. wloch odpowiedzialbym pytaniem: To wlochy maja prezydenta?

W zyciu o nim nie slyszalem :(

A przy okazji. Czytaliscie?

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4926279.html

“Rząd daje sygnał, że nie chce wojować z Kościołem. W rozmowie z przedstawicielami Episkopatu ministrowie nie forsowali pomysłu refundacji in vitro.” [cytat z powyzszego linku]

dawno nie widziałem [emgiranciku] takiego przykładu przewrażliwienia jak w Twoim przypadku – naprawdę, masz takie mniemanie o swoich wypocinach i o cenzorskich zapędach Autora bloga? (”usunięty”??? co ty sobie człowieku wyobrażasz???)
Szczerze współczuję. Nie Tobie – obywatelom i obywatelkom kraju, w którym aktualnie przebywasz. Ja oddycham z ulgą. Im mnie świrów dookoła mnie, tym lepiej.

Całkiem fajne. Też tak wiele razy miałem, że interesujący i intrygujący tytuł przyciągnął na daremnie mój wzrok. Ale artykuł utrzymany w fajnym stylu lekkiej satyry. Gratuluje.

buhahhahaha…. przyznam, że wolę czytać Twoje wypowiedzić, niż słuchać..

Emigranciku, sorry za późną odpowiedź, dopiero teraz mam chwilę na bloga. Nie usuwałem żadnego Twojego komentarza, sprawdziłem też Akismet (tutejszy system antyspamowy) i tam też nic nie ma. Jesteś pewien, że komentarz był, a potem zniknął?

no widzisz, takie rozczarowanie ;-) )))

Napisz odpowiedź

Starsze

Statystyka

  • 763,455 odwiedzających