Posted by: Tomek Lysakowski on: poniedziałek, 11 luty 2008
Żeby nie było, że tylko z Polaków śmieją się na świecie… Ta długa reklama Ikei, przeznaczona na rynek niemiecki, przybliżyć miała przeciętnemu mieszkańcowi Republiki Federalnej Szwecję i panujące w niej zwyczaje. I przybliżyłaby, gdyby centrala przedsiębiorstwa w ostatniej chwili nie skasowała kampanii. Na szczęście klip wyciekł i trafił na YouTube’a, dzięki czemu przez ostatnie dwa lata mogły zapoznać się z nim miliony…
Cudeńko
Ciekawe czy Szwedzi mają swojego prof. Wolniewicza? Gdy oglądałem ten spot pierwszy raz, moja żona – choć sztokholmianka – wydawała się być ubawiona. Muszę ją przycisnąć czy jednak trochę jej nie ukłuło.
. Zabawnie jest w każdym razie wyobrazić sobie, jak wyglądałyby tytuły w ND, gdyby tak pokazać naszych rodaków.
Nie dziwię się, że wycofali tę “reklamę”. Dowcip z trudem przebija się przez obleśną formę (błocko, rybie flaki, plucie – pełen naturalizm).
1 | oo
poniedziałek, 11 luty 2008 @ 18:40
w sumie dziwie sie reakcji centrali. ikea to chyba teraz firma holenderska.