Nawiedzenie Benedykta XVI
Od początków chrześcijaństwa każdy szanujący się papież jest z definicji nieźle nawiedzony. U Alkuda ciekawy rysunek, pokazujący, co dokładnie nawiedza aktualnego następcę świętego Piotra:

Od początków chrześcijaństwa każdy szanujący się papież jest z definicji nieźle nawiedzony. U Alkuda ciekawy rysunek, pokazujący, co dokładnie nawiedza aktualnego następcę świętego Piotra:

poniedziałek, 11 luty 2008 @ 16:38
jestes pierdolniety
poniedziałek, 11 luty 2008 @ 17:18
mina b16 - bezcenna
poniedziałek, 11 luty 2008 @ 17:53
hehe
poniedziałek, 11 luty 2008 @ 19:34
Byłby bardziej przerażony gdyby zobaczył jeszcze czarne krzyże na kadłubach.
poniedziałek, 11 luty 2008 @ 19:51
Moj ulubiony papcie z Hitlerjugend ciagnie KK tam gdzie jego miejsce - na dno. Kibicuje mu z calym sercem.
poniedziałek, 11 luty 2008 @ 22:16
w hitlerjugend zakazywali prezerwatyw
nie jak dobre pranie mozgu w mlodosci
poniedziałek, 11 luty 2008 @ 23:22
jak widać rozum go nie nawiedza. a przecież to taki tytan intelektu podobno
wtorek, 12 luty 2008 @ 0:36
na początku chrześcijaństwa nie było papieży, co Sz. Autor jako akademik ( prawda że nie w tej materii znawca, ale zakładam, że resztki enkyklios pajdeja jeszcze istnieją ) powinien wiedzieć
najwidoczniej Sz. Autor wziął za dobrą monetę głoszoną przez Kościół rzymski doktrynę tzw. sukcesji apostolskiej ( że niby sam Chrystus ustanowił prymat biskupa Rzymu ), i powtarza papistowską propagandę
wtorek, 12 luty 2008 @ 2:53
SE, nie widze powodów, dla których w tekście, w którym przyjmujemy istnienie nawiedzeń, nie przyjmować i istnienia sukcesji apostolskiej. Nie jestem uprzedzony względem papistowskiej propagandy
wtorek, 12 luty 2008 @ 11:16
Niesmaczne.
wtorek, 12 luty 2008 @ 12:55
celne hehehe
Licealisto- tego się nie jada.
wtorek, 12 luty 2008 @ 13:41
przyjęcie istnienia nawiedzeń jest wyłącznie na wiarę, nie jest weryfikowalne, podczas gdy można stwierdzić z pewnością, poprzez badanie źródeł historycznych,że w pierwszych wiekach chrześcijaństwa biskup Rzymu miał taką samą rangę jak pozostali biskupi
środa, 13 luty 2008 @ 7:22
No nic w tym nowego. Dokladnie takie same koszmary mial jp2. A juz najgorzej jak gumki szly w ruch w afryce.
czwartek, 14 luty 2008 @ 0:02
btw. to Sancta Catholica et Apostolica Ecclesia nie jest ( biorąc w całości ) tak jednoznacznie antykondomowa, a przynajmniej nie musiałaby być. Do czasu ogłoszenia “Humanae vitae” przez Pawła VI temat był dyskutowany, i oficjalne stanowisko mogło być inne. Podobno na przyjęciu twardej linii mocno zaważyły poglądy wybijającego się kardynała z Krakowa.
czwartek, 14 luty 2008 @ 5:01
SE, nie będę sie kłócił co do rangi biskupa Rzymu w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, choćby dlatego, że nigdzie w notce nie pisałem (ani nawet nie sugerowałem), by była wyższa niż ranga innych biskupów. Co zaś do antykondomowatości współczesnych władz Kościoła, tez nie było ma intencją w trakcie pisania (czy raczej komentowania rysunku) wnikać w genezę i historię tego uprzedzenia. Wystarczyło mi skomentowanie rysunku…