Bratnie sprzątanie
Jeden przekaz, trzy różne - choć ponoć bardzo sobie bliskie - języki i kultury…
Tak “to” robią Słowacy:
Tak Czesi:
A tak Polacy:
Biorąc pod uwagę sugestywność i zapamiętywalność każdego z tych spotów, trudno się dziwić, że w Warszawie praktycznie nie uświadczysz czystego trawnika. Ale kto wie, może pewnego dnia dociągniemy do braci z południa także w dziedzinie skuteczności reklam społecznych…
wtorek, 5 luty 2008 @ 13:24
No i biorac pod uwage ze tam jest co zrobic z zebrana kupa a u nas w koszu lezy dluzej niz pod drzewkiem…
wtorek, 5 luty 2008 @ 13:25
No a debilizm reklamy polskiej jest, cytujac z pisuaru - porazajacy.
wtorek, 5 luty 2008 @ 14:33
Oniemiałem. Od dziś >>polska kreatywność<< to dla mnie oksymoron.
wtorek, 5 luty 2008 @ 14:35
Polak potrafi!
wtorek, 5 luty 2008 @ 15:56
Ta jest katastrofalna, ale pamietam ze jedna z tego cyklu była całkiem ciekawa… no coz, koncowka z plansza sponorów najbardziej mnie rozbawiła
wtorek, 5 luty 2008 @ 17:19
A., jakbyś miał gdzieś tę “całkiem ciekawą”, to podeślij linka.
wtorek, 5 luty 2008 @ 17:19
Jak mój biblijny imiennik, uwierzę, jak zobaczę
środa, 6 luty 2008 @ 0:12
Czeska wersja mi się niezbyt podoba. Zbyt oczywista i za długo się czeka na puentę, która jest wiadoma od prawie początku.
Za to pierwsza reklama mistrz
środa, 6 luty 2008 @ 17:23
tia, nasz jest zdecydowanie “mało” sugestywny
piątek, 8 luty 2008 @ 18:09
chyba zagustuję w słowakach
niedziela, 10 luty 2008 @ 2:22
w zyciu mi do głowy nie przyszło, że dożyje czasów, w których sranie bedzie przestepstwem.
Czy to jeszcze przedsmiertna agonia IV RP splodziła coś takiego? czy właśnie narodziła się piąta?
niedziela, 10 luty 2008 @ 11:54
Kwiryniusz, spot to nówka, więc zdaje się, że piąta. Choć sam scenariusz mógł powstać jeszcze za wesołych czasów Ziobry…
wtorek, 12 luty 2008 @ 3:30
Moze czas wreszcie nauczyc kochany narod ze piesek to odpowiedzialnosc i nauczyc ich najlepiej dotkliwie karajac zbierania gowienek z trawnikow. Bo wdeptywanie w psie gowna to przyjemnosci nie nalezy.
A kultura spoleczenstwa jest taka ze narazie smieja sie z ludzi ktorzy to robia.. Coz sami sobie gdzie popadnie nie sracie prawda? Wiec dlaczego uwazacie ze wasze psy moga nasrac mi na chodniku?
wtorek, 12 luty 2008 @ 3:53
Behem0cie, dyskusja jest o skuteczności reklam, a nie o tym, czy chodnik lub trawnik to odpowiednie miejsce na psią kupę. W tej drugiej kwestii, jak się wydaje, istnieje tu już konsensus - po Twojej myśli.