To się nazywa zaskoczyć miliony. Nie wiem, co JP2 wziął przed tym występem, ale ja też chcę!
Ten wpis został dodany piątek, 1 luty 2008 o 20:04 i widnieje w JP2, Kościół, Papież . Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0
You can leave a response, or trackback from your own site.
Buractwem jest nasmiewanie sie z niezyjacego wielkiego czlowieka, nawet jesli niezgadzalo sie z jego pogladami. Na dodatek zmontowanym filmikiem. Buractwem jest w tym wypadku ironia typu - a co burakowatego jest w zachwycaniu sie… Tomus, i nie mow ze tego nie rozumiesz, jestes zbyt inteligentny
Long long time ago (zanim jeszcze wynaleziono tubkę) film ten krążył po różnych pokazach offowych (a licealna młodzież się zachwycała i śmiała: hihihi, a czym on się upalił, ja też tego chcę), a towarzyszyła mu legenda, urban watykan legenda, można powiedzieć. Że nie można go rozpowszechniać, że to tajemnica jest, kler nie chce, żeby ludzie widzieli, że JP2 też ma poczucie humoru. Lecz tajemniczo materiał ten został wykradziony i krążył i ludzie wiedzieli, że JP2 też potrafi śmiać się z siebie i z ludzi.
I nie wiem, ile prawdy w tych tajemniczych legendach, ale to naprawdę stara i mało sensacyjna legenda.
Sans merci, ale ja się urodziłem w roku, w którym ten filmik nakręcono i na żadnym pokazie offowym w czasach, gdy był świeży, nie miałem szans go zobaczyć. Jak podejrzewam, większość mych czytelników również. Dla nas zatem to, mimo wszystko, sensacja. Choćby w wymiarze wizerunkowym - dziś pamięta się zupełnie innego JP2.
Tommy, po pierwsze, wszystko wskazuje na to, że filmik nie był zmontowany. Po drugie - fakt, bohater nie żyje, ale jakoś nie mamy problemu dobrze się bawić słuchając występów publicznych innych nieżyjących: choćby Gomułki czy Cyrankiewicza. Nadal więc nie widzę, gdzie niby tkwi problem.
Gomułka,Cyrankiewicz…?
Znaj Pan proporcje ,hadko czytać kogoś kto ma tak rozbudzone ego /info z innych wypowiedzi Szanownego Pana/ - tandeta jest nieuleczalna .
Według mnie całe to nagranie stawia JP2 w pozytywnym świetle. Pokazuje człowieka, który w kazdej sytuacji potrafił zachować dystans i śmiać się z innymi. Taki był i takim powinniśmy go zapamiętać.
No skoro mu nie dali tekstu przemówienia, to musiał improwizować Dowodzi to dużego poczucia humoru i skromności i stawia Jana Pawła II w bardzo dobrym świetle. Ogólnie - miło się zdziwiłem
Generalnie nic zlego co mogloby stawiac JP2 w zlym swiecie.
Troche zabawne, troche zalosne… tak cos posrodku.
Ocenianie tego w jakikolwiek sposob nie jest ujmujace JP2 mial duzo samokrytycyzmu wobec siebie i swiata.
Nie badzcie wiec bardziej papiescy od… papieza
Nie wiem, czy jp2 faktycznie miał wobec siebie dystans, jak tu niektórzy próbują sugerować, ale mogę się założyć, że po tym występie nabrała do niego dystansu część z widzów. Widok muczącego faceta ubranego na biało faktycznie jest wielkim przeżyciem duchowym. Aż na chwilę przestałem być ateistą ;).
[...] Od początków chrześcijaństwa każdy szanujący się papież jest z definicji nieźle nawiedzony. U Alkuda ciekawy rysunek, pokazujący, co dokładnie nawiedza aktualnego następcę świętego [...]
piątek, 1 luty 2008 @ 20:18
Grzyby, jak nic grzyby
piątek, 1 luty 2008 @ 20:25
eee, mogles sobie darowac ten wrzut…nie zachowuj sie jak burak, to strona ponoc dla myslacych
piątek, 1 luty 2008 @ 20:26
A co jest burakowatego w zachwycaniu się występami publicznymi Papieża-Polaka?
piątek, 1 luty 2008 @ 20:27
Hahaha..Bardzo zabawne
piątek, 1 luty 2008 @ 21:07
zgadzam sie z zieutkiem
moje życie już nigdy nie będzie takie samo. Tommy jeśli juz widziałes, to wcale nie znaczy, że inni nie zasługują
piątek, 1 luty 2008 @ 21:54
o ja pierd…!
piątek, 1 luty 2008 @ 22:54
Generalnie mam dwie hipotezy:
- grass od dziwisza
- koks od jakiegoś innego kolegi w sukience.
piątek, 1 luty 2008 @ 23:42
Ciekawe czy po tym boli głowa…
sobota, 2 luty 2008 @ 0:25
Winko mszalne, a co
sobota, 2 luty 2008 @ 1:52
Buractwem jest nasmiewanie sie z niezyjacego wielkiego czlowieka, nawet jesli niezgadzalo sie z jego pogladami. Na dodatek zmontowanym filmikiem. Buractwem jest w tym wypadku ironia typu - a co burakowatego jest w zachwycaniu sie… Tomus, i nie mow ze tego nie rozumiesz, jestes zbyt inteligentny
sobota, 2 luty 2008 @ 2:29
Long long time ago (zanim jeszcze wynaleziono tubkę) film ten krążył po różnych pokazach offowych (a licealna młodzież się zachwycała i śmiała: hihihi, a czym on się upalił, ja też tego chcę), a towarzyszyła mu legenda, urban watykan legenda, można powiedzieć. Że nie można go rozpowszechniać, że to tajemnica jest, kler nie chce, żeby ludzie widzieli, że JP2 też ma poczucie humoru. Lecz tajemniczo materiał ten został wykradziony i krążył i ludzie wiedzieli, że JP2 też potrafi śmiać się z siebie i z ludzi.
I nie wiem, ile prawdy w tych tajemniczych legendach, ale to naprawdę stara i mało sensacyjna legenda.
sobota, 2 luty 2008 @ 8:47
Sans merci, ale ja się urodziłem w roku, w którym ten filmik nakręcono i na żadnym pokazie offowym w czasach, gdy był świeży, nie miałem szans go zobaczyć. Jak podejrzewam, większość mych czytelników również. Dla nas zatem to, mimo wszystko, sensacja. Choćby w wymiarze wizerunkowym - dziś pamięta się zupełnie innego JP2.
sobota, 2 luty 2008 @ 9:18
Tommy, po pierwsze, wszystko wskazuje na to, że filmik nie był zmontowany. Po drugie - fakt, bohater nie żyje, ale jakoś nie mamy problemu dobrze się bawić słuchając występów publicznych innych nieżyjących: choćby Gomułki czy Cyrankiewicza. Nadal więc nie widzę, gdzie niby tkwi problem.
sobota, 2 luty 2008 @ 11:01
Łysakowski!
Gomułka,Cyrankiewicz…?
Znaj Pan proporcje ,hadko czytać kogoś kto ma tak rozbudzone ego /info z innych wypowiedzi Szanownego Pana/ - tandeta jest nieuleczalna .
sobota, 2 luty 2008 @ 12:32
Według mnie całe to nagranie stawia JP2 w pozytywnym świetle. Pokazuje człowieka, który w kazdej sytuacji potrafił zachować dystans i śmiać się z innymi. Taki był i takim powinniśmy go zapamiętać.
sobota, 2 luty 2008 @ 13:53
Rzecz się dzieje za oceanem, więc obstawiałbym przedawkowanie tabletek na jet lag. Fajni są też ci hierarchowie robiący zbiorowe “WTF?!”
sobota, 2 luty 2008 @ 20:25
No skoro mu nie dali tekstu przemówienia, to musiał improwizować
Dowodzi to dużego poczucia humoru i skromności i stawia Jana Pawła II w bardzo dobrym świetle. Ogólnie - miło się zdziwiłem 
sobota, 2 luty 2008 @ 21:57
Może to jeden z tych piętnastu języków, którymi mówił biały papa.
sobota, 2 luty 2008 @ 22:05
Pan_opticum, również tak pomyślałem. Tylko nie bardzo wiedziałem, czy odgłosy fauny liczą sie jako języki…
niedziela, 3 luty 2008 @ 2:17
A ja myślę, że mial po prostu ochotę “pobabrać kompot” (ludziom myślącym chyba nie trzeba tlumaczyć, o jaki kompot chodzi);)
niedziela, 3 luty 2008 @ 11:08
Generalnie nic zlego co mogloby stawiac JP2 w zlym swiecie.
Troche zabawne, troche zalosne… tak cos posrodku.
Ocenianie tego w jakikolwiek sposob nie jest ujmujace JP2 mial duzo samokrytycyzmu wobec siebie i swiata.
Nie badzcie wiec bardziej papiescy od… papieza
niedziela, 3 luty 2008 @ 13:32
http://www.ateista.pl/articles.php?id=91
niedziela, 3 luty 2008 @ 22:30
Nie wiem, czy jp2 faktycznie miał wobec siebie dystans, jak tu niektórzy próbują sugerować, ale mogę się założyć, że po tym występie nabrała do niego dystansu część z widzów. Widok muczącego faceta ubranego na biało faktycznie jest wielkim przeżyciem duchowym. Aż na chwilę przestałem być ateistą ;).
poniedziałek, 4 luty 2008 @ 16:33
Bo to jest tak: bóg to byk. Bo niby skąd święte krowy, którymi zapchane państwo lechitów…?
wtorek, 5 luty 2008 @ 0:04
Tomek… żal mi Cię!! Sprawiasz wrażenie inteligentnego faceta, a tak na prawdę jesteś zwykłym pozerem… żal.pl— nic dodać, nic ująć!!
wtorek, 5 luty 2008 @ 6:27
Próba nawrócenia?
poniedziałek, 11 luty 2008 @ 22:11
[...] Od początków chrześcijaństwa każdy szanujący się papież jest z definicji nieźle nawiedzony. U Alkuda ciekawy rysunek, pokazujący, co dokładnie nawiedza aktualnego następcę świętego [...]
niedziela, 2 marzec 2008 @ 11:53
nie żartuj z paierza