Posted by: Tomek Lysakowski on: piątek, 1 luty 2008
Amerykańscy chrześcijanie żegnają zmarłego niedawno Heatha Ledgera (za Brochą):
Garść uwag dla niezorientowanych: Kościół, który tak odważnie wciela w życie antygejowskie nauki rozmaitych Terlikowskich, Orzechowskich i Życińskich, to Westboro Baptist Church. Ta szeroko znana w Stanach kongregacja, oprócz głośnych pikiet na pogrzebach (wierni protestują przeciw faktowi, że w Ameryce nie zabija się ateistów, homoseksualistów, lekarzy i wyznawców religii innych niż chrystianizm) zajmuje się również prowadzeniem licznych stron internetowych, tłumaczących zawarte w Piśmie Świętym nauki moralne na współczesny angielski. Nazwy tych witryn: God Hates Fags, Got Hates Sweden, God Hates Canada czy wreszcie God Hates America (na rejestrację oczekują ponoć jeszcze God Hates Earth i God Hates Mankind), nie pozostawiają wątpliwości, że WBC pozostaje w awangardzie promocji miłości. Tej prawdziwej miłości, którą do bliźnich odczuwają wyłącznie wyznawcy Chrystusa.
“Amerykanscy chrzescijanie” – wszyscy ?? tak zaczac to czysta manipulacja 
Konstytucja pozwala Ci “kochac sie” z innym facetem, mi pozwala nie lubic takich jak Ty. Nie ma OBOWIAZKU kochania kochajacych inaczej, jesli oni moga robic sobie parady milosci, mi wolno demonstrowac niechec do nich. Homoseksualista nie jest kims lepszym, co od niedawna wydaje sie byc promowane w Eurosojuzie.
A jak by próbowała wyjaśnić te zachowania socjobiologia? Mam na myśli, rzecz jasna, nie pikietowanie, tylko niechęć lub wrogość (czy to jawną, czy też skrywaną) wobec homoseksualistów.
Tomek,
“Tej prawdziwej miłości, którą do bliźnich odczuwają WYłąCZNIE wyznawcy Chrystusa.”
(pozwolilam sobie wyroznic)
przeczytales to, co napisales?
Tomku, to przeczytaj raz jeszcze i zastanów się, czy nie jest to aby… hmm… odrobinę wybiórcze traktowanie rzeczywistości?
W razie potrzeby mogę posłużyć przykładami przejawów, jak piszesz, “tej prawdziwej miłości do bliźnich”, ze strony różnych nie-wyznawców ani Chrystusa, włączając w to nie-wyznawców żadnego Boga ani boga, ani bogów w ogóle (jeżeli nie jesteś świadom takowych).
Czarno-białe obrazki są fajne i wszyscy je lubimy, ale jednak trochę upraszczają świat, prawda?
(’ani’ przed ‘Chrystusa’ umknęło korekcie przed wysłaniem komentarza
)
no to tego twierdzenia ja sie generalnie nie czepiam, ale ‘cos napisal – napisales’ i wydzwiek byl troche inny, choc moze to moja subiektywna interpretacja
Poza tym jesli chodzi o WBC, to o ile wiem nie uwazaja oni milosci blizniego za nic zblizonego do fundamentalnej zasady chrzescijanstwa (nie jestem znawczynia tej formacji ale mialam kiedys wspollokatora, ktory interesowal sie nimi jako swego rodzaju ‘nieciekawa ciekawostka’ przyrodnicza i troche o nich opowiadal). O ile pamietam twierdza oni, ze twierdzenie iz Bog kocha ludzi jest najwiekszym klamstwem w dziejach historii… czy jakos tak (patrz banery: God hates you). Chrzescijanstwo opiera sie na Biblii, a w Biblii (nawet w ewangeliach) kazdy znajdzie cos dla siebie – ten kto chce milowac blizniego i ten kto chce go nienawidzic.
tenar napisała:”Chrzescijanstwo opiera sie na Biblii, a w Biblii (nawet w ewangeliach) kazdy znajdzie cos dla siebie – ten kto chce milowac blizniego i ten kto chce go nienawidzic.”
W Biblii jest napisane: Jan. 3:16
Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
(BW)
Mat. 22:39
39. A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego.
(BW)
Jako chrześcijanka przyznaję, że najtrudniejszym do realizacji, a często wręcz niemożliwym do realizacji jest to przykazanie, zapisane w ew. Mat. 5:44,łukasza 6;24-35
44. A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych ..
1 | brocha
piątek, 1 luty 2008 @ 13:44
Nie byłbym uczciwy gdybym nie dodał, że ta sama organizacja prowadzi stronę: “Priests rape boys” na której można poznajdować takie oto całkiem prawdziwe stwierdzenia: