Hardcore dla myślących

Survival of the fittest

Posted by: Tomek Lysakowski on: niedziela, 27 styczeń 2008

Idee darwinowskie nie cieszą się w reklamie zbyt wielkim wzięciem, czemu zresztą trudno się dziwić: konkurencyjne obrazki kreacjonistów (naga Ewa w Raju, wąż, owoc zakazany) znacznie lepiej działają na wyobraźnię (i, co za tym idzie, sprzedają się w mediach) niż wizje ryb, którym przez miliony lat płetwy powolutku przekształcają się w kończyny. Dlatego tak cieszą spoty kanadyjskiej kampanii “Drink milk”, w których, mimo chronologicznego pomieszania (np. jaskiniowcy i dinozaury), jak mantra wraca jedna z podstawowych tez darwinizmu:

Odpowiedzi: 3 do "Survival of the fittest"

Ostatni spot jest najgłębszy. Łańcuch pokarmowy w najczystszej postaci.

najgłębszy? głupi, jak cała reszta

blog w sumie niezły dlatego szkoda na nim miejsca na taki chłam

Napisz odpowiedź

Starsze

Statystyka

  • 766,792 odwiedzających