Torchwood 2
Trwa odliczanie. Już za tydzień w BBC Two druga seria Torchwooda. Twórca i producent serialu, Russel T Davies, obiecuje, że będzie znacznie ostrzejsza od pierwszej. I na poparcie swych słów prezentuje taki oto teaser:
Dziesięć dni po brytyjskim debiucie Torchwood 2 wchodzi na ekrany amerykańskie (ciekawe, kiedy dotrze do Polski?), na którą to okoliczność przygotowano trailer o niebo bardziej dynamiczny niż zapowiedzi pokazywane na Wyspach (też już dostępne na YouTubie). Poprzednia seria pobiła rekord oglądalności na BBC America, oczekiwania względem tej (sądząc po budżecie samego trailera) są chyba podobne…
Efekty specjalne, zapowiadane gwiazdy i rozmach promocyjny sugerują, że Daviesowi udało się wreszcie wywalczyć dla swego ukochanego dziecka budżet porównywalny z tym, jakim na co dzień dysponuje przy Doktorze Who. Czy jednak ilość (w tym wypadku kasy) przełoży się na jakość (choćby gry aktorskiej, która - jeśli nie liczyć przyzwoitej kreacji Myles, świetnego Barrowmana i paru trzecioplanowych postaci - w pierwszej serii pozostawiała wiele do życzenia), przekonamy się 16 stycznia. Ja trzymam kciuki…
Ten wpis został dodany środa, 9 styczeń 2008 o 20:30 i widnieje w BBC, Barrowman, LGBT, RTD, Torchwood . Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0 You can leave a response, or trackback from your own site.
środa, 9 styczeń 2008 @ 21:33
super
nie mogę się doczekać 
środa, 9 styczeń 2008 @ 23:18
Prawie jak James Bond
środa, 9 styczeń 2008 @ 23:31
a warto to ogladac? Za chwile nowy sezon Battlestar, a doba sie nie rozciaga.
środa, 9 styczeń 2008 @ 23:38
Myślę, że KRRiTV nie pozwoli tego oglądać.
środa, 9 styczeń 2008 @ 23:41
Lonegunman, prawdopodobnie nie warto. Ale i tak od oglądania niektórych rzeczy trudno się powstrzymać
środa, 9 styczeń 2008 @ 23:42
Marcin, myślisz że posuną się do aż takiej reklamy?
czwartek, 10 styczeń 2008 @ 0:04
Czemu ten serial to taka sensacja?
Pytam, bo pierwsze o nim słyszę 
czwartek, 10 styczeń 2008 @ 11:25
Bo to spin-off najpopularniejszego brytyjskiego serialu dla dzieci, zrobiony przez twórcę najlepszego serialu w historii telewizji.
czwartek, 10 styczeń 2008 @ 20:24
Doctor Who to nie tylko dla dzieci
Najgorsze, że przepadła mi opcja lotu do Bristolu (50mil od Cardiff) za złotówkę

Ale lecę za to do Londynu i odwiedze Canary Wharff
czwartek, 10 styczeń 2008 @ 20:28
Jenek, wiem. Niemniej nic nie poradzę, że jak to oglądam, to czuję się, jakbym znów miał 10 lat
czwartek, 10 styczeń 2008 @ 20:29
PS. Uważaj na zabłąkanych Cybermanów
czwartek, 10 styczeń 2008 @ 23:41
i rzecz jasna Dalekow. Prosilbym o uszczegolowienie odpowiedzi - Torchwood blizej do Doktora, czy X- fila (lub jeszcze lepiej Lone Gunmenow)? Wiem, ze prosciej byloby to obejrzec, ale jak obejrze jeden odcinek, to pozniej drugi i tak juz pojdzie…
piątek, 11 styczeń 2008 @ 6:40
Hmmm, tak patrząc, zdecydowanie najbliżej Torchwoodowi do Doktora. W końcu to niemal bez wyjątku ci sami scenarzyści, ci sami (w większości) aktorzy (i co, za tym idzie, postaci) i tylko troszkę inne (bardziej dorosłe, ale tylko w sensie obyczajowym) historie…
sobota, 12 styczeń 2008 @ 19:06
Bez kitu. Serial nadawany przez pół wieku prawie, a tylko 700 odcinków. To jest dowód na to, że teoria iż zła moneta wypiera dobrą jest prawdziwa. Przeciętna telenowela już oscyluje wokół 2tys. odcinków ;P
piątek, 18 styczeń 2008 @ 22:23
[...] bang bang Piątkowy wieczór daje chwilkę oddechu, jest więc czas na zaległą recenzję zapowiadanego tu kiedyś pierwszego odcinka drugiego sezonu “Torchwooda”. Emisja była w środę [...]
sobota, 19 styczeń 2008 @ 1:33
[...] bang bang Piątkowy wieczór daje chwilkę oddechu, jest więc czas na zaległą recenzję zapowiadanego kilka dni temu pierwszego odcinka drugiego sezonu “Torchwooda”. Emisja była w środę [...]