Telecmoki
Proces wymiany śliny i Kiedy ptaszek wkłada ptaszkowi w jednym. Występ sprzed ponad tygodnia; z góry przepraszam za jakość obrazu:
Następna rozmowa z Iwoną Schymallą czeka mnie dziś w VOX FM o 20:00. Tym razem będą nam towarzyszyć katoliccy kapłani, dyskusja zaś będzie dotyczyć… chodzenia po kolędzie.
Bądźcie ze mną.
Tomku, ile dzieciaków to słuchało :>, a ten ptaszek to jak z tego Shreka
Ja wiem czy całowanie w miejsce publiczne, tfu, w miejscu publicznym jest takie tolerowane? U nas w Krakówku to różnie z tym bywa :>
Abiekt, dzieciaki chyba wtedy generalnie spały, bo w przerwie świątecznej nie ma lekcji, więc i nie ma po co wpół do siódmej wstawać. Rozmowa była więc absolutnie bezpieczna
Pielgrzym, mówiłem, że to rzecz zmienna kulturowo
właśnie cie słucham. heh masz śmieszny akcent
trzeba było powiedzieć jakiś antyklerykalny kawał
Heh, w lekkim off topie o Aborcji i in vitro Ksiądz vs Tomek 0-1
. Mam nadzieję, że ta audycja jest nagrywana
Na pewno jest powtórka – dzisiaj w okolicach północy. Chyba będzie nagrywana – Aczkolwiek format strumienia, w jakim nadaje VOX online pozostawia wiele do życzenia.
Tego tu to nie dałam rady, w ogóle nic nie widać i zacina się [zauważyłam tylko z boku w pewnym momencie małą dziewczynkę, bardzo podobną do Tomka; ale nie z tej strony co Schymalla
].
Nawet posłuchałam sobie tego i jestem totalnie zdołowana wypowiedziami księdza. Właściwie w niczym się nie zgadzam. Mam nadzieję, że uda mi się w weekend napisać u mnie coś o tym. Szczególnie załamała mnie uwaga o antykoncepcji i aborcji. Ksiądz sugerował, jakoby antykoncepcja to mniej ważne , aborcja bardziej – chyba w znaczeniu, że to cięższy grzech? Zamierzam popastwić się nad taką “logiką” -wyłapałam jeszcze kilka “kwiatków”. Poza tym, na Boga, nie żartuję! Jak można mówić “wartałoby” ???
Ksiądz dwa razy powiedział ze swadą ” wartałoby” a przecież to jest przestrzeń publiczna. Nie jestem pewna czy to nie była swoista demonstracja, nawet troche przemoc symboliczna
. W każdym razie trudno mi uwierzyć, że on nie wie, ze tak sie nie mówi. Raczej nie przywiazuje do tego znaczenia. Rewolucja kulturalna? Na tym tle rozanielona wypowiedż Tomka o kiełbasie i wódce zaoceanicznej była bardzo fajna.
Uważam, ze Tomek nawet nie ma takiego “akcentu”, zreszta jak ktos ma, to tez jego sprawa. [ Specjalnie dokuczam troszeczkę]. Jeśli chodzi o akcent, to uwazam, że u Tomka to “śladowe ilości orzechów” – takze nie jest to pasztet i jeszcze mozna znieść to… Chociąż Poniedziałek i jeden mój wykładowca z teatrologii w ogóle byli pozbawieni akcentu. Tomek moim zdaniem ma zła dykcje, w kazdym razie kiedy słuchałam w radiu walkmanowym. Co prawda Schymalla tez pare razy tak nabrała powietrze za głosno. Tylko ksiadz był bardzo dobry dykcyjnie, no ale ich w tym szkolą. {mogli by jescze ich uczyć, ze mówi się “warto by było”]. tomek zdecydowanie za płytko mówi i troche przez zacisniete gardło, przez co wychodzi jakby nie był na luzie
Marysiu, dzięki za rozsądne i niezwykle trafne uwagi. Faktycznie, daleko mej dykcji do doskonałości i po każdym występie obiecuję sobie nad nią popracować, tyle że… po prostu nie mam czasu na jakieś ekstra szkolenie.
A co do meritum, audycja była (od środka) bardzo miła i sympatyczna (jak zresztą wszystko w Radiu VOX). Nawet ksiądz zrobił na mnie dobre (jak na księdza) wrażenie, zwłaszcza że w przerwach można było z nim pogadać choćby o różnicach między kastylijską a meksykańską odmianą hiszpańskiego.
Na koniec obiecuję solennie zauploudować audycję najpóźniej do niedzieli, by inni również sobie posłuchali.
Ja chodziłam na fakultet z dykcji, stąd mądrzę się
. Pewnie też nie mam najlepszej.
Tak, ksiądz był miły. Tylko mnie to własnie rozwściecza – że oni są “tacy mili” , opowiadaja o tych misjach itd. Ale zawsze jest moment, kiedy zarty sie kończą i ton głosu sie zmienia. Najczęściej tym momentem jest coś o aborcji, na przykład. wiesz, oni dla ciebie i tak beda bardziej mili niz na przykład dla mnie. Jednak Ty jestes mezczyzną i ciekawa jestem, jaki był był w stosunku do niewiasty wszetecznej, nie zameznej i rozwiazłej ?
[jaki był mój proboszcz tez kiedys opiszę].
Postaram sie w niedzielę wysłać ping z moim tekstem (jeszcze nie wiem, jak tu to sie robi).
hej
na bym tak na offttopie chcial zapytac o cos, czego nie do konca zrozumialem, a co zostalo powiedziane w tej audycji
mianowicie Pan, Panie Tomaszu powiedzial mniej wiecej takie cos: “lubimy ludzi do nas podobnych bo lubimy siebie”
<>
w kazdym razie pytam Pana teraz jako psychologa spolecznego, co tak naprawde znaczy” “lubic siebie”?