Posted by: Tomek Lysakowski on: poniedziałek, 31 grudzień 2007
Państwowa służba zdrowia w akcji – studium przypadku. Nieco odgrzewane, ale uznajmy to za podsumowanie roku…
W marcu do szpitala w Zakopanem trafił góral, który uciął sobie penisa. Lekarze próbowali odesłać go m.in. do uniwersyteckiej kliniki urologicznej w Krakowie, ale tam odmówiono mu pomocy. Przez znajomych ze Śląska lekarze umówili mu więc operację w klinice w Białymstoku. Na helikopter czekali 2,5 godziny. Niestety, z powodu silnej mgły pilot musiał wylądować w okolicach Ostrowi Mazowieckiej. Stamtąd górala miała zabrać karetka. Nie zabrała, bo się popsuła. Kolejna jechała aż z Białegostoku, gdzie góral dotarł po kilkunastu godzinach, ale na zabieg było już za późno.
W całym tekście w GW nie wyjaśniono jednak najważniejszego: co dokładnie góral robił, że uciął sobie rzeczony organ? Mała kwerenda z pomocą googla przynosi zaskakującą odpowiedź: amputacja (za pomocą siekiery) nastąpiła w trakcie kłótni z żoną.
To się nazywa zrobić babie na złość.
Góral bez fujarki ale z ciupagą.
Jeden górol na giewoncie trach siekierkom sobie w prącie
Hello.
reflects the couple’s low-key approach to their royal connections.
Bye.
just meandered in….
Wasn’t what I was looking for, but very fine website. All the best….
Hiya…
Love that msn, neat site. Thank you….
1 | TJK
poniedziałek, 31 grudzień 2007 @ 3:42
kotlet