Zamroź sobie Życińskiego
Mrożąca (nie tylko krew w żyłach) grafika Bartiniego (reprodukcja za zgodą autora), którą można traktować jako ilustrację pewnej refleksji na temat Księdza Profesora Arcybiskupa:
Mrożąca (nie tylko krew w żyłach) grafika Bartiniego (reprodukcja za zgodą autora), którą można traktować jako ilustrację pewnej refleksji na temat Księdza Profesora Arcybiskupa:
piątek, 28 grudzień 2007 @ 20:15
autora tego bloga imo totalnie pogielo. Jedyne wytłumaczenie to takie, ze chce znaleźć się w księdze guinessa za największy brak obiektywizmu na świecie i w okolicach.
piątek, 28 grudzień 2007 @ 20:15
Widzę, że blog ze śmietnika zmienia się w rynsztok.
piątek, 28 grudzień 2007 @ 20:16
I chyba nie jestem odosobniony w tym sądzie.
piątek, 28 grudzień 2007 @ 20:22
brednie
piątek, 28 grudzień 2007 @ 23:48
ehm, a kiedy tę grafikę bedzie mozna kupic na aukcji w Christie’s?
sobota, 29 grudzień 2007 @ 13:15
Ja natomiast czekam niecierpliwie na dalsze oracje ks. arcybiskupa. Ciekawe, czy w ramach kampanii przeciw prezerwatywom (której tylko czekać, gdy wyczerpie sie temat in vitro), ksiądz profesor ogłosi: My też byliśmy plemnikami.
sobota, 29 grudzień 2007 @ 14:10
Idąc dalej tym tropem, niedługo abepe powie nam “Ja też kiedyś byłem swoim ojcem”.